Do Mińska przybyli rosyjscy najemnicy z grupy Wagnera, którzy mogą być zaangażowani w organizowanie prowokacji na granicy z Ukrainą – przekazała strona ukraińska.

Portal Sprotyw, stworzony przez Siły Operacji Specjalnych ukraińskiej armii, powołując się na informacje uzyskane od białoruskiego podziemia informuje, że 130 najemników z grupy Wagnera przybyło do Mińska 20 września z bronią osobistą i amunicją.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ukraińska strona podaje, że już 22 września na teren białoruskiej prywatnej firmy ochroniarskiej „HardService”, gdzie stacjonują najemnicy, dostarczono 300 sztuk ukraińskich mundurów wojskowych, które Rosjanie przejęli z magazynów w obwodzie chersońskim.

„Oczekuje się ewentualnego sabotażu w rejonie Pińska, Janowa i Kobrynia. Zauważamy, że taki sabotaż będzie w interesie Moskwy, która stara się wciągnąć do tej wojny dodatkowe siły, w tym Białoruś” – pisze Sprotyw.

Portal podkreśla, że ​​„HardService” to nie tylko prywatna firma ochroniarska. Jest to pierwsze takie przedsiębiorstwo na Białorusi, które zostało utworzone specjalnym dekretem prezydenta kraju Aleksandra Łukaszenki w 2019 roku. Baza firmy znajduje się na terenie byłego ośrodka szkolenia białoruskich sił specjalnych.

W czerwcu informowaliśmy, że według ukraińskiego wywiadu Kreml planował wysadzić bloki mieszkalne w Mozyrzu na Białorusi, aby wciągnąć Białoruś do wojny z Ukrainą. W tym celu do Mozyrza miały przybyć pod cywilnym przebraniem specjalne grupy dywersyjne. Grupy te miały przeprowadzić serię ataków artyleryjskich i rakietowych na rafinerię w Mozyrzu, infrastrukturę cywilną i osiedla mieszkaniowe.

W szeregach tych grup miał znaleźć się personel rosyjskiego GRU oraz najemnicy z prywatnych firm wojskowych kontrolowanych przez Jewgienija Prigożyna i rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu.

W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że na wniosek ministerstwa obrony podpisał dekret o częściowej mobilizacji. Tłumaczył, że ma to na celu ochronę Rosji, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Zaznaczył też, że wojska rosyjskie działają „na linii kontaktowej”, ciągnącej się na ponad 1000 km i przeciwstawiają się de facto „całej machinie wojennej kolektywnego Zachodu”.

Minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu poinformował, że w ramach ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji, do wojska zostanie powołanych 300 tys. rezerwistów. Zaznaczył też, że częściowa mobilizacja przewiduje powołanie do wojska tych tych, którzy odbyli już służbę wojskową i posiadają odpowiednie specjalności wojskowe. Minister zapewnił też, że poborowi, którzy już odbywają służbę, nie będą wysyłani do walki na Ukrainę. Ponadto, mobilizacji nie podlegają studenci.

W ramach „częściowej mobilizacji” w Rosji do wojska ma zostać wcielonych 1,2 mln ludzi – miało przekazać portalowi meduza.io źródło zbliżone do jednego z ministerstw federalnych. Rozmówca portalu podkreślił, że w większych ośrodkach „zaleca się minimalną rekrutację”, a po poborowych jedzie się na wieś, gdzie „nie ma mediów, nie ma opozycji i jest większe poparcie dla wojny”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow twierdzi, że „doniesienia o planach wezwania 1,2 miliona Rosjan w ramach częściowej mobilizacji są kłamstwami”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, w separatystycznych republikach ludowych w Donbasie oraz na kontrolowanych przez Rosję terytoriach obwodów chersońskiego i zaporoskiego rozpoczęły się referenda dotyczące przyłączenia tych obszarów do Federacji Rosyjskiej.

Państwa zachodnie, w tym USA oraz kraje członkowskie NATO oświadczyły, że przeprowadzane referenda są niezgodne z prawem i zapowiedziały, że nigdy nie uznają ich rezultatów.

Dodajmy, że zdaniem wiceszefa rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, Dmitrija Miedwiediewa, po referendach akcesyjnych separatystyczne republiki w Donbasie oraz obszary obwodów zaporoskiego i chersońskiego staną się częścią Rosji, która dla ich ochrony może użyć broni jądrowej. Groził też zastosowaniem broni hipersonicznej przeciwko celom w Europie i USA.

Jak pisaliśmy, w środę w swoim orędziu do narodu prezydent Rosji, Władimir Putin ogłosił, że podpisał dekret o częściowej mobilizacji rezerwistów. Zapowiedział też wsparcie dla referendów w sprawie przyłączenia do Rosji republik ludowych w Donbasie i części obwodów chersońskiego i zaporoskiego. Oświadczył, że celem Zachodu jest „osłabienie, podział i ostatecznie zniszczenie” Rosji i zapowiedział ochronę jej suwerenności i integralności terytorialnej.

Czytaj więcej: Putin ogłosił częściową mobilizację. „Ostatecznym celem Zachodu jest zniszczenie Rosji”

Zdaniem Putina, część liderów czołowych państw NATO otwarcie opowiada się za użyciem broni jądrowej przeciwko Rosji, stosując szantaż nuklearny. „Jeśli integralność terytorialna naszego państwa zostanie zagrożona, to dla ochrony Rosji i naszego narodu użyjemy wszelkich posiadanych środków, to nie jest blef” – powiedział.

Kresy.pl / sprotyv.mod.gov.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz