Waszyngton i jego sojusznicy niebezpiecznie balansują na granicy otwartej konfrontacji wojennej z Rosją, a to oznacza bezpośredni konflikt zbrojny państw nuklearnych – oświadczyła rzecznika rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa.

We wtorek rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Maria Zacharowa, w mocnych słowach skrytykowała politykę Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników wobec Rosji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Sprowokowawszy eskalację ukraińskiego kryzysu i rozpętawszy zaciekłą hybrydową konfrontację z Moskwą, Waszyngton i jego sojusznicy niebezpiecznie balansują na granicy otwartej konfrontacji wojennej z Rosją, a to oznacza bezpośredni konflikt zbrojny państw nuklearnych” – oświadczyła Zacharowa. Podkreśliła też, że taka konfrontacja byłaby obciążona eskalacją nuklearną.

Ponadto, rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji skrytykowała również Japonię. Według niej, japońskie władze usiłują przedstawić Rosję jako państwo, które grozi innym krajom konfliktem jądrowym.

Próby wypaczania w celach propagandowych logiki odstraszania, na której opierają się oficjalne rosyjskie komentarze na temat kwestii nuklearnych i przedstawiania nas jako kraju grożącego bronią jądrową, są absolutnie nie do przyjęcia” – podkreśliła.

Zacharowa dodała, że w ocenie MSZ Rosji, niedawne wypowiedzi japońskiego premiera Fumio Kishidy na temat broni atomowej, w tym ich ton, są zdumiewające.

„Zwróciliśmy uwagę na niedawne wrogie komentarze wobec Rosji japońskiego premiera Fumio Kishidy, w tym na jego wypowiedzi na temat broni jądrowej, ponieważ ich kierunek i ton są zastanawiające. W szczególności, aby uzasadnić wybór Hiroszimy jako miejsca dla szczytu G7 [w 2023 roku – red.] sformułował tezę, że nie ma bardziej odpowiedniej alternatywy dla wspomnianego miasta, gdy w warunkach destabilizacji porządku światowego ‘użycie przez Rosję broni jądrowej i zagrożenie dla niej staje się rzeczywistością’”.

Jak pisaliśmy, premier Japonii Fumio Kishida zapowiedział w niedzielę, że w związku z zaproponowanym przez przywódców grupy G7 systemem maksymalnych możliwych do zapłacenia cen rosyjskiej ropy, górny limit ma zostać ustalony na poziomie około połowy aktualnej ceny. We wtorek, w reakcji na te słowa, były prezydent Rosji i wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, Dmitrij Miedwiediew, zagroził Japonii odcięciem dostaw gazu i ropy, jeśli sugestie japońskiego premiera zostaną zrealizowane.

Tass / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz