Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzegł, że po kolejnych rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną stolica Ukrainy zbliża się do kryzysu humanitarnego. W styczniu miasto opuściło około 600 tysięcy mieszkańców, a tysiące budynków pozostaje bez ogrzewania.
W Kijowie doszło do znaczącego pogorszenia warunków życia ludności cywilnej w wyniku kolejnych rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną i grzewczą. Mer miasta Witalij Kliczko w wywiadzie dla The Times opublikowanym 20 stycznia ostrzegł, że stolica Ukrainy zbliża się do kryzysu humanitarnego.
Zobacz też: Szmyhal: Kijów nie był przygotowany na zimowe ataki na energetykę
Według danych przekazanych przez władze miejskie, tylko w styczniu z Kijowa wyjechało około 600 tysięcy osób. Przed rosyjską inwazją miasto liczyło około trzech milionów mieszkańców. Odpływ ludności ma związek z nasilającymi się problemami w funkcjonowaniu podstawowych usług komunalnych.
„Sytuacja w zakresie usług podstawowych — ogrzewania, dostaw wody i energii elektrycznej — jest krytyczna. Obecnie 5 600 budynków mieszkalnych pozostaje bez ogrzewania” — powiedział Witalij Kliczko, odnosząc się do skutków kolejnego ataku przeprowadzonego 20 stycznia.
Mer wezwał mieszkańców, którzy mają taką możliwość, do czasowego opuszczenia miasta. Podkreślił, że służby ratunkowe i techniczne pracują nad przywróceniem dostaw energii i ciepła, jednak warunki pogodowe znacząco utrudniają prowadzenie napraw. Z uwagi na silne mrozy przedsiębiorstwa komunalne zostały zmuszone do spuszczania wody z elementów centralnego systemu ogrzewania oraz sieci wodociągowej, aby zapobiec zamarzaniu i pękaniu rur.
„Rosjanie chcą doprowadzić do katastrofy humanitarnej w naszym mieście, tak aby ludzie marzli zimą” — ocenił mer Kijowa.
Zobacz też: Mer Kijowa apeluje do mieszkańców o opuszczenie stolicy
20 stycznia rosyjskie siły przeprowadziły kolejny zmasowany atak na stolicę Ukrainy. W jego trakcie użyto dziesiątek pocisków balistycznych i manewrujących oraz ponad 300 bezzałogowych statków powietrznych. Uderzenia spowodowały poważne zniszczenia obiektów energetycznych.
W wyniku ataku około połowa zabudowy Kijowa została pozbawiona ogrzewania. Przerwane zostały również dostawy wody w dzielnicach lewobrzeżnych miasta. Setki tysięcy mieszkańców pozostały bez energii elektrycznej, co dodatkowo pogłębiło problemy związane z funkcjonowaniem infrastruktury krytycznej.
Kresy.pl/The Times































