Dzień po rakietowym ostrzale Izraela przez jemeński Ansarullah amerykański siły zbrojne przypuściły atak na terytorium tego państwa. Celem miało być centrum dowodzenia tego ruchu miejscowych szyitów-zajdytów.
Jak napisano na koncie Dowództwa Centralnego Sił Zbrojnych USA na portalu X – “16 grudnia czasu jemeńskiego siły Dowództwa Centralnego przeprowadziły precyzyjny nalot na kluczową instalację dowodzenia wspieranych przez Iran Hutich, na kontrolowanym przez Hutich terenie w Sanie” – we wpisie użyto potocznej nazwy ruchu Ansarullah.
CENTCOM Conducts Precision Airstrike Against Iran-Backed Houthi Facility in Yemen
On Dec. 16 Yemen time, U.S. Central Command (CENTCOM) forces conducted a precision airstrike against a key command and control facility operated by Iran-backed Houthis within Houthi-controlled… pic.twitter.com/DlZ9SQcAqX
— U.S. Central Command (@CENTCOM) December 16, 2024
Amerykanie twierdzą, że zbombardowany “obiekt był ośrodkiem koordynującym operacje Houthi, takie jak ataki przeciw okrętom wojennym USA i statkom handlowym na południowym Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej”. Amerykański atak na Jemen nastąpił jednak nie po morskiej akcji Jemeńczyków, lecz dzień po tym, jak Ansarullah dokonał ostrzału Izraela.
Sami Jemeńczycy twierdzą, że wystrzelili w poniedziałek rakietę oraz drony na cel w okolicy Tel Awiwu i Aszkolonu. Izraelczycy podali, że zestrzelili jedną rakietę Hutich.
Jemeńczycy dokonali już podobnego ataku na Izrael pod koniec października. Po wybuchu wojny palestyńsko-izraelskiej 7 października zeszłego roku, Ansarullah podjął działania mające uderzyć w interesy Izraela i jego zachodnich sojuszników.
We wrześniu atak rakietowy Hutich na Izrael doprowadził do obrażeń dziewięciu Izraelczyków. Pocisk miał zostać trafiony przez antyrakietę obrony przecipowietrznej, jednak na tyle późno, że jego szczątki spadły na ziemię wyrządzając szkody. W lipcu ich dron bojowy spadł na Tel Awiw eksplodując w pobliżu biura ambasady USA w mieście. Zginął wówczas jeden Izraelczyk a 10 zostało rannych.
Al-Masirah TV, główny telewizyjny kanał informacyjny prowadzony przez Ansarullah, podał we wtorek rano, że atak przeprowadzony przez Stany Zjednoczone wymierzony był w kompleks al-Ardi w stolicy Jemenu, Sanie, przytoczyła Al Arabiya.
Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku bojownicy Ansarullahu przechwycili na Morzu Czerwonym powiązany z Izraelem statek handlowy Galaxy Leader, co było sygnałem wdrożenia nowej strategii walki z wrogami. Następnie jego bojownicy zajęli tankowiec Central Park. Ta druga jednostka została jendak odbita przez okręt amerykańskiej marynarki wojennej. Taktyka taka miała uderzać w interesy Izraela i jego zachodnich sprzymierzeńców w ramach wsparcia jakiego Jemeńczycy postanowili otwarcie udzielić walczącemu z Izraelem palestyńskiemu Hamasowi.
Na początku grudnia 2023 r. nieskutecznie zaatakowany został amerykański okręt wojenny USS Carney i dwa statki handlowe Unity Explorer i Number Nine płynące po Morzu Czerwonym. Do ataku użyto rakiety i dronu, a Huti wzięli odpowiedzialność za jego przeprowadzenie. Celem ataku była także francuska korweta Languedoc. Celem ataków Ansarullahu stał się norweski tankowiec. 19 grudnia zaatakowany statek po raz pierwszy został uszkodzony tak poważnie, że zatonął. 6 marca doszło do pierwszych ofiar wśród marynarzy zaatakowanego przez Jemeńczyków statku. Od tego czasu Jemeńczycy regularnie atakują okręty i statki postrzegane jako wspierające Izrael.
Ansarullah, zwany także ruchem Hutich, od 2014 r. kontroluję stolicę Jemenu Sanę i większość jego gęsto zamieszkanego obszaru kraju. Rząd utworzony przez ten ruch polityczno-wojskowy miejscowych szyitów-zajdytów nie jest uznawany międzynarodowo. Ma natomiast wsparcie Iranu.
Jemen był już bombardowany przez Amerykanów, Brytyjczyków i Izraelczyków. Ostatni raz w listopadzie.
english.alarabiya.net/kresy.pl
































