Stany Zjednoczone zamknęły co najmniej 10 baz wojskowych w całym Afganistanie w ramach procesu wycofania się – poinformował w sobotę Washington Post.

Wycofywanie się wojsk amerykańskich rozpoczęło się po podpisaniu w lutym przez Stany Zjednoczone umowy z talibami, która przewidywała, że ​​USA ma 135 dni na zamknięcie pięciu baz, a także pełne wycofanie wojsk do maja przyszłego roku.

W sobotę w rozmowie z Washington Post pod warunkiem zachowania anonimowości, urzędnicy afgańscy i amerykańscy potwierdzili, że zostało już zamkniętych 10 baz.

Zobacz też: Ostrzał Zielonej Strefy w Afganistanie, osiem osób nie żyje [+VIDEO]

Niewiele wiadomo o pozostałych bazach – z których wiele znajduje się w niestabilnych prowincjach Afganistanu. Nie jest również jasne, ile sprzętu pozostało w każdej z zamkniętych instalacji – poinformowała gazeta.

Oprócz zamknięcia baz afgańscy i amerykańscy urzędnicy stwierdzili również, że nadal istnieje niepewność co do planów wypłat. Jeden z urzędników powiedział Washington Post, że trwają dyskusje na temat wypłaty środków i że nadal opracowywane są szczegóły dotyczące tego, jaki sprzęt – od części zamiennych do pojazdów po amunicję – należy odesłać z powrotem do Stanów Zjednoczonych i co można przekazać rządowi afgańskiemu.

Jednak inny rozmówca powiedział amerykańskiej gazecie, że pomimo spadku liczby żołnierzy i zamknięcia baz, Stany Zjednoczone zachowają zdolność do przeprowadzania nalotów na talibów w obronie sił afgańskich. W ciągu najbliższych dwóch tygodni ma zapaść szereg ważnych decyzji, w tym które inne bazy zostaną zamknięte i jaki sprzęt zostanie przekazany afgańskiej armii.

Zobacz też: Niemiecki rząd sprzeciwia się wycofaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Decyzje na temat baz mają zostać podjęte w porozumieniu z sojusznikami NATO i rządem afgańskim. Nie jest jasne, ile baz pozostaje otwartych w Afganistanie, po części dlatego, że całkowita liczba obiektów wojskowych nie została upubliczniona.

Jak informowaliśmy na naszym portalu, niemiecki rząd jest przeciwny planowi Donalda Trumpa, który chce wycofać amerykańskich żołnierzy z Afganistanu.

Niemcy postrzegają to jako zły moment na wycofanie się, biorąc pod uwagę rozmowy pokojowe toczące się w Doha w Katarze między talibami a rządem afgańskim i nasilającą się przemoc w kraju.

„Nie należy przyjmować za pewnik, że te dwie strony po dziesięcioleciach konfliktu zaczną ze sobą konstruktywnie rozmawiać” – powiedział minister spraw zagranicznych Heiko Maas, dodając, że nadal pozostaje wiele niewiadomych i przeszkód.

„Dlatego nie powinniśmy dodawać kolejnych przeszkód, do których doprowadziłby pospieszny wyjazd z Afganistanu” – dodał.

Minister obrony Niemiec, Annegret Kramp-Karrenbauer, jest świadoma związku między rozmowami pokojowymi a wycofaniem wojsk. Członkowie NATO, w tym USA, zgodzili się na to drugie dopiero po stworzeniu odpowiednich warunków. „Tak jak poprzednio, to jest podstawa, na której pracujemy” – powiedziała Kramp-Karrenbauer we wtorek w wystąpieniu na Uniwersytecie Niemieckich Sił Zbrojnych w Hamburgu. Według minister rozmowy pokojowe nie przyniosły jeszcze wystarczających postępów.

Kresy.pl/Reuters

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz