W Kijowie będzie ulica Michnowskiego – antypolskiego szowinisty i ideologa ukraińskiego nacjonalizmu

W ramach zmiany nazw kijowskich ulic uznanych za związane z Rosją, bulwar Przyjaźni Narodów zmienia nazwę na bulwar Mykoły Michnowskiego – jednego z głównych ideologów ukraińskiego nacjonalizmu i autora szowinistycznych „10 przykazań”, określających m.in. Polaków „wrogami Ukrainy”.

W czwartek deputowani Rady Miasta Kijowa zdecydowali na posiedzeniu o zmianie naz 32 ulic, alei i bulwarów w stolicy Ukrainy. Chodziło o nazwy, które uznano za powiązane z Rosją lub radziecką przeszłością.

Przeczytaj: Derusyfikacja ulic w Kijowie: wśród nowych propozycji wielu członków OUN-UPA

W ukraińskich mediach podkreślono, za oficjalnym komunikatem kijowskiej rady, że główna zmiana dotyczy Bulwaru Przyjaźni Narodów w rejonie peczerskim. Będzie on nosił imię Mykoły Michnowskiego, „fundatora ukraińskiej armii”.

Michnowski należał do pierwszych przedstawicieli ukraińskiego nacjonalizmu i był jednym z głównych ideologów ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Był autorem szowinistycznych „10 przykazań”, określających m.in. Polaków „wrogami Ukrainy” i wzywających do nienawiści wobec wrogów oraz do „wygonienia” obcych z Ukrainy. Jest też autorem hasła „Ukraina dla Ukraińców”.

Z kolei ulicę Michaiła Kirponosa, sowieckiego generała i Bohatera ZSRR, przemianowano na ulicę Wsewołoda Petriwa – generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej i ministra spraw wojskowych rządu URL, a później członka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Był w zarządzie OUN. Po tym, jak w 1941 roku Jarosław Stećko ogłosił się we Lwowie premierem nowo powstałego „państwa” ukraińskiego, pod egidą III Rzeszy, został powołany na stanowisko „ministra wojny”. W czasie II wojny światowej brał udział w różnych negocjacjach z Niemcami w sprawie przyszłości Ukrainy i Ukraińców. Proponowano mu m.in. dowodzenie Ukraińską Armią Narodową (UNA), ale odmówił. Dodajmy, że UNA utworzono dopiero w marcu 1945 roku, zebrawszy żołnierzy ukraińskich walczących po stronie Niemców, w tym z rozbitej wcześniej w bitwie pod Brodami dywizji Waffen-SS Galizien, wraz z wcielonym w jej skład Ukraińskim Legionem Samoobrony, którego członkowie dokonywali zbrodni na Polakach.

Zobacz: Marsz ku czci Waffen-SS Galizien po raz pierwszy w Kijowie [+VIDEO/+FOTO]

Ponadto, zgodnie z decyzją Rady Miasta Kijowa, zlikwidowano też m.in. ulice Engelsa, Kutuzowa, Suworowa czy Dostojewskiego.

„Proces derusyfikacji w stolicy trwa. To ważne, szczególnie w czasie barbarzyńskiej wojny, przez którą Rosja próbuje zniszczyć Ukrainę, aby zimą zamrozić Ukraińców” – powiedział na posiedzeniu rady mer Kijowa, Witalij Kliczko.

„Musimy na zawsze pozbyć się ze stolicy symboli i nazw, powiązanych z krajem-agresorem, usunąć stare, radzieckie i rosyjskie nazwy. Rosja nie ma prawa okupować naszego terytorium, naszej kultury, przepisywać naszej historii” – dodał.

Łącznie, w Kijowie zmieniono już nazwy 237 obiektów, których nazwy uznano za powiązane z Rosją.

Wcześniej pisaliśmy, że w ramach zmiany nazw ulic w mieście Izium w obwodzie charkowskim pojawi się tam m.in. ulica imienia lidera OUN, Stepana Bandery.

Jak pisaliśmy, pod koniec listopada br. Rada Miejska Winnicy zmieniła nazwę ulicy Lwa Tołstoja, która odtąd nosi imię lidera OUN, Stepana Bandery. Innej ulicy nadano imię jednego z dowódców UPA.

Dodajmy, że w ubiegłym miesiącu rada miejscowości Tywrów w obwodzie winnickim na Ukrainie postanowiła usunąć nazwę ulicy imienia Stepana Bandery.

Przypomnijmy, że we wrześniu br. Rada Miasta Dniepr postanowiła zmienić nazwę 45 ulic. Obejmuje to również przypisanie jednej z centralnych ulic miasta imienia Stepana Bandery.

Zobacz też: Ambasador Ukrainy broni Stepana Bandery i uzasadnia zbrodnie na Polakach [+VIDEO]

Przypomnijmy, w rankingu „Narodowy TOP”, mającym wskazać najwybitniejszych Ukraińców wszech czasów”, w pierwszej piątce znaleźli się m.in. prezydent Wołodymyr Zełenski, przywódca powstania kozackiego Bohdan Chmielnicki oraz lider OUN, Stepan Bandera.

kyivcity.gov.ua / novynarnia.com / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Rok UPA i Bandery, ulice Suchewycza i Michnowskiego, flagi UPA na spotkaniach z przedstawicielami Polski, rakietą w Polskę, Melnyk wiceministrem – to już nie tylko zdrajcy, ale do tego pachołki banderowskiej Ukrainy rządzą Polską. Jak można nie widzieć coraz większej ilości wrogich kroków przeciwko Polsce, która głodzi swoich rodaków, by finansować Ukrainę. Chyba, że wg retoryki trwającej od 2014 roku, są to prowokacje Putina.

    • Kasper1
      Kasper1 :

      Lepiej bym tego nie ujął. Odnośnie „prowokacji Putina” to wynika z tego, że cała Rada Werhowna (parlament) Ukrainy oraz jej władze które wydały i utrzymują zakaz poszukiwania oraz ekshumacji ofiar dokonanego przez Ukraińców bestialskiego ludobójstwa, BARDZO WYMOWNIE nie wyraziły ubolewania w związku ze śmiercią dwóch osób w Przewodowie oraz nominowały banderowca na stanowisko vice ministra MSZ to „rosyjscy prowokatorzy”. Prostym wnioskiem jest to, że na Ukrainie ” prowokatorzy Putina” toczą wojnę z Rosjanami.

    • Wronq
      Wronq :

      Dodać należy wyrok ukraińskiego sądu najwyższego który uznał iż sybol SSS Galizien nie jest symbolem nazistowskiego… parodia i bezczelność w jednym. Mimo że Rosja jest naszym wrogiem egzystencjalnym zaczynam się zastanawiać czy wezwanie do denazyfikacji nie jest tylko wymysłem na potrzeby propagandy

      putinowskiej…