Jemeński ruch polityczno-wojskowy był w stanie zaatakować główny ośrodek Izraela – Tel Awiw. W odwecie Izraelczycy zbombardowali główny port pod kontrolą Ansarullahu.

Ansarullah, ruch polityczno-wojskowy jemeńskich szyitów-zajdytów wziął na siebie odpowiedzialność za piątkowy, niespodziewany atak drona na izraelską stolicę, Tel Awiw. Dron uderzył niedaleko biura ambasady USA i być może to właśnie ten budynek był celem Ansarullahu, jako że pozostaje on wrogi zarówno wobec Izraela jak i Stanów Zjednoczonych. Na skutek ataku Jemeńczyków jeden Izraelczyk zginął, a 10 zostało rannych, podała Al Jazeera.

Ofiara śmiertelna to osoba, która przebywała w budynku mieszkalnym obok miescja uderzenia drona. Nagranie z miejsca ataku pokazuje potłuczone szkło porozrzucane na chodnikach, tłumy gapiów jakie zebrały się w pobliżu budynku noszącego ślady wybuchu. Miejsce zdarzenia zostało odgrodzone policyjną taśmą. Korespondent Al Jazeery stwierdził, że atak wywołał w Izraelu nową falę niepewności po tym, gdy częste ostrzały ze strony libańskiego Hezbollahu na północy kraju doprowadziły do ewakuacji kilku żydowskich osiedli, które wciąż pozostają puste.

„Wyrównamy rachunki z każdym, kto szkodzi państwu Izrael lub kieruje przeciwko niemu terror” – skomentował izraelski minister obrony Joaw Galant.

Izraelskie wojsko oświadczyło, że wszczęło dochodzenie w sprawie dużej eksplozji w pobliżu biura ambasady Stanów Zjednoczonych w mieście i ustali, dlaczego systemy obrony powietrznej kraju nie zostały aktywowane w celu przechwycenia „celu powietrznego”. „Mówimy o dużym UAV [bezzałogowym statku powietrznym], który może latać na duże odległości” – powiedział izrelski wojskowy podczas podczas konferencji prasowej zwołanej wkrótce po ataku. Nie skonkretyzował wówczas wniosków co do jego sprawstwa – „Nie wykluczamy w tej chwili żadnych możliwości”.

Biorąc jednak pod uwagę działania militarne Izraelczyków musieli oni uznać sprawstwo Ansarullahu, lub tak chcieli to potraktować przed światem.

W sobotę izraelskie samoloty wojskowe przeprowadziły serię nalotów na prowincję Hudajda w Jemenie, znajdującą się pod kontrolą Ansarullahu. Celem była głównie stolica prowincji o tej samej nazwie. Izraelczycy doprowadzili między innymi do dużego pożaru zbiorników naftowych w portowym mieście. Zaatakowana został miejscowa elektrownia.

 

Ansarullah jest przekonany, że atak został skoordynowany przez Izraelczyków z Amerykanami, przytoczyła informująca o sprawie Al Mayadeen. Przywołuje ona doniesienia izraelskich mediów twierdzących, że w ataku na Jemen mogło brać udział nawet do 25 izraelskiech samolotów F-35. Według nich atak mieli wspierać nie tylko Amerykanie, ale też Włosi, którzy mieli zapewnić izraelskim samolotom usługę tankowania w powietrzu.

“Brutalna agresja Izraelczyków zwiększy tylko determinację i niezłamność narodu jemeńskiego oraz jego sił zbrojnych w sposób eskalujący” – skomentował przedstawiciel Ansarullahu Mohammad abd al-Salam.

Jemeńskie Ministerstwo Zdrowia rządu zajdytów podało, iż zginęły trzy osoby, a 87 osób odniosło obrażenia, niektóre zostały ciężko poparzone, jak przytoczyła Al Jazeera.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku bojownicy Ansarullahu przechwycili na Morzu Czerwonym powiązany z Izraelem statek handlowy Galaxy Leader, co było sygnałem wdrożenia nowej strategii walki z wrogami. Następnie jego bojownicy zajęli tankowiec Central Park. Ta druga jednostka została jednak odbita przez okręt amerykańskiej marynarki wojennej. Taktyka taka miała uderzać w interesy Izraela i jego zachodnich sprzymierzeńców w ramach wsparcia jakiego Jemeńczycy postanowili otwarcie udzielić walczącemu z Izraelem palestyńskiemu Hamasowi.

Na początku grudnia nieskutecznie zaatakowany został amerykański okręt wojenny USS Carney i dwa statki handlowe Unity Explorer i Number Nine płynące po Morzu Czerwonym. Do ataku użyto rakiety i dronu, a Huti wzięli odpowiedzialność za jego przeprowadzenie. Celem ataku była także francuska korweta Languedoc. Celem ataków Ansarullahu stał się norweski tankowiec. 19 grudnia zaatakowany statek po raz pierwszy został uszkodzony tak poważnie, że zatonął. W marcu doszło do pierwszych ofiar ludzkich ataku Jemeńczyków na statek. Jemeńczycy są w stanie razić statki aż na dwóch akwenach.

Waszyngton potwierdził zestrzelenie ze strony Ansarullahu, które miało miejsce w listopadzie. Kolejny MQ-9 Reaper został zniszczony przez Jemeńczyków w lutym.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła 19 lutego decyzję o rozpoczęciu operacji sił morskich państw UE Aspides na wodach Bliskiego Wschodu, które mają odpierać ataki Jemeńczyków. Regularne ataki na Jemen prowadzą Amerykanie we współpracy z Brytyjczykami, także na Hudajdę.

aljazeera.com/english.almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności