W obronie polskich pomników

Wiadomość o tym, że lwowskie władze obwodowe chcą usunąć pomnik ku czci 64 polskich żołnierzy pochowanych na cmentarzu w Małechowie koło Lwowa nieopodal miejscowego kościoła wywołało oburzenie parafian i mieszkańców wsi.

Wśród mieszkańców Małechowa są wyznawcy obrządku rzymskokatolickiego, greckokatolickiego, a także prawosławni.

Ks. Marian Skowyra, proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Małechowie przypomniał, że mieszkańcy wsi przez wiele lat pamiętali, że w ich ogrodach, na podwórkach byli pochowani żołnierze, którzy zginęli w 1939 roku. „Dopiero w 1993 roku za pozwoleniem miejscowych i wojewódzkich władz Lwowa i Ukrainy oficjalnie odbyła się ekshumacja zwłok i wszyscy żołnierze zostali pochowani na miejscowym cmentarzu” – przypomniał kapłan.

Do dziś Małechowianie wspominają, że pochowanie szczątków polskich żołnierzy odbyło się bardzo uroczyście, z udziałem duchowieństwa rzymskokatolickiego, greckokatolickiego i prawosławnego. Był też obecny wtedy biskup polowy Wolska Polskiego Sławoj Leszek Głódź, który przemawiał po polsku i po ukraińsku. W ceremonii żałobnej uczestniczyli też przedstawiciele władz ukraińskich.

Na małechowskim cmentarzu została wykonana zbiorowa mogiła. Pod wzniesionym na niej krzyżem jest płyta z nazwiskami żołnierzy, a na niej widnieje napis, że tu spoczywa 64 żołnierzy, którzy zginęli na początku II wojny światowej w dniach od 1 do 19 września.

Podobnie wyglądają zbiorowe mogiły na przedmieściach Lwowa, na Zboiskach i na Hołosko. „Nie można uważać, że ta mogiła, która znajduje się tutaj w Małechowie jest mogiłą „polityczną” dlatego, że w czasie II wojny światowej, zwłaszcza w jej pierwszych dniach w obronie miasta brali udział wszyscy mieszkańcy Lwowa. Wiele narodowości mieszkało na terenie miasta i w jego okolicach. Ludzie stanęli wówczas w obronie Lwowa przed Niemcami, a z drugiej strony przed Rosjanami. Jak wiemy ci ostatni 20 września weszli do Lwowa. Więc obrońcy miasta zasługują na to, żeby mieć swój godny pochówek i godną mogiłę” – mówi ks. Skowyra.

Kapłan podkreśla, że tam gdzie są mogiły, nie można ich niszczyć. „Za jakiś czas okaże się, że niewygodne są cmentarze, a komuś innemu przeszkadza świątynia. „Czy władze mają zamiar później burzyć także i kościoły, gdyż któryś się nie podoba? Czy mają zamiar burzyć cmentarze, gdyż krzyże im przeszkadzają? – pyta ks. Skowyra.

Kapłan wskazał na przypadek ze swojej parafii. W Małechowie właściciel nowego hotelu zażądał od niego, aby zasłonić krzyże na cmentarzu, gdyż ma mieć znaczących gości. „W takim razie może dojść do takiego paradoksu, że zaczną się masowe dewastacje cmentarzy, gdyż mogą one przeszkadzać” – nie ukrywa oburzenia ks. Skowyra.

W zeszłym tygodniu specjalna komisja deputowanych lwowskiej rady obwodowej wniosła pod obrady kolejnej sesji projekt uchwały o 20 „nielegalnych” polskich pomnikach na terenie ziemi lwowskiej – poinformował ukraińskie media przewodniczący komisji Ostap Kozak, przedstawiciel ultranacjonalistycznej partii UNA-UNSO. Komisja została powołana po zdemontowaniu przez władze samorządowe pomnika UPA na górze Chryszczata w Polsce.

Wśród „szkodliwych i obrażających godność Ukraińców” polskich pomników wymieniono: rzeźbę Szczerbca na Cmentarzu Orląt Lwowskich, odsłonięty przez prezydentów Ukrainy i Polski pomnik ma miejscu zagłady polskiej wsi Huta Pieniacka, postumentu ku czci zaginionych w czasie wojny polsko-ukraińskiej na cmentarzu Janowskim we Lwowie, polski pomniki w Busku, Zadwórzu, Stryju, Złoczowie, Jaśniskach, Lelechówce, Podkamieniu i innych miejscowościach na terenie obwodu lwowskiego.

Do „czarnej listy” lwowscy deputowani dołączyli też bezprawne, ich zdaniem, zbiorowe mogiły z września 1939 r., które odnowiono na lwowskich przedmieściach Hołosko, Zboiska, Małechów. Kozak zaznaczył, że zadaniem specjalnej komisji jest nie tylko ustalenie naruszeń prawa, lecz także dokonanie zmian w rejestrze, a następnie „doprowadzenie do stanu zgodnego z obowiązującym ustawodawstwem Ukrainy”. Komisja zwróciła się z wnioskiem o zbadanie sprawy do prokuratora i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie lwowskim.

KAI/Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz