Włochy nie wpuszczą kolejnego statku NGO z imigrantami

Szef włoskiego MSW Matteo Salvini wezwał w czwartek holenderski statek NGO z 400 migrantami, aby popłynął do Holandii.

Jest to już drugi statek NGO z migrantami, który nie dostał zgody na wpłynięcie do włoskiego portu. Już wcześniej Salvini zapowiadał, że podejmie taką decyzję, wskazując, że statek „czeka” na migrantów u brzegów Libii, by ich przewieźć do Włoch.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Zdaniem włoskiego wicepremiera załoga statku NGO Lifeline dopuściła się „poważnego naruszenia” zasad obowiązujących na morzu, ponieważ wyłączyła urządzenia pokładowe i wzięła na swój pokład migrantów z pontonów na wodach libijskich. Teraz koniec z tym – podkreślił.

ZOBACZ TAKŻE: Wicepremier Włoch: nie będziemy wpuszczać statków z migrantami

Salvini dodał, że włoska straż przybrzeżna poleciła Lifeline aby stał w miejscu w oczekiwaniu na libijskie służby. Libijska straż napisała: nie ruszajcie się, my się tym zajmiemy – powiedział.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zwracając do załogi jednostki pływającej pod holenderską banderą wicepremier napisał: Zadziałaliście siłowo, nie słuchając włoskiej i libijskiej straży przybrzeżnej. Dobrze, to w takim razie ten transport istot ludzkich przewieźcie do Holandii albo do innego kraju.

Salvini podkreślił, że statki tych pseudoorganizacji pozarządowych nie przybiją już więcej do włoskich brzegów. Jego zdaniem Lifeline kieruje się swoimi interesami. Gdyby byli tacy dobrzy, wobec obecności libijskich łodzi patrolowych w pobliżu nie interweniowaliby – oświadczył Salvini, a załogę nazwał „pseudowolontariuszami”.

Kresy.pl / interia.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz