„Nie ma ani technicznej, ani wywiadowczej potrzeby, żeby wprowadzać kontrole graniczne na granicy polsko-niemieckiej – powiedział wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. Według opozycji strona polska nie reaguje na to, co dzieje się na granicy z Niemcami.

W środę podczas posiedzenia sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych wiceminister Maciej Duszczyk przedstawił na wniosek posłów PiS informację dotyczącą paktu migracyjnego oraz deportacji migrantów do Polski przez granicę niemiecką.

„Mamy dziś sprawny system przepychania migrantów do Polski przez stronę niemiecką i również w tej sprawie, która w sposób oczywisty łączy się z paktem migracyjnym, polskiemu społeczeństwu należą się wyjaśnienia” – ocenił przedstawiciel wnioskodawców poseł Paweł Hreniak z PiS.

Przypominamy, że 16 września 2024 r., Niemcy wprowadzają kontrole na wszystkich swoich granicach z powodu chęci walki z nielegalną imigracją. W ubiegłym roku niemieckie władze zapowiedziały odsyłanie nielegalnych imigrantów do sąsiednich państw, także do Polski. W lutym 2025 r. kanclerz Scholz poinformował, że uzgodnił proces deportacji z polskimi władzami.

Według działaczy Prawa i Sprawiedliwości – działania Niemiec prowadzone są poza formalnymi procedurami readmisji porozumienia Dublin III – „Ta nieformalna procedura jest o tyle prostsza do przeprowadzenia przez Niemców, że strona polska nie wprowadziła na zasadzie wzajemności kontroli granicznej. Strona polska kompletnie nie reaguje na to, co dzieje się na granicy polsko-niemieckiej” – komentował poseł Hreniak.

Wiceminister Duszczyk podkreślił w odpowiedzi, że strona polska będzie „nadal naciskać na to, żeby te kontrole graniczne zostały zawieszone” – „Jestem tutaj sceptyczny […] Myślę, że Niemcy przez jakiś czas będą chciały utrzymywać te kontrole granic, bo taka jest ich polityka” – ocenił. Duszczyk podkreślił, że z rozmów ze strażą graniczną wynika, że w Polsce takie kontrole nie powinny być wprowadzane. „Nie ma takiej potrzeby ani technicznej, ani wywiadowczej, ani jeśli chodzi o ruchy migracyjne” – zaznaczył.

Wiceminister dodał, że Polska nie wprowadzi kontroli na granicy z Niemcami z obawy miejsca pracy. Takie rozwiązanie miałoby się wiązać z „pozbawieniem pracy ok. 15 tys. ludzi pracujących na przygranicznych bazarach”. Ponadto osoby z przygranicznych miejscowości miałyby utrudniony dojazd do pracy za granicą. „To byłoby z gigantyczną szkodą dla tych wszystkich miejscowości, które są przygraniczne i musimy też to brać pod uwagę” – powiedział.

Dodał, że jeżeli Niemcy będą działały na szkodę interesu Polski, to wśród możliwości jest m.in. wprowadzenie kontroli. Jak mówił, resort jest w kontakcie z Austrią, której władze poinformowały, że Wiedeń nie będzie przyjmować migrantów, którzy zostaną zawróceni na niemieckiej granicy.

„Propozycja austriacka jest […] na stole – powiedział Duszczyk – „Zobaczymy, jak ostatecznie stanowisko niemieckie będzie w tym zakresie wyglądało”.

Wiceminister mówił również o pakcie migracyjnym, który zacznie obowiązywać od 2026 r. i nałoży na kraje członkowskie obowiązek rozlokowywania co roku co najmniej 30 tys. migrantów pod groźbą kar finansowych – 20 tys. euro za każdy nierozpatrzony wniosek. 

„Nie będzie ratyfikowane nic z paktu, co w jakikolwiek sposób zagrażałoby bezpieczeństwu Polski” – mówił Duszczyk. Dodał, że państwa członkowskie będą mogły dowolnie przyjąć instrumenty, które będą chciały zastosować. Zaznaczył, że Polska nie przyjmie żadnego migranta w ramach paktu migracyjnego –  Mamy na piśmie potwierdzone to, że Polska tego nie będzie musiała zrobić – podkreślił.

Pakt migracyjny umożliwia państwom UE zastosowania tzw. alternatywnych środków solidarnościowych, jak np. oddelegowanie personelu.

Przypominamy, że według niemieckiego dziennika BZ – Polska przyjmuje wszystkich imigrantów wysyłanych przez Niemcy – „Włochy przyjęły w 2024 r. tylko czterech z kilku tysięcy uchodźców. Polska jest zupełnie inna: sąsiedni kraj przyjmuje każdego złapanego ‘dublińskiego’ uchodźcę. Jednak większość deportowanych szybko wraca do Niemiec – często z pomocą przemytników” – oświadczył sędzia administracyjny cytowany przez dziennik BZ.

Większość Polaków obawia się wzrostu liczby imigrantów z powodu przyjęcia unijnego paktu migracyjnego – pokazują wyniki sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej”58,6 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie „czy Pani/Pana zdaniem Polsce grozi zwiększony napływ imigrantów w związku z przyjęciem przez Unię Europejską paktu migracyjnego”.

Kresy.pl/X

Tagi: , , , , , , , , ,
forma płatności