Prezydent Serbii Aleksandar Vučić potwierdził, że przedstawiciele Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB) przybyli do kraju, aby pomóc w zbadaniu zarzutów o użycie broni akustycznej przeciwko protestującym.
Według serbskiej agencji prasowej Tanjug – prezydent Vučić oświadczył 29 marca, że funkcjonariusze FSB przybyli do Belgradu i rozpoczęli kontrolę urządzeń, które mogły zostać użyte w trakcie demonstracji antyrządowych.
Przypominamy, że 15 marca w Belgradzie odbyła się jedna z największych demonstracji w historii Serbii, gromadząc ponad 100 000 uczestników. Protestujący, w tym studenci, nauczyciele i rolnicy, wyszli na ulice, aby wyrazić sprzeciw wobec rządu prezydenta Aleksandara Vučicia, oskarżając go o korupcję i zaniedbania. Wydarzenie to było kulminacją miesięcy protestów, które rozpoczęły się po katastrofie na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, gdzie zawalenie się dachu spowodowało śmierć 15 osób.
„Będą sprawdzać i badać wszystkie urządzenia, które mamy. Przyjrzą się, czym one są, jak działają i w jaki sposób są używane” – powiedział Vučić. „Zostaną tutaj przez kilka dni – myślę, że siedem lub osiem – a potem przedstawią swoje stanowisko w sprawie broni”.
Prezydent Serbii powiedział, że celem śledztwa jest przeciwdziałanie temu, co opisał jako dezinformację na temat protestów i reakcji rządu – „Wyjdzie jeszcze więcej kłamstw na jaw” – twierdził, dodając, że społeczeństwo zobaczy „co opozycja wykorzystuje i jak oszukuje obywateli”.
Śledztwo wszczęto po oskarżeniach protestujących studentów, którzy twierdzili, że serbskie władze użyły armaty dźwiękowej podczas cichego czuwania upamiętniającego 15 osób zabitych w incydencie w Nowym Sadzie 15 marca.
Filmy udostępniane w mediach społecznościowych wydają się pokazywać głośny hałas wywołujący panikę wśród tłumu.
🚨🇷🇸 Serbian Police just used an acoustic weapon on protestors
WTAF pic.twitter.com/JAgsm3NY6E
— Concerned Citizen (@BGatesIsaPyscho) March 15, 2025
Media podają, że urządzenia te mogą emitować dźwięki o natężeniu przekraczającym 160 decybeli, co może powodować uszkodzenie słuchu, dezorientację i panikę.
Serbscy urzędnicy, w tym prezydent, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Obrony, zaprzeczyli użyciu takiej technologii. Jednak wicepremier Aleksandar Vulin przyznał, że rosyjskie służby wywiadowcze odegrały rolę w stłumieniu trwających miesiącami protestów antyrządowych w Belgradzie. Jego wypowiedź padła podczas spotkania w Moskwie z Siergiejem Szojgu, który podkreślił znaczenie serbsko-rosyjskich relacji oraz sprzeciw Belgradu wobec zachodnich sankcji nałożonych na Rosję.
Kresy.pl/tanjug.rs
































