Węgierska Rada ds. Mediów (NMHH) wydała spółce Spirit FM tymczasową licencję na częstotliwość 92.9, która wcześniej należała do stacji Klubrádió – poinformował w czwartek portal Hungary Today.

Jak poinformował w czwartek portal Hungary Today, Węgierska Rada ds. Mediów (NMHH) wydała spółce Spirit FM tymczasową licencję na częstotliwość 92.9, która wcześniej należała do stacji Klubrádió.

Mimo tego, że Spirit FM obwieściło, że ​​będzie rozpowszechniać krytyczne dla rządu opinie, decyzja wzbudziła kontrowersje, a Klubrádió sugeruje prywatną umowę z siłami rządzącymi.

Klubrádió musiało zawiesić nadawanie analogowe (od tego czasu kontynuowane w internecie) od 14 lutego po tym, jak sąd odrzucił ich odwołanie od decyzji organu medialnego NMHH, które nie przedłużyło licencji na częstotliwość.

W marcu NMHH po raz kolejny odrzuciło ofertę Klubrádió w zakresie częstotliwości, co Klubrádió określiło jako „tchórzliwą, podłą i nielegalną” decyzję, i którą zakwestionowało prawnie.

Mimo że postępowanie jeszcze nie zostało zakończone, NMHH zdecydowało się na udzielenie Spirit FM tymczasowej rezerwacji częstotliwości (wygaśnięcie z końcem października).

Pracownicy Klubrádió po raz kolejny oskarżyli NMHH o działanie niezgodne z prawem, ponieważ częstotliwość jest nadal przedmiotem toczącego się procesu sądowego. Zgodnie z ich oświadczeniem, Rada ds. Mediów NMHH, „nagrodziła grupę medialną bliską rządowi częstotliwością będącą przedmiotem procesu sądowego” i po raz kolejny zignorowała „stabilną bazę setek tysięcy słuchaczy zgromadzoną w radiu przez dwadzieścia lat”.

Zobacz też: UE wzywa Węgry do niezamykania opozycyjnego radia

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto Klubrádió sugeruje, że między rządem a Grupą ATV została zawarta tajemna umowa. Ich oświadczenie kończy się stwierdzeniem, że „zniesienie praworządności i wolności mediów na Węgrzech trwa nieprzerwanie” podczas kryzysu związanego z koronawirusem.

Z drugiej strony Spirit FM argumentuje, że ich celem było upewnienie się, że głosy i opinie opozycji zostaną uwzględnione również przed wyborami parlamentarnymi (które odbędą się mniej więcej rok później), a bez ich starań nie byłoby to możliwe. Twierdzą, że ich przejście na nową częstotliwość wiąże się również ze znacznym obciążeniem finansowym, ponieważ muszą teraz zapłacić wysoką opłatę za częstotliwość.

Zobacz też: Departament Stanu USA zaniepokojony stanem pluralizmu mediów na Węgrzech

Kresy.pl/Hungary Today

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz