Unia Europejska udzieliła Węgrom gwarancji bezpieczeństwa, oznajmił w poniedziałek węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjártó. Jednak brak takiej deklaracji ze strony Brukseli.
„Węgry otrzymały wymagane gwarancje bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Komisja Europejska zobowiązała się do ochrony dostaw rurociągów gazu ziemnego i ropy prowadzących do państw członkowskich UE” – zadeklarował na portalach społecznościowych Szijjártó, jak zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Według niego „integralność infrastruktury energetycznej odpowiadającej potrzebom państw członkowskich UE jest kwestią bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej”.
„Komisja Europejska zwraca się także do Ukrainy o zapewnienie gwarancji utrzymania dostaw ropy do UE” – twierdził szef węgierskiego MSZ.
Wcześniej w poniedziałek Szijjártó poinformował, że Budapeszt poprze decyzję o przedłużeniu unijnych sankcji wobec Federacji Rosyjskiej w zależności od udzielenia takich gwarancji. Do zapewnienia Węgrom takich gwarancji szef ich dyplomacji wzywał jeszcze w sobotę.
Z początkiem bieżącego roku Ukraina zaprzestała tranzytu rosyjskiego gazu, po wyczerpaniu się kontraktu z Gazpromem, którego Kijów postanowisł nie przedłużać.
Właśnie tą drogą większość importowanej ropy otrzymywały i Węgry, i Słowacja. Doprowadziło to do napięć w relacjach Kijowa z Budapesztem i Bratysławą.
Ukraina nadal natomiast dostarcza na zachód rosyjską ropę naftową.
W poniedziałek Rada UE przedłużyła unijne sankcje gospodarcze wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy, do 31 lipca 2025 roku, uzasadniając to „kontynuacją działań mających na celu destabilizację sytuacji na Ukrainie”.
W dokumencie czytamy, że środki te „obejmują także zakaz importu lub transportu drogą morską ropy naftowej i niektórych produktów naftowych z Rosji do UE, dezaktywację systemów SWIFT kilku rosyjskich banków oraz zawieszenie działalności nadawczej i licencji w Unii Europejskiej kilku […] mediów dezinformacyjnych.” – zacytował Interfax.
interfax.ru/kresy.pl
































