„Jeżeli będzie bezpiecznie, nie widzimy żadnego problemu” – Radio Wrocław informuje o pozytywnej opinii gminy Wałbrzych ws, prośby odkrywców „złotego pociągu” o rozpoczęcie prac ziemnych.

Zgoda na rozpoczęcie prac w miejscu domniemanego ukrycia „złotego pociągu” będzie należeć do spółki Polskie Linie Kolejowe. Według Radia Wrocław, pozytywna opinia gminy Wałbrzych jest niemal pewna.

Prace mają odbywać się na koszt odkrywców: Piotra Kopra i Andreasa Richtera. Ekipa badawcza będzie składać się ze specjalistów m.in. z zakresu prac budowlanych oraz infrastruktury kolejowej. Na działce przy tzw. 65. Kilometrze, należącej do kolei, zamierzają otworzyć trzy wykopy kontrolne, nie wykluczając użycia ciężkiego sprzętu. Prace mogą ruszyć już na przełomie lutego i marca.

Miasto już wcześniej zapowiadało, że nie będzie blokować prac. Prezydent Wałbrzycha postawił jednak dwa warunki: prace mają odbywać się w bezpiecznych warunkach, a badacze pokryją koszt całej operacji.

Gmina w ubiegłym roku otrzymała dwa, sprzeczne ze sobą raporty. Według naukowców z AGH w Krakowie pod ziemią nie ma żadnego pociągu, zaś według odkrywców mogą być nawet dwa. Prace „wykopaliskowe” mają przeciąć wszelkie spekulacje.

Radiowroclaw.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaroslaus
    jaroslaus :

    jak się okaże, że tam rzeczywiście jest pociąg – to ci, którzy robili ten raport z AGH powinni być od razu wypierdoleni z roboty. Tak wygląda właśnie polska „nauka”. Kilkadziesiąt procent naukowców coś robi, a reszta tylko symuluje i pierdzi w stołek na państwowej synekurze. W naukach humanistycznych jest jeszcze gorzej., w tym wiele wydziałów – prawo, politologia, historia (identycznie jak na zachodzie) – jest opanowanych przez parchoto-pejsatą szarańczę i ich ukraińskich przydupasów.