Większość mieszkańców kraju nie czuje się bezpiecznie we własnej okolicy. Zdaniem ekspertów drastycznie niskie poczucie bezpieczeństwa to efekt problemów gospodarczych i politycznych jakich doświadcza Wenezuela.
Według sondażu Gallupa, w 2017 r. jedynie 17 proc. Wenezuelczyków stwierdziło, że czuje się bezpiecznie chodząc samotnie w nocy w mieście lub innym obszarze, gdzie mieszkają. Według tej samej ankiety Wenezuela była również jednym z najniebezpieczniejszych miejsc do życia na świecie. 42 proc. Wenezuelczyków miało doświadczyć kradzieży w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 23 proc. zostało zaatakowanych lub napadniętych. Wenezuelczycy przejawiają także niskie zaufanie do egzekwowania prawa: jedynie 25 proc. ufa lokalnej policji.
To już drugi rok z rzędu, kiedy Wenezuela została uznana za najmniej bezpieczny kraj wśród ankietowanych. Gallup po raz pierwszy przeprowadził swoją ankietę dotyczącą bezpieczeństwa w 2006 r. Odpowiedzi tysiąca losowo wybranych Wenezuelczyków mają wskazywać na malejące poczucie bezpieczeństwa w kraju podczas ostatniego dziesięciolecia.
ZOBACZ TAKŻE: W Wenezueli zamordowano lidera prorządowego związku zawodowego
Spadek bezpieczeństwa pojawił się po znaczącym pogorszeniu gospodarki Wenezueli. Wiele lokalnych i zagranicznych firm zamknęło swoje oddziały w tym kraju. W 2016 r. Coca-Cola przestała produkować w Wenezueli swój flagowy napój z powodu braku cukru, a General Motors opuścił kraj po tym, jak zanotował duże straty, a fabryki zostały przejęte przez rząd. Gospodarka kraju doświadczała recesji przez ostatnie cztery lata.
Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych, 1,5 miliona Wenezuelczyków wyjechało z kraju od 2014 roku z powodu kryzysu politycznego i gospodarczego.
Kresy.pl / forsal.pl
































