Produkcja energii elektrycznej ze spalania węgla w Stanach Zjednoczonych będzie w tym roku wyższa w porównaniu z 2020 rokiem ze względu na gwałtownie rosnące ceny gazu ziemnego i stosunkowo stabilne ceny węgla, podała w poniedziałek amerykańska Agencja Informacji Energetycznej.

Jak przekazała agencja prasowa Reutera, produkcja energii elektrycznej ze spalania węgla w Stanach Zjednoczonych będzie w tym roku wyższa w porównaniu z 2020 rokiem ze względu na gwałtownie rosnące ceny gazu ziemnego i stosunkowo stabilne ceny węgla, podała w poniedziałek amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA).

Ceny gazu ziemnego w USA wzrosły w wyniku silnego popytu i rekordowych światowych cen gazu. EIA podała, że ​​spodziewa się o 22% więcej produkcji z węgla w USA w 2021 roku niż w 2020 roku, co oznacza pierwszy wzrost rok do roku od 2014 roku.

Zobacz też: Gazociąg Baltic Pipe został wciągnięty na duński brzeg

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Koszt gazu ziemnego dostarczanego do wytwórców energii elektrycznej pozostawał stosunkowo niski i stabilny w latach 2015-2020, ale w tym roku ceny były znacznie wyższe, zwiększając popyt na węgiel, podała Agencja Informacji Energetycznej.

Chociaż rosnące ceny gazu ziemnego spowodowały, że produkcja węgla w USA wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrost produkcji węgla najprawdopodobniej nie będzie kontynuowany, dodaje EIA.

„Prognozujemy, że na 2022 r. produkcja węglowa w USA spadnie o około 5% w odpowiedzi na dalsze wycofywanie mocy wytwórczych w elektrowniach węglowych i nieco niższe ceny gazu ziemnego” – napisano.

Zobacz też: Czechy obniżyły stawkę VAT na prąd do 0 proc. W Polsce Kaczyński nie chce „ograniczać dochodów państwa”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, prezydent USA Joe Biden podpisał w czwartek ustawę tymczasowo podnoszącą rządowy limit zadłużenia do 28,9 biliona dolarów, odsuwając termin niespłacania długu do grudnia.

Departament Skarbu USA oszacował, że bez podniesienia limitu zadłużenia zabraknie mu pieniędzy na opłacenie krajowych rachunków już 18 października. Oczekuje się, że zwiększenie limitu kredytowego podpisanego przez Biden o 480 miliardów dolarów zostanie wyczerpane do 3 grudnia. Po tygodniach debat i dyskusji Senat USA zatwierdził krótkoterminową poprawkę w zeszłym tygodniu, a Izba Reprezentantów uchwaliła ją we wtorek.

Przywódca republikanów w Senacie Mitch McConnell napisał w liście do Bidena po głosowaniu w Senacie, że nie pomoże ponownie Demokratom w podniesieniu limitu zadłużenia. McConnell chce, aby Demokraci zastosowali proceduralny ruch znany jako pojednanie, który nie wymagałby głosów Republikanów, aby podnieść władzę pożyczkową. Demokraci odrzucili to.

Republikanie twierdzą, że podniesienie limitu zadłużenia jest problemem Demokratów z powodu proponowanego przez Bidena planu wydatków w wysokości 3,5 biliona dolarów na inwestycje w rozszerzone usługi socjalne i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Demokraci zauważają, że głosowali za podniesieniem limitu zadłużenia za rządów Donalda Trumpa, mimo że sprzeciwiali się głębokim obniżkom podatków, które zwiększyły dług.

Kresy.pl/Reuter

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz