W opublikowanym rano nagraniu prezydent Ukrainy zauważył, że jego kraj „został sam” w obliczu rosyjskiej agresji, na którą „najpotężniejsze siły świata patrzą z daleka”. „Kto jest gotów zagwarantować przystąpienie Ukrainy do NATO? Szczerze, wszyscy się boją” – stwierdził w swoim poprzednim przemówieniu Wołodymyr Zełenski. „Nie boimy się Rosji. Nie boimy się rozmawiać z Rosją. Nie boimy się rozmawiać o wszystkim – o gwarancjach bezpieczeństwa dla naszego państwa. Nie boimy się mówić o neutralnym statusie (…) Trzeba mówić o końcu tej inwazji. Musimy porozmawiać o zawieszeniu broni” – podkreślił.

„Drugi poranek wojny na dużą skalę. O czwartej siły rosyjskie kontynuowały ataki rakietowe na terytorium Ukrainy. Mówią, że obiekty cywilne nie są dla nich celem. To jest kłamstwo. W rzeczywistości nie rozróżniają, w jakich obszarach działają” – rozpoczął swoje poranne przemówienie Zełenski.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Tak jak wczoraj, wojsko i cywile są w równym stopniu atakowani przez Rosjan. Celem tego ataku jest wywarcie presji na was, obywateli Ukrainy, aby wywrzeć presję na całe nasze społeczeństwo. Podkreślam: nie tylko na rząd – na wszystkich Ukraińców. A dziś – jeszcze bardziej niż wczoraj” – dodał.

„Nasi chłopcy i dziewczęta – wszyscy obrońcy Ukrainy – nie pozwolili wrogowi zrealizować operacyjnego planu inwazji pierwszego dnia. Ukraińcy wykazują prawdziwy heroizm. Wróg został zatrzymany w większości kierunków. Toczą się walki” – przekazał ukraiński prezydent.

Zełenski poinformował, że „wrogie samoloty operują wściekle nad obszarami mieszkalnymi, w tym nad stolicą”. „Straszne wybuchy na porannym niebie nad Kijowem, bombardowania, uderzenie w domy, pożar – wszystko to przypomina pierwszy taki atak na naszą stolicę, który miał miejsce w 1941 roku” – stwierdził.

„Dziś rano samotnie bronimy naszego państwa, tak jak wczoraj. Najpotężniejsze siły świata patrzą z daleka” – powiedział Zełenski. „Czy wczorajsze sankcje przekonały Rosję? Słyszymy na niebie i widzimy na ziemi, że to nie wystarczy. Wojska zagraniczne wciąż starają się być bardziej aktywne na naszym terytorium” – dodał.

„Rosja prędzej czy później nadal będzie musiała z nami porozmawiać. Porozmawiać o tym, jak zakończyć walki i powstrzymać inwazję. Im szybciej rozpocznie się dialog, tym mniejsze będą straty Rosji” – podsumował.

Dzień wcześniej w wieczornym przemówieniu Zełenski przekazał, że tego dnia zginęło 137 „naszych bohaterów”, a rannych zostało 316 osób.

„Na naszej Wężowej Wyspie, broniąc jej do końca, wszyscy strażnicy graniczni zginęli bohatersko. Ale się nie poddawali. Wszyscy otrzymają pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy. Wieczna pamięć tym, którzy oddali życie za Ukrainę” – powiedział prezydent Ukrainy.

Zełenski podkreślił, że został w Kijowie „razem ze swoimi ludźmi”. Jego rodzina także ma przebywać na Ukrainie, bo „nie jest zdrajcą, ale obywatelem Ukrainy”.

„Według naszych informacji wróg oznaczył mnie jako cel numer jeden. Moja rodzina jest celem numer dwa. Chcą zniszczyć Ukrainę politycznie, niszcząc głowę państwa” – podkreślił.

„Mamy też informację, że do Kijowa wkroczyły wrogie grupy dywersyjne. Dlatego bardzo proszę mieszkańców Kijowa: uważajcie, przestrzegajcie zasad godziny policyjnej. Pozostaję w dzielnicy rządowej wraz ze wszystkimi, którzy są niezbędni do pracy rządu centralnego” – przekazał Zełenski.

„Bez względu na to, ile rozmów odbyłem dzisiaj z przywódcami różnych krajów, usłyszałem kilka rzeczy. Po pierwsze, jesteśmy wspierani. I jestem wdzięczny każdemu państwu, które pomaga Ukrainie konkretnie, a nie tylko słowami. Ale jest jeszcze jedno – zostajemy sami w obronie naszego państwa. Kto jest gotów z nami walczyć? Szczerze – nie widzę takich. Kto jest gotów zagwarantować przystąpienie Ukrainy do NATO? Szczerze, wszyscy się boją” – powiedziała głowa państwa.

„Dziś usłyszeliśmy z Moskwy, że nadal chcą rozmawiać. Chcą rozmawiać o neutralnym statusie Ukrainy. Wszystkim partnerom naszego państwa mówię: teraz jest ważny moment – decydują się losy naszego kraju. Pytam ich: jesteś z nami? Odpowiadają na to, że są z nami. Ale nie są gotowi, by zaprosić nas do Sojuszu. Zapytałem dzisiaj dwudziestu siedmiu przywódców Europy, czy Ukraina powinna być w NATO. Zapytałem wprost. Wszyscy się boją. Nie odpowiadają” – poinformował Zełęnski.

„Niczego się nie boimy. Nie boimy się bronić naszego państwa. Nie boimy się Rosji. Nie boimy się rozmawiać z Rosją. Nie boimy się rozmawiać o wszystkim – o gwarancjach bezpieczeństwa dla naszego państwa. Nie boimy się mówić o neutralnym statusie. Nie jesteśmy teraz w NATO. Ale najważniejsze – jakie będziemy mieć gwarancje bezpieczeństwa? Jakie kraje ich udzielą? Trzeba mówić o końcu tej inwazji. Musimy porozmawiać o zawieszeniu broni” – podsumował prezydent Ukrainy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o generalnej mobilizacji ludności w związku z rosyjską inwazją, poinformował w czwartek portal Ukraińska Prawda.

Pobór poborowych, rezerwistów oraz zaangażowanie pojazdów na potrzeby formacji wojskowych są zlecane do przeprowadzenia w ilościach ustalonych zgodnie z planami mobilizacyjnymi.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy ma ustalić kolejność i wielkość poboru poborowych, rezerwistów i pojazdów w okresie ogólnej mobilizacji.

Jak informowaliśmy, Ukraińcy w wieku od 18 do 60 lat nie będą mogli opuścić kraju z powodu stanu wojennego. Szef lwowskiego regionalnego urzędu celnego Daniił Mieńszykow opublikował „pilną” wiadomość na Facebooku w czwartek wieczorem.

Jak podała ukraińska Państwowa Służba Łączności Specjalnej i Ochrony Informacji, podczas czwartkowych walk rosyjskie wojska poniosły dotkliwe straty.

Według informacji Michajło Apostoła, byłego doradcy eks-ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, Arsena Awakowa, jak dotąd podczas walk poległo blisko 3200 rosyjskich żołnierzy. Ponadto, Ukraińcy mieli zniszczyć około 500 rosyjskich pojazdów wojskowych. Dwa bataliony miały wręcz porzucić swój sprzęt i pojazdy i pieszo opuścić swoje pozycje. Strona ukraińska podkreśla zarazem, że są to nieoficjalne informacje.

CZYTAJ TAKŻE: Eksplozje nad Kijowem. Zestrzelono Su-27 [+WIDEO]

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz