JSW wnioskuje do ZUS o odroczenie do stycznia 2026 r. płatności składek na ok. 1,3 mld zł oraz ich spłatę w ratach przez 24 miesiące po zakończeniu odroczenia – podała spółka.
11 kwietnia 2025 roku zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął uchwałę dotyczącą złożenia wniosków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o odroczenie terminów płatności składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne oraz na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych. Wnioski obejmują składki należne za okres od kwietnia do grudnia 2025 roku i opiewają na kwotę około 1,3 mld złotych. Spółka poinformowała, że dodatkowo wnioskuje o możliwość rozłożenia tych płatności na raty – na okres do 24 miesięcy po upływie terminu odroczenia, czyli po styczniu 2026 r.
Jak podała JSW, decyzja o złożeniu wniosku wynika z trudnej sytuacji finansowej firmy. Spółka zakończyła 2024 rok stratą netto w wysokości 7,3 mld złotych, w porównaniu do niespełna miliarda złotych zysku w roku 2023. Kluczowy wpływ na wynik miało ujęcie odpisu aktualizującego wartość niefinansowych aktywów trwałych, którego łączna wartość wyniosła 6,4 miliarda złotych.
W tym samym czasie spółka przekazała, że koszt wydobycia węgla wzrósł do ponad 800 zł za tonę, podczas gdy w 2023 roku wynosił nieco ponad 700 zł za tonę. Pogorszenie wyników finansowych skłoniło zarząd do podjęcia działań zmierzających do poprawy płynności.
Równolegle JSW poinformowała o złożeniu wniosku do Ministerstwa Klimatu o zwrot tzw. składki solidarnościowej. Spółka wnioskuje o stwierdzenie nadpłaty i dokonanie zwrotu 1,61 mld złotych, zapłaconych w 2023 i dopłaconych w 2024 roku. Jak podano, JSW była jedyną firmą w kraju, która poniosła ten koszt. Składka ta została wprowadzona na mocy nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku.
W styczniu tego roku informowaliśmy, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozpatruje wniosek niemieckiej spółki Silesian Coal International Group of Companies, która jest zainteresowana koncesją na kluczowe złoża węgla koksującego w Dębieńsku, o które stara się również JSW.
Były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff podkreślił w rozmowie z serwisem Money.pl, że w takiej sytuacji polska spółka nie powinna liczyć na żadne przywileje od rządu – „Nie występują jakiekolwiek preferencje dla polskich podmiotów. Taka sytuacja byłaby sprzeczna ze wszystkimi regułami obowiązującymi w cywilizowanym świecie, a w szczególności w Unii Europejskiej”.
Jak informowaliśmy w listopadzie 2024 r. – Jastrzębska Spółka Węglowa, odnotowała 315,3 mln zł skonsolidowanej straty netto. Całe polskie górnictwo odniosło w tym okresie ponad 9,2 mld zł strat.
W porównaniu do drugiego kwartału 2023 roku wyniki finansowe spółek Skarbu Państwa były znacznie gorsze. O ile pierwszy kwartał 2024 roku obciążony był licznymi odpisami księgowymi, co miało pozwolić nowym zarządom na tzw. „czystą kartę”, to także w drugim kwartale nie obyło się bez kolejnych odpisów, które w niektórych przypadkach zdecydowanie pogorszyły wyniki firm.
Największy taki odpis dokonała Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), która z tytułu utraty wartości aktywów węglowych odpisała około 6,3 mld zł. Podobnie duży odpis wykonała Bogdanka, co również zakończyło się księgową stratą w drugim kwartale. Warto jednak zaznaczyć, że te odpisy mogą w przyszłości zostać odwrócone, zwłaszcza w związku z ostatnimi wzrostami cen węgla.
Jastrzębska Spółka Węglowa zatrudnia ponad 32 tys. pracowników. W zeszłym roku kopalnie należące do spółki wydobyły około 12 mln ton węgla, co oznacza spadek o 2 mln ton w porównaniu z 2022 rokiem i o 3 mln ton względem poziomu sprzed pięciu lat. Produkcja koksu w 2024 r. wyniosła ponad 3 mln ton.
Kresy.pl/interia.pl
































