Już niedługo w Lublinie stanie pomnik ofiar ludobójstwa na Wołyniu.
Wczoraj w intencji budowy pomnika w kościele p.w. Nawrócenia św. Pawła w Belżycach odbyła się Msza Święta.
– Wciąż jest grupa ludzi, która pamięta, która chce żyć prawdą historyczną po to, aby budować, a nie niszczyć. Wszyscy podejmujemy trud tej przemiany serca i przemiany życia. Chcemy pamiętać, chcemy przebaczyć, ale też chcemy, aby ci, którzy dokonywali tych straszliwych zbrodni również podjęli próbę nawrócenia i przemiany– mówił podczas homilii ks. Janusz Zań, proboszcz bełżyckiej parafii.
Podczas Eucharystii głos zabrał także inicjator budowy pomnika Zdzisław Kogucik. ,,Jesteśmy tutaj, żeby przerwać milczenie” – mówił.
– Z racji tego, żeby ta historia w końcu przestała milczeć, bo milczała 70 lat. To historia o Polakach, o rodakach, którzy oddali życie za to, że byli Polakami, że nie wstydzili się wiary chrześcijańskiej– zaznaczył Zdzisław Kogucik, inicjator budowy pomnika.
Jak zauważył Jacek Bury z Fundacji Niepodległości w Lublinie, pomnik mający upamiętnić ofiary ludobójstwa na Wołyniu, który niedługo stanie na terenie Lublina, będzie jednym z elementów wielkiej układanki, jaką tworzy polska pamięć historyczna.
– Ten pomnik jest elementem – takim puzzlem polskiej pamięci – tej wielkiej układanki, która została rozrzucona przez gehennę II wojny światowej i później przez komunizm. Pewnych elementów już się nie uda odtworzyć. Natomiast to, co zostało, to, co możemy zrobić, to jeździć tam na Wołyń, porządkować te cmentarze, przypominać o tym, a tutaj w Polsce zapalać znicze– mówił Jacek Bury.
radiomaryja.pl/TV Trwam/KRESY.PL



























