Członkowie władz Związku Ukraińców w Polsce proponują wprowadzenie zmian do statutu, by móc oficjalnie włączać w swoją działalność migrantów z Ukrainy. Szef Związku Piotr Tyma potwierdził, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję. Nowy przewodniczący zostanie wybrany w czerwcu.

Gazeta dla Ukraińców w Polsce, „Nasze Słowo”, zamieściła relację z grudniowego posiedzenia Rady Głównej Związku Ukraińców w Polsce (ZUwP), poświęconego planom na 2020 rok i na czasy późniejsze. Jedną z głównych kwestii jest wybór nowego przewodniczącego Związku, gdyż obecny, Piotr Tyma, którego kadencja kończy się w marcu, potwierdził, że nie będzie kandydował na kolejną kadencję.

Tyma mówił już o tym wcześniej, podczas lipcowego spotkania Rady w Giżycku, a ostatnio potwierdził swoją decyzję. – Teraz mniej jest ważne to, kto będzie następnym przewodniczącym, ważniejsze jest to, że musimy znaleźć nowy model funkcjonowania Związku – powiedział Piotr Tyma, cytowany przez „Nasze Słowo”. Zaznaczył, że „jest wiele problemów”, w tym odnośnie jedności organizacji.

Czytaj również: „Nasze Słowo” promuje artykuł o „polskich obozach koncentracyjnych”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Nowy przewodniczący nie będzie panaceum na wszystkie problemy. Odpowiedzialność, jaka spoczywa teraz na członkach Zarządu Głównego, jest nadto wielka. Obecny schemat pracy trzeba zmienić – mówił obecny szef Związku. – Ja nie kandyduję i będę pomagał, jak będę mógł.

Wybory nowego szefa ZUwP mają odbyć się podczas czerwcowego zjazdu organizacji. Do tego czasu, przez dwa miesiące, jego obowiązki ma pełnić sekretarz Związku, Mirosław Kupicz.

Podczas spotkania zaproponowano też, żeby wprowadzić pewne zmiany do statutu organizacji. Zwracano uwagę, że coraz mniej członków mniejszości ukraińskiej w Polsce chce angażować się w pracę społeczną organizacji. Jednocześnie podkreślano, że z drugiej strony jest wielu Ukraińców, którzy przyjechali do Polski niedawno i chcą współpracować z ZUwP. Wnioskowano o to, żeby zmienić statut Związku, by móc włączać ich w struktury organizacji, do rad, kół czy oddziałów. Mówiła o tym Stefania Łajkosz, członkini Zarządu Związku.

Omawiano też plany dotyczące świętowania 30-lecia powstania Związku. Zdecydowano, że uroczystości będą odbywać się z udziałem przedstawicieli innych organizacji mniejszości narodowych oraz osób wspierających ZUwP. Pewne inicjatywy w tej kwestii podjęto już w Szczecinie, Stargardzie czy Trzebiatowie.

Tematem były też kwestie i problemy dotyczące finansów organizacji, m.in. dlatego, że od kilku miesięcy Związek nie ma księgowego i są kłopoty ze znalezieniem odpowiedniej osoby na to stanowisko. Zaproponowano m.in., żeby w przygotowywanie raportów z realizacji projektów bardziej włączać członków kół i oddziałów. Zwracano też uwagę na rosnące koszty realizacji projektów, szczególnie wydawniczych, czego nie zrekompensuje podniesienie cen wydawnictw (droższe ma być m.in. wydawania „Naszego Słowa”). Jednocześnie zaznaczano, że „dawca grantów, MSWiA, nie zmniejszy finansowania [dla] mniejszości narodowych”.

Przeczytaj: 600 tys. zł od rządu PiS na ukraińskojęzyczne media w Polsce

Czytaj również: MSW: nie mamy wpływu na to, że „Nasze Słowo” nazywa Piłsudskiego międzynarodowym terrorystą

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ponadto, członkowie Rady Związku zagłosowali za zawieszeniem działalności portalu dla Ukraińców w Polsce PROstir.pl. Jak napisano, od 2018 roku MSWiA nie zapewnił finansowania tego projektu, który ma być prowadzony za darmo, w formie bloga, przez jego szefa, kontrowersyjnego dziennikarza i radykalnego aktywisty, Igora Isajewa.

Przeczytaj: Isajew: polski rząd wyspecjalizował się w mówieniu o „Polocauście”

Czytaj również: Sąd kazał Polakowi zapłacić 7,5 tys. zł grzywny za słowa o „honorowym klepnięciu w pysk” Isajewa

Na spotkaniu poruszono też temat problemów z podziałem środków na realizację zadań edukacyjnych dla przedstawicieli mniejszości ukraińskiej i dzieci ze środowiska migrantów z Ukrainy. Zaznaczano, że pieniądze te mają być przeznaczane na edukację ukraińskich dzieci będących polskimi obywatelami i nie można przeznaczać ich na nauczanie dzieci migrantów, a osoby prowadzące takie działania nie chcą dzielić dzieci. Iwan Syrnyk zwrócił wówczas uwagę, że w Goleniowie i Szczecinie migranci z Ukrainy założyli organizację, która ubiega się o środki dla mniejszości narodowych. Jego zdaniem „problemem” jest to, co jest zapisane w statutach organizacji prowadzących taką działalność: że mają one wspierać asymilację z polskim społeczeństwem. – Pieniądze dla mniejszości powinny pomagać w zachowaniu ukraińskiej tożsamości, a nie jej przeciwdziałać – powiedział Syrnyk.

Przeczytaj: Ukraińcy płacą pośrednikom-„opiekunom”, żeby wysłać dziecko do szkoły w Polsce. Dyrektorzy szkół przymykają oko na nieprawidłowości

Czytaj też: Wrocław: Polska i UE płacą za kursy dla Ukraińców, m.in. jak uzyskać polskie obywatelstwo

Odnośnie planów na ten rok Tyma zachęcał do dołączenia do akcji „Płomień braterstwa”, zapoczątkowanej w ubiegłym roku „przez harcerzy i płastunów z Polski”. 14 sierpnia w kilkudziesięciu polskich miastach zapalono znicze na grobach żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, a w tym roku planowana jest podobna akcja.

Szef ZUwP mówił też o spotkaniu z przedstawicielami IPN, dotyczącym „ukraińskich miejsc pamięci” w Polsce. Według Tymy, Instytut „nareszcie zgodził się na przeprowadzenie wykopalisk we wsi Terka” na Podkarpaciu. Gazeta pisze, że potomkowie jej mieszkańców, „których krewni zostali rozstrzelani i spaleni w 1946 roku w jednej z chat”, przez ponad 20 lat domagali się ekshumacji niepochowanych szczątków ludzkich i przeniesienia ich do wspólnej mogiły na miejscowym cmentarzu.

Przypomnijmy, że Tyma od lat neguje ludobójczy charakter działań UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. W magazynie „Spór o historię” nadanym przez kanał TVP Historia w 2011 r., w którym prezes Związku Ukraińców wystąpił razem z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim oraz znaną badaczką Ewą Siemaszko, Tyma sprzeciwił się temu, co uznał za „budowanie czarnego obrazu ukraińskiego ruchu niepodległościowego”. Na zadane w tym programie przez księdza Isakowicza-Zaleskiego pytanie „Czy było ludobójstwo na Wołyniu?” Tyma odpowiedział – „Według mnie, nie”. Nie był to jedyny przypadek negowania ludobójczego charakteru działań upowców przez Tymę.

Przeczytaj: Lider Związku Ukraińców w Polsce uważa, że likwidacja pomnika UPA może doprowadzić do skutków jak po 1938 r.

Zobacz: Szef Związku Ukraińców promuje wpis lidera ślązakowców o „polskich obozach koncentracyjnych”

Czytaj także: Prezes Związku Ukraińców w Polsce pozywa redaktora Kresy.pl

nasze-slowo.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    lp :

    Poszerzenie ZUwP o imigrantów z Ukrainy to krok w celu utworzenia mniejszości narodowej a co za tym idzie zmiana ich statusu prawnego. Efektem będzie nadanie praw obywatelskich i w konsekwencji wprowadzenia na tyle dużej reprezentacji do sejmu i rządu, że polski interes narodowy będzie narażony na marginalizację i sabotowanie na rzecz interesów Ukrainy. Sprytne!