3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. tagore
    tagore :

    Nabieranie się na ciągle taki sam schemat zagrywek Berlina w unijnych układankach jest żałosne i świadczy o nędzy umysłowej polskiego MSZ. Uruchomienie działań “reformujących” organizację
    bez przegłosowanych ograniczeń tych działań dało Berlinowi i Francji wolną rękę i jednocześnie “argument” o poparciu ich działań przez Polskę. Postawa Schnepfa byłego ambasadora Polski w USA krytykującego brak konsultacji z Berlinem w sprawie stosunków z USA jest jak się okazuje typowa dla polskiego MSZ.

  2. Roman1
    Roman1 :

    Od wielu lat Polska szuka nowych konfliktów w relacjach z Rosją. Cały czas ją obraża i prowokuje, zamiast poszukiwać porozumienia i starać się o finansowe korzyści. Dla władz Polski o wiele lepsi są banderowcy.

  3. tadek1955
    tadek1955 :

    Rosja była jednym z największych płatników do budżetu Rady Europy, obok Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch i Turcji. Jej składka w 2017 roku powinna wynieść około 33 mln euro, czyli około 7 procent całego budżetu Rady Europy. Skoro Rosyjska delegacja nie miała prawa głosu, Rosja zawiesiła w 2017 roku wpłatę ostatniej raty… RE zacisnęła pasa i przetrwała bez Rosyjskich pieniędzy 2018 rok. W 2019 skończyły się dziurki w owym pasie i w całej instytucji drastycznie odczuto brak gotówki. Tłumaczenie, że Rosji przywrócono prawo głosu w RE bo dzięki temu będzie można wpływać na polepszenie bytu Rosyjskich obywateli to krętactwo i brednie polityków.