Premier Donald Tusk zabrał głos po poniedziałkowym nadzwyczajnym szczycie w Paryżu. “Wydatki na obronę nie będą już traktowane, jako nadmierne wydatki. Nie będziemy zagrożeni procedurą nadmiernego deficytu” – oświadczył.
W poniedziałek w Paryżu odbył się nadzwyczajny szczyt w sprawie Ukrainy. Wzięli w nim udział kanclerz Niemiec Olaf Scholz, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premier Włoch Giorgia Maloni, premier Hiszpanii Pedro Sanchez, premier Holandii Dick Schoof i premier Danii Mette Frederiksen. Polskę reprezentował premier Donald Tusk.
Po zakończeniu rozmów Tusk przekazał, że uczestnicy szczytu “nie mają wątpliwości”, iż konieczna jest współpraca wszystkich sojuszników w ramach NATO.
“Dzisiaj z satysfakcją usłyszałem od wszystkich, bez wyjątku, że w interesie i państw, które były tu reprezentowane, i całej Europy, jest jak najpilniejsze i takie intensywne działanie na rzecz wzmocnienia współpracy sojuszników i dotyczy to także tych ewentualnych przyszłych rozmów o pokoju” – oświadczył szef rządu.
“Polska otrzymała potwierdzenie, że inwestycje w obronę nie będą traktowane jako nadmierne wydatki, a więc kraj nie będzie zagrożony procedurą nadmiernego deficytu” – powiedział premier.
Tusk wyraził opinię, że “to jest zmiana ważna, nie powiem rewolucyjna, ale w historii Unii Europejskiej to jest poważne odstępstwo”.
“Ale co do jednego jest pewność stuprocentowa i to wszystkich uczestników tego spotkania, że Unia Europejska i sojusznicy europejscy – tacy jak Wielka Brytania i Norwegia, będziemy mogli skutecznie stabilizować sytuacje w regionie i skutecznie wspierać Ukrainę w utrzymaniu suwerenności, jeśli będziemy zdolni rzeczywiście do skutecznej obrony przed zagrożeniami jako Europa, a w tej chwili tak nie jest” – powiedział.
Podkreślił, że wzrost wydatków na obronę ma być realizowany zarówno na poziomie poszczególnych państw członkowskich, jak i na poziomie instytucjonalnym w UE oraz na poziomie bankowym.
W ubiegłym roku media zwracały uwagę, że jeżeli Polska nie wywalczy wyłączenia wydatków na obronność z limitów zadłużenia określonych prze UE, to budowa zdolności Sił Zbrojnych RP zostanie istotnie ograniczona. W listopadzie rzeczniczka KE ds. gospodarczych i finansowych Veerle Nuyts poinformowała, że Komisja Europejska uwzględni wydatki Polski na obronność przy ocenie procedury nadmiernego deficytu.
Zobacz także: The Telegraph: Trump planuje “kolonizację” Ukrainy. Kijów zapłaci więcej niż Niemcy po II wojnie światowej
money.pl / Kresy.pl
































