„Nie ma ani technicznej, ani wywiadowczej potrzeby, żeby wprowadzać kontrole graniczne na granicy polsko-niemieckiej – powiedział wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. Według opozycji strona polska nie reaguje na to, co dzieje się na granicy z Niemcami.
W środę podczas posiedzenia sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych wiceminister Maciej Duszczyk przedstawił na wniosek posłów PiS informację dotyczącą paktu migracyjnego oraz deportacji migrantów do Polski przez granicę niemiecką.
#Sejm 🇵🇱 Dziś na posiedzeniu Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych odbyła się debata na temat Paktu Migracyjnego oraz sytuacji na granicy polsko-niemieckiej. Debata odbyła się na wniosek Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnę, że kilka dni temu szefowa Komisji Europejskiej… pic.twitter.com/C4pQ3ysSBZ
— Pawel Hreniak 🇵🇱 (@HreniakPawel) March 19, 2025
„Mamy dziś sprawny system przepychania migrantów do Polski przez stronę niemiecką i również w tej sprawie, która w sposób oczywisty łączy się z paktem migracyjnym, polskiemu społeczeństwu należą się wyjaśnienia” – ocenił przedstawiciel wnioskodawców poseł Paweł Hreniak z PiS.
Przypominamy, że 16 września 2024 r., Niemcy wprowadzają kontrole na wszystkich swoich granicach z powodu chęci walki z nielegalną imigracją. W ubiegłym roku niemieckie władze zapowiedziały odsyłanie nielegalnych imigrantów do sąsiednich państw, także do Polski. W lutym 2025 r. kanclerz Scholz poinformował, że uzgodnił proces deportacji z polskimi władzami.
Według działaczy Prawa i Sprawiedliwości – działania Niemiec prowadzone są poza formalnymi procedurami readmisji porozumienia Dublin III – „Ta nieformalna procedura jest o tyle prostsza do przeprowadzenia przez Niemców, że strona polska nie wprowadziła na zasadzie wzajemności kontroli granicznej. Strona polska kompletnie nie reaguje na to, co dzieje się na granicy polsko-niemieckiej” – komentował poseł Hreniak.
Wiceminister Duszczyk podkreślił w odpowiedzi, że strona polska będzie „nadal naciskać na to, żeby te kontrole graniczne zostały zawieszone” – „Jestem tutaj sceptyczny […] Myślę, że Niemcy przez jakiś czas będą chciały utrzymywać te kontrole granic, bo taka jest ich polityka” – ocenił. Duszczyk podkreślił, że z rozmów ze strażą graniczną wynika, że w Polsce takie kontrole nie powinny być wprowadzane. „Nie ma takiej potrzeby ani technicznej, ani wywiadowczej, ani jeśli chodzi o ruchy migracyjne” – zaznaczył.
Wiceminister dodał, że Polska nie wprowadzi kontroli na granicy z Niemcami z obawy miejsca pracy. Takie rozwiązanie miałoby się wiązać z „pozbawieniem pracy ok. 15 tys. ludzi pracujących na przygranicznych bazarach”. Ponadto osoby z przygranicznych miejscowości miałyby utrudniony dojazd do pracy za granicą. „To byłoby z gigantyczną szkodą dla tych wszystkich miejscowości, które są przygraniczne i musimy też to brać pod uwagę” – powiedział.
Dodał, że jeżeli Niemcy będą działały na szkodę interesu Polski, to wśród możliwości jest m.in. wprowadzenie kontroli. Jak mówił, resort jest w kontakcie z Austrią, której władze poinformowały, że Wiedeń nie będzie przyjmować migrantów, którzy zostaną zawróceni na niemieckiej granicy.
„Propozycja austriacka jest […] na stole – powiedział Duszczyk – „Zobaczymy, jak ostatecznie stanowisko niemieckie będzie w tym zakresie wyglądało”.
Wiceminister mówił również o pakcie migracyjnym, który zacznie obowiązywać od 2026 r. i nałoży na kraje członkowskie obowiązek rozlokowywania co roku co najmniej 30 tys. migrantów pod groźbą kar finansowych – 20 tys. euro za każdy nierozpatrzony wniosek.
„Nie będzie ratyfikowane nic z paktu, co w jakikolwiek sposób zagrażałoby bezpieczeństwu Polski” – mówił Duszczyk. Dodał, że państwa członkowskie będą mogły dowolnie przyjąć instrumenty, które będą chciały zastosować. Zaznaczył, że Polska nie przyjmie żadnego migranta w ramach paktu migracyjnego – Mamy na piśmie potwierdzone to, że Polska tego nie będzie musiała zrobić – podkreślił.
Pakt migracyjny umożliwia państwom UE zastosowania tzw. alternatywnych środków solidarnościowych, jak np. oddelegowanie personelu.
Przypominamy, że według niemieckiego dziennika BZ – Polska przyjmuje wszystkich imigrantów wysyłanych przez Niemcy – „Włochy przyjęły w 2024 r. tylko czterech z kilku tysięcy uchodźców. Polska jest zupełnie inna: sąsiedni kraj przyjmuje każdego złapanego ‘dublińskiego’ uchodźcę. Jednak większość deportowanych szybko wraca do Niemiec – często z pomocą przemytników” – oświadczył sędzia administracyjny cytowany przez dziennik BZ.
Większość Polaków obawia się wzrostu liczby imigrantów z powodu przyjęcia unijnego paktu migracyjnego – pokazują wyniki sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej”. 58,6 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie „czy Pani/Pana zdaniem Polsce grozi zwiększony napływ imigrantów w związku z przyjęciem przez Unię Europejską paktu migracyjnego”.
Kresy.pl/X































