Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Samorządy coraz częściej występują o zgodę na likwidację szkół i przedszkoli, a największą skalę tego procesu odnotowano na Mazowszu. W ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7–14 lat ma spaść o 19,5 proc., a do 2060 roku o około 30 proc.
W obecnym roku szkolnym w Polsce naukę zakończyło 4,9 mln uczniów, czyli o 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Spadek ten pokazuje skalę zmian demograficznych zachodzących w systemie oświaty.
Rumuński myśliwiec F-16 zestrzelił drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Według resortu obrony maszyna została trafiona pociskiem powietrze-powietrze nad niezamieszkanym obszarem. (więcej…)
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę część najcenniejszych zbiorów lwowskich przewieziono do Polski, by zabezpieczyć je przed skutkami wojny. Teraz dalszy los niektórych dzieł stoi pod znakiem zapytania, ponieważ roszczenia do nich zgłaszają spadkobiercy dawnych właścicieli.
Do Sądu Okręgowego w Słupsku trafił wniosek o zabezpieczenie dwóch obrazów prezentowanych obecnie w miejscowym Muzeum Pomorza Środkowego. Złożył go pełnomocnik jednego ze spadkobierców Andrzeja Lubomirskiego. Podjęte działania prawne mogą zablokować wywiezienie z Polski dwóch płócien wypożyczonych ze Lwowa i ich zwrot na Ukrainę. Wnioskodawca domaga się, aby dzieła nie zostały przekazane stronie ukraińskiej do czasu zakończenia procesu o ich wydanie.
Jak poinformowała w piątek „Rzeczpospolita”, wniosek dotyczy „Portretu Roksolany” nieznanego autora z XVI wieku oraz namalowanego w 1850 roku „Portretu młodzieńca” Alojzego Rejchana. Wartość obu dzieł oszacowano łącznie na 150 tys. zł.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Prezydent Karol Nawrocki złożył do Senatu drugi wniosek o referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Nowe pytanie ma brzmieć: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej”. (więcej…)
Warszawscy policjanci zatrzymali 19-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o próbę wyłudzenia 80 tys. zł od seniora metodą „na inwestora”. Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku, gdy odbierał od pokrzywdzonego kopertę. (więcej…)
To jest wina władz, które tolerują bandyckie działania eko terrorystów.
A może ludzie w końcu zauważają grabieżczą wycinkę polskich lasów?? Wystarczy się rozejrzeć ja u siebie jestem w szoku park krajobrazowy tną wszystko co grubsze …
Greenpeace Polska czyli Niemcy w Polsce jakoś szybko dali głos, czyżby ktoś od nich?
W pierwszym momencie po przeczytaniu tytułu pomyślałem, że jakiś „Zielony Front” podpalił maszyny firm, które faktycznie niszczą lasy deszczowe w Ameryce Środkowej i Łacińskiej i pomyślałem, że lewakom czasami zdarza się coś pożytecznego zrobić. Po przeczytaniu artykułu wracam jednak do swojej opinii, że ci zieloni to jednak idioci. Nie tylko idioci, ale i szkodniki. Z innej beczki… Nie jestem specjalistą od lasów, ale… Autor artykułu nie napisał, co dokładnie porządkowała firma. Bo jeśli porządkowane były powalone drzewa w terenie lesistym, to jednak uznałbym to za marnotrastwo publicznych pieniędzy. Bo natura doskonale sobie radzi sama z takim fantem. Co innego, jeżeli zwalone drzewa są usuwane z dróg, lub na terenach zabudowanych.
Jeżeli to nie puszcza a las jak większość pielęgnowany do wycinki w wieku ok 80 lat. To wiatrołomy się usuwa. Zawsze jakieś pieniądze choć najczęściej są to jest tanie drewno opałowe bez większej wartości.
Takie lasy się też przerzedza, aby lepsze sztuki dorodniej rosły. Pozostawianie takich wiatrołomów utrudniło by późniejszą pracę.
Jeśli by to był park krajobrazowy czy puszcza białowieska to optowałbym za pozostawieniem tego na zgnicie 🙂
@bob co roku sadzimy więcej niż wycinamy. To że widzisz jakiś fragment lasu wycięty tzn że może dojrzał do wycinki? Łatwo zauważyć wycięty hektar dorodnego lasu, trudniej już zauważyć 10ha świeżo posadzonego…
Przypominam że więcej sadzimy niż wycinamy, do 2030 czy do 2050 mamy zwiększyć lesistość z 48% do 50%.