Wybory jednak nie 10 maja. PIS rozważa dwa inne terminy

Ze słów wicepremiera Jacka Sasina w „Radiu Zet” wynika, że wybory nie odbędą się 10 maja. Wskazał, że pod uwagę brane są dwa inne terminy – 17 albo 23 maja.

W poniedziałek na antenie „Radia Zet” wicepremier Jacek Sasin powiedział, że „Jeśli ustawa [dotycząca głosowania korespondencyjnego] miałaby wejść w życie 7 maja, nie jest możliwe przygotowanie procesu wyborczego w ciągu dwóch dni” – informuje Polska Agencja Prasowa (PAP). „Bierzemy pod uwagę dwa terminy: 17 albo 23 maja” – dodał minister aktywów państwowych. Sasin zdementował także medialne doniesienia sugerujące, że PIS planuje dymisję prezydenta Andrzeja Dudy, w celu ułatwienia przesunięcia terminu wyborów.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Podobną opinię wyraził podczas poniedziałkowej rozmowy na antenie radia „RMF FM” szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. „Uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że na 10 maja nie będziemy mogli przygotować wyborów ze względu na napięcie polityczne” – oświadczył.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Podobnego zdania jest także szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Uważa on, że nie jest możliwe przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja – taką opinię wyraził w czasie rozmowy z „Dziennikiem Gazetą Prawną” opublikowanej w niedzielę. Podkreślił, że jest to całkowicie niezależne od decyzji Sejmu w sprawie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Jego zdaniem aby 10 maja odbyły się wybory „musiałoby dojść do cudu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czasie rozmowy na antenie „Radia Zet” Jacek Sasin odniósł się do informacji sugerujących sprzeciw partii Gowina wobec majowych wyborów korespondencyjnych.

„Jeśli jacyś posłowie zagłosują inaczej niż nasz klub, to będzie to oznaczało, że ich uczestnictwo w projekcie Zjednoczonej Prawicy się kończy” – powiedział wicepremier. „Tego nie da się pogodzić” – dodał.

Ustawa o wyborach korespondencyjnych znajduje się aktualnie w Senacie.

wiadomosci.radiozet.pl / gazetaprawna.pl / fakty.interia.pl / pap / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz