Wielka Brytania pracuje nad pakietem wsparcia wojskowego i pomocy gospodarczej dla zagrożonej rosyjską inwazją Ukrainy, a premier Boris Johnson uda się na kolejne rozmowy w sprawie kryzysu wokół Ukrainy – poinformował w niedzielę wieczorem rzecznik brytyjskiego rządu.

Chociaż nie było żadnych szczegółów dotyczących tego, jakie kraje Johnson miałby odwiedzić, jego biuro przekazało, że brytyjski premier chciałbym nawiązać bliższe relacje z państwami bałtyckimi i skandynawskimi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Kryzys na granicy z Ukrainą osiągnął punkt krytyczny. Wszystkie informacje, które posiadamy sugerują, że Rosja może w każdej chwili planować inwazję na Ukrainę” – powiedział rzecznik brytyjskiego rządu. Dodał jednak, że mimo tego punktu krytycznego, wciąż pozostało „okno możliwości dla deeskalacji i dialogu”.

Rzecznik przekazał, że Johnson pracuje wraz z sojusznikami nad pakietem wsparcia dla Ukrainy, który ma być ogłoszony w najbliższych dniach, a także iż w nadchodzącym tygodniu uda się on w kolejną podróż zagraniczną, aby rozmawiać nad sposobami przekonania Rosji do tego, by zrezygnowała z inwazji.

W czwartek w Warszawie odbyło się spotkanie premiera RP Mateusza Morawieckiego i premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. Podczas spotkania omówiono kwestie bezpieczeństwa w regionie „z uwzględnieniem działań Rosji wobec Ukrainy”.

„Kiedy Polska jest zagrożona, Wielka Brytania zawsze jest gotowa pomóc, podobnie jak Polska zawsze była i jest gotowa pomóc nam” – mówił brytyjski premier cytowany przez Polsat News.

Johnson powiedział, że w czwartek do Polski przybywa kolejnych stu brytyjskich żołnierzy i dołączą oni do 350 Brytyjczyków, który już są w naszym kraju w związku z sytuacją na granicy z Białorusią.

Jak pisaliśmy, Wielka Brytania przekaże Ukrainie pomoc w wysokości 88 mln funtów. Celem jest wsparcie stabilnych rządów i niezależności energetycznej kraju. Kraj dostarczył też Ukraińcom lekkie systemy przeciwpancerne NLAW, w liczbie około 2 tysięcy. Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace nie wykluczył, że jego państwo wyśle Ukrainie jeszcze więcej broni.

Przypomnijmy, że ukraińska redakcja BBC podała pod koniec stycznia, że na przełomie stycznia i lutego może zostać zawiązany nowy sojusz polityczny i bezpieczeństwa, który łączyłby Wielką Brytanię, Polskę i Ukrainę. Później sprecyzowano, że miałoby się to stać we wtorek 1 lutego podczas wizyty w Kijowie premierów Polski i Wielkiej Brytanii. Wcześniej w styczniu brytyjska minister spraw zagranicznych Elizabeth Truss informowała, że ​​Wielka Brytania rozważa możliwość stworzenia trójstronnego porozumienia między Wielką Brytanią, Polską i Ukrainą.

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba poinformował w ubiegłym tygodniu, że ogłoszenie powstania polsko-ukraińsko-brytyjskiego „aliansu” zostało przełożone na późniejszy termin z powodu pozytywnego testu na COVID-19 u brytyjskiej minister spraw zagranicznych Liz Truss. Od tego czasu temat domniemanego „sojuszu” polsko-brytyjsko-ukraińskiego ucichł.

Kresy.pl / reuters.com

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Picu, picu, mój dziedzicu. Dwa miesiące temu czytałem w „naszych” mediach, że Putin zgromadził 130.000 żołnierzy przy granicach z Ukrainą. Od tego czasu żołnierzy tych codziennie przybywa. Dziś przeczytałem (w Edge), iż rosyjskich żołnierzy może być nawet 100.000. Nie znam się na sztuce wojskowej i nie znam możliwości naszej niezwyciężonej armii. Znam się jednak na matematyce, toteż wiem, iż 130.000 + choćby 1, nie może równać się 100.000, a „nawet 100.000” oznacza, iż może być poniżej 100.000. Pismaki – z polskiego bardzo często wykazujecie istotne braki, ale z matematyką jest jeszcze gorzej. Pora wrócić do szkół (podstawowych).