Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
United Surveys oraz Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadziły na zlecenie Wirtualnej Polski sondaż zakładający wyborczy start stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Jego pojawienie się na karcie do głosowania w wyborach do Sejmu nie zagroziłoby Koalicji Obywatelskiej, która w najnowszym sondażu otrzymała poparcie 29 proc. poprawiając wynik o 0,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania. Wyraźną stratę odnotowało natomiast Prawo i Sprawiedliwość - o 4,1 pkt proc., otrzymując poparcie 18,9 proc. zdecydowanych na oddanie głosu na konkretną partię respondentów.
W nowym sondażu straciła także Konfederacja Wolność i Niepodległość. 12 proc. wskazań na nią to o 3,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu IBRiS.
Katowiccy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji podejrzanych o włamania do samochodów na parkingu centrum handlowego. Mężczyźni mieli wykorzystywać metodę „na walizkę”, pozwalającą przechwycić i wzmocnić sygnał z kluczyków samochodowych. (więcej…)
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Kolejny statek handlowy został trafiony pociskami u wybrzeży Omanu, co potwierdza, że Irańczycy egzekwują blokadę Cieśniny Ormuz.
Tankowiec greckiej firmy żeglugowej Dynacom zapalił się po trafieniu dwoma pociskami 8 mil morskich na północny zachód od omańskiej przystani Kumzar, nad Cieśniną Ormuz, podał grecki portal Ekathimerini. Do trafienia doszło jeszcze w niedzielę przed północą. Marisk, konsultant ds. ryzyka morskiego z siedzibą w Atenach, poinformował, że Kavomaleas został trafiony dwoma pociskami w maszynownie.
Uderzenie pocisków spowodowało pożar, który został opanowany przez system gaszenia dwutlenkiem węgla.
Gdy łódź chińskiej straży przybrzeżnej zbliżyła się do wraku zatopionego przez Filipińczyków w celu ustanowienia stałego posterunku na spornych wodach morskich doszło do starcia.
Incydent miał miejsce w pobliżu wraku amerykańskiego okrętu desantowego BRP Sierra Madre, który filipińskie siły zbrojne uczyniły swoją bazą na mieliźnie będącej częścią Wysp Spratly, archipelagu na Morzu Południowochińskim będącym przedmiotem sporu terytorialnego między ChRL a Filipinami. Jak twierdzą te ostatnie w poniedziałek ku wrakowi podpłynęła łódź motorowa będąca częścią zespołu okrętu chińskiej straży przybrzeżnej i zaatakowała żołnierzy filipińskiej marynarki wojennej na pontonie.
Starcie miało postać okładania się drągami i wiosłami. Według Manili w starciu tym ranny został jeden filipiński marynarz a jego pontonowa łódź została uszkodzona, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
To śmierdzące pieniądze… My nie wzielibyśmy ich nawet wtedy, gdyby „ruskie” dawali nam je za darmo. Wolimy pożyczać od MFW… A tak przy okazji, jak to jest z tym Budapesztem w Warszawie? Chcemy go jeszcze?
Pecunia non Olet
Rzymianom pewnie nie, a już Wespazjanowi napewno… Ale nam pieniądze, które „ruskie ” mieli w swoich rękach śmierdzialy zawsze… A przykladów można by mnożyć… Taki Nord Stream.. wcale nie musiał leżeć na dnie Bałtyku… Mógł przebiegać przez Bialoruś i Polskę (nazywałby się wtedy Jamał II). Ale Pan Jarosław Kaczyński stwierdził, że „Jamał II nie jest żadną alternatywą dla obecnych źródeł zaopatrzenia Polski, to jedynie kolejny projekt, którym płynąć będzie rosyjski gaz” (Oczywiście, ale czy nie czulibyśmy się nieco pewniej, gdyby Rosjanie musieli eksportować gaz na Zachód wlaśnie przez Polskę?) Dwa lata później, już za rządu Donalda Tuska, zaproponowaliśmy przebieg gazociągu przez Ukrainę, gdzie rządził nasz przyjaciel Wiktor Juszczenko. Rosja powiedziała twarde „niet”, upierając się przy Białorusi. Kiedy Juszczenko odszedł w niesławie, a zastąpił go prorosyjski Janukowycz (też Wiktor), zaproponowaliśmy Łotwę i Litwę, ale i na to Rosja nie chciała się zgodzić… Wiedzieliśmy rzecz jasna, że dla Rosji Białoruś jest dużo bardziej wiarygodnym partnerem niż kraje bałtyckie… Wiedzieliśmy więc, że Rosja się i na to nie zgodzi… I w ten oto prosty sposób straciliśmy miliony rocznie na opłatach tranzytowych, ale przecież to były śmierdzące milony…
@Jan_De:
Bardzo słuszna ocena i prawda objawiona dla naszych elyt .W brew pozorom , w mojej ocenie sztuczna nienawiść do Rosji ,elyt niekoniecznie polskich , jest większa niż sama miłość do Polski i jej niepodległości
„Niektórzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę” , to cytat z Romana Dmowskiego. Historia zatoczyła koło?
i tak naprawdę wcale ich nie chcieliśmy…
Panów życzliwość dla Rosji jest cokolwiek jednostronna ,poczytanie tekstów Dugina na temat
Europy Środkowej może Panów życzliwość trochę ostudzić.
tagore
@tagore). Proszę nie wyciągać niewłaściwych wniosków . Z Rosją musimy ułożyć dobre stosunki w imię własnego dobrobytu tak jak to robi cała Europa. Vide dzisiaj Austria. W takiej sytuacji jaka jest obecnie mogę tylko Panu polecić kredo którym sam się kieruję. Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. – J.Piłsudski (…)Chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby Wielka Rzeczpospolita Polska, była największa potęgą …na całym wschodzie. – J. Piłsudski. I to byłoby moje kredo wszystko dla Polski nic dla obcych. Co do tekstów Dugina znam je i im się nie dziwię bo co wyprawia nasz rząd .Znam też teksty Żyrinowskiego .
Na szczęście Pan Dugin jest tylko jednym ze 150 000 Rosjan. Choć pewnie ma on swoich zwolenników… Ale proszę włączyć telewizor, albo poczytać 1-sza lepszą „polską” (proszę czytać „niemiecką” – przeważnie) gazetę… Obejrzy tu Pan jakiś „życzliwy” dla Rosji reportaż albo przeczyta „życzliwy” dla Rosji artykuł? Z jednej strony mamy więc nieżyczliwego Polsce pana Dugina i jego wyznawców, a z drugiej strony 40 000 nieżyczliwych Rosji Polaków na czele z Panem Premierem. Takie proporcje… To normalne? Choć oczywiście wiem, że i Rosjan nielubiących Polaków przybywa. I nie może to dziwić, gdy odpowiemy sobie na pytanie, co okazywaliśmy im przez te 25 lat tzw wolności?
Po rozpadzie ZSRR, Rosja stała się kolosem na glinianych nogach, a jej znaczenie na arenie międzynarodowej znacznie spadło… Ale sam Jelcyn był sympatycznym i zabawnym człowiekiem, zwłaszcza, gdy był pod wpływem, a jak powszechnie wiadomo, za kołnierz nie wylewał…
Takich sąsiadów lubimy… Nasze postrzeganie Rosji było w tym czasie mieszaniną litości, lekceważenia ale i jakiejś dozy życzliwości. Nie mogła tego zmienić nawet jego krwawa rozprawa z Dumą… Co prawda Jelcyn w 1994 roku najechał zbrojnie walczącą o niepodległość Czeczenię, ale ofensywę przeprowadził tak nieudolnie, że aż się skompromitował, a więc i tym razem mogliśmy mu wybaczyć…
Byle tylko rządził dalej.
Niestety, w 2000 roku przyszedł były KGB-ista Putin, nawrócony na prawosławie i wszystko zmienił…
Od tej chwili – niestety – w Rosji trwa niemal nieprzerwanie wzrost gospodarczy (za wyjątkiem 2008 roku), nastąpiła wyraźna poprawa poziomu życia obywateli, realny wzrost pensji i emerytur (i to terminowo wypłacanych), oraz spadek poziomu bezrobocia i inflacji. No, a sam Putin, nie bierze mocnego alkoholu do ust… Chory, czy co…
Wkrótce Rosjanie przestali do nas przyjeżdżać, by handlować na bazarach polskich miast i miasteczek, a w postrzeganiu naszego wschodniego sąsiada coraz większą rolę zaczęła odgrywać pogarda, połączona z poczuciem wyższości.
Od (mniej więcej) 2000 roku, nasze media prezentują – w stosunku do Rosji – taką jedność moralno-polityczną, jak w najlepszych czasach komunizmu – do USA…
Niemal wszystkie… Od Gazety Wyborczej i TVN poczynając, aż na Naszym Dzienniku i TV Trwam kończąc… Lata regularnej, antyrosyjskiej „obróbki” informacyjnej, przyniosły nadspodziewane obfite owoce… Dzisiaj większość (?) naszego społeczeństwa, „Kacapów” traktuje z nieukrywaną pogardą i odrazą…
No a Pan przywołuje Dugina na dowód jak to nas Rosjanie nie lubią… Wydaje mi się to w tym świetle nawet zabawne… Żaluję jednego, że jeśli pojadę kiedyś na Krym, nie spotkam tam tej otwartości i życzliwości, co kiedyś… Naprawdę myśli Pan, że będzie to sprawka Dugina? Pozdrawiam,