Od ponad 18 miesięcy warszawski sąd nie wyznaczył terminu apelacji w sprawie Władysława Teofila Bartoszewskiego, wiceministra spraw zagranicznych. Polityk został zobowiązany nieprawomocnym wyrokiem do zwrotu 13,2 mln zł, jednak – jak ustalił Onet – jego sprawa od wielu miesięcy pozostaje w zawieszeniu.

Od półtora roku nie wyznaczono terminu apelacji w procesie wiceministra spraw zagranicznych Władysława Teofila Bartoszewskiego (PSL) – podaje we wtorek Onet.pl. Sprawa dotyczy wielomilionowego majątku, który polityk miał otrzymać od swojego ojca chrzestnego, Andrzeja Ciechanowieckiego.

To właśnie Onet ujawnił we wrześniu ubiegłego roku, że Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Bartoszewskiemu zwrócić ponad 13 mln zł fundacji zarządzającej majątkiem Ciechanowieckiego. Nieprawomocny wyrok zapadł w marcu 2024 roku. Równolegle prokuratura prowadziła śledztwo, by sprawdzić, czy polityk nie próbował ukryć majątku, aby uniknąć spłaty wierzycieli. Mimo upływu wielu miesięcy sąd wciąż nie wyznaczył terminu rozpoznania apelacji.

Jak przekazała Onetowi sędzia Alicja Fronczyk z Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sprawa jest rozpatrywana zgodnie z kolejnością wpływu. „[…] chyba że z uwagi na to, że proces toczy się już kilka lat, przewodniczący wydziału podejmie decyzję o przyspieszeniu jej rozpoznania. Tak się dzieje w sprawach zagrożonych przewlekłością postępowania” – wyjaśniła.

Dodała, że obecnie akta są badane pod kątem spełnienia wymogów formalnych. „Jeśli przewodniczący stwierdzi, że apelacje nie są obarczone brakami formalnymi, bądź braki te, w tym fiskalne (co do opłat od apelacji) zostaną usunięte przez strony, nada apelacjom dalszy bieg (zostaną rozpoznane merytorycznie)” – poinformowała sędzia.

Według prawników cytowanych przez Onet, jeśli do początku listopada nie ustalono daty rozprawy, mało prawdopodobne, by odbyła się ona jeszcze w tym roku. Eksperci przewidują, że pierwsze posiedzenie apelacyjne mogłoby zostać wyznaczone dopiero na wiosnę 2026 roku – co oznaczałoby niemal dwuletni przestój od ogłoszenia wyroku pierwszej instancji.

W marcu 2024 roku warszawski sąd orzekł, że Władysław Teofil Bartoszewski musi zwrócić 13,2 mln zł wraz z odsetkami fundacji zajmującej się majątkiem Andrzeja Ciechanowieckiego. Ciechanowiecki był wybitnym historykiem sztuki, kolekcjonerem i filantropem, odznaczonym Orderem Orła Białego. Prywatnie był ojcem chrzestnym Bartoszewskiego oraz przyjacielem jego ojca, Władysława Bartoszewskiego.

„Nie ma wyroku, nic nie muszę zapłacić. Wyrok jest nieprawomocny. Odwołałem się od niego, bo ta sprawa jest kompletnie bezzasadna” – mówił we wrześniu 2024 roku wiceminister spraw zagranicznych.

Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywał, że postępowanie ma „kontekst polityczny”. „Jest to atak polityczny na mnie lub na moją formację polityczną” – twierdził. „Czyj to jest atak, tego nie wiem” – dodał.

Zobacz: Wiceszef MSZ nie posada poświadczenia bezpieczeństwa ABW

wiadomosci.onet.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności