Ukraińscy dowódcy przestrzegają, że zawieszenie broni może dać Kremlowi czas na przegrupowanie sił i ponowny atak.
Porozumienie z Federacją Rosyjską w sprawie zakończenia wojny może być zamaskowaną katastrofą dla Ukrainy.
Jak powiedział CNN Wołodymyr Sablin, dowódca batalionu 66. Brygady Zmechanizowanej, “jeśli teraz nastąpi zawieszenie broni, będzie dla nas tylko gorzej. Ponieważ wróg się otrząśnie, utworzy nowe jednostki wojskowe, przegrupuje się i zaatakuje ponownie” – wyjaśnił Sablin.
Anonimowy przedstawiciel jednego z europejskich ministerstw obrony powiedział CNN, że trwają „aktywne dyskusje” na temat zawieszenia broni. Zgodnie z planem pokojowym nowego specjalnego przedstawiciela prezydenta USA Donalda Trumpa na Ukrainę, Keitha Kellogga, po zawieszeniu broni siły NATO zostaną rozmieszczone w strefie zdemilitaryzowanej. To jest kluczowa zasada planu pokojowego.
“Gdyby NATO mogło wysłać wojska, byłoby to gwarancją bezpieczeństwa na Ukrainie, ponieważ Federacja Rosyjska, bez względu na to, jak bardzo mówi, że nie boi się nikogo, w rzeczywistości boi się Ameryki i NATO jako całości” – skomentował Sablin inicjatywę Amerykanów.
Publikacja zauważa, że ukraińska armia na linii frontu jest sceptycznie nastawiona do porozumienia o zawieszeniu broni z Federacją Rosyjską. “Prawdopodobieństwo zawieszenia broni wynosi zaledwie 30%. Ponieważ sytuacja na froncie nie jest taka, abyśmy mogli zobaczyć rozejm. Wszystko to jest bardzo trudne” – powiedział reporterom ukraiński wojskowy o imieniu Wiktor.
W wywiadzie udzielonym agencji Associated Press Zełenski uznał, że Rosja nie chce angażować się w rozmowy o zawieszeniu broni ani omawiać żadnych ustępstw w czasie, gdy jego wojska mają przewagę na polu bitwy. Według niego tylko groźba kolejnych amerykańskich sankcji wymierzonych w amerykański system energetyczny zmusiłaby Moskwę do negocjacji.
Wypowiedzi Zełenskiego nastąpiły po piątkowych komentarzach Trumpa, który powiedział, że amerykańscy i rosyjscy urzędnicy „już rozmawiają” o zakończeniu wojny. Trump określił to jako „bardzo poważne” negocjacje, ale nie chciał mówić o szczegółach. „Mogą mieć własne relacje, ale mówienie o Ukrainie bez nas — to niebezpieczne dla wszystkich” — skomentował jej prezydent.
Zełenski skarżył się, że rozmowy jakie jego administracja prowadzi z władzami USA utrzymane są tylko na “ogólnym poziomie” i liczy na bezpośrednie spotkania urzędników ukraińskich i amerykańskich. Jak stwierdził – „Musimy nad tym więcej popracować”.
Kresy.pl/CNN





























