W Kamesznicy pochowano szczątki żołnierzy NSZ ze zgrupowania „Bartka”. Powstał nowy cmentarz wojenny

W Kamesznicy w powiecie żywieckim odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

Ceremonia została połączona z otwarciem nowego Cmentarza Wojennego Żołnierzy NSZ. W uroczystościach wziął udział prezydent RP Karol Nawrocki.

Pochowano dzisiaj szczątki prawie 60 żołnierzy NSZ, zamordowanych przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa we wrześniu 1946 roku w ramach operacji o kryptonimie „Lawina”.

Uroczystości rozpoczęły się od wystawienia trumien w Kaplicy Matki Boskiej Szkaplerznej na Grapce przy cmentarzu komunalnym w Kamesznicy. Następnie odprawiono polową mszę św. w intencji zamordowanych. Ostatnim punktem ceremonii był pochówek szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych na nowym Cmentarzu Wojennym Żołnierzy NSZ.

Nowa nekropolia powstała na polanie koło cmentarza komunalnego w Kamesznicy. Ma być nie tylko miejscem spoczynku odnalezionych żołnierzy „Bartka”, ale także symbolicznym miejscem pamięci o całym zgrupowaniu. Na cmentarzu zlokalizowano także symboliczny grób kpt. Henryka Flamego oraz symboliczne mogiły żołnierzy, których szczątki zostały zidentyfikowane, ale zgodnie z wolą rodzin spoczęły w rodzinnych miejscowościach. Nekropolia upamiętnia również żołnierzy „Bartka” zamordowanych w więzieniach komunistycznych.

Żołnierzy „Bartka” mordowano m.in. strzałem w tył głowy

Henryk Flame „Bartek” był podoficerem lotnictwa Wojska Polskiego, żołnierzem Armii Krajowej, a następnie dowódcą zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych, które stało się największą formacją podziemia antykomunistycznego na Górnym Śląsku i w Beskidach. Jego oddział działał po zakończeniu II wojny światowej przeciwko narzuconej Polsce władzy komunistycznej. Bazy i obozowiska partyzantów znajdowały się m.in. w rejonie Baraniej Góry, gdzie mieścił się także sztab „Bartka”. Flame został zamordowany w grudniu 1947 roku przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej.

Od połowy 1946 roku do zgrupowania przenikali agenci komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Szczególnie istotną rolę odegrał Henryk Wendrowski „Lawina”, późniejszy funkcjonariusz UB i SB. We wrześniu 1946 roku zorganizował on fikcyjny przerzut części oddziału na Zachód. Flame zgodził się na tę operację, choć przed możliwością prowokacji ostrzegał go jeden z jego podkomendnych, Antoni Biegun „Sztubak”.

Według ustaleń IPN podkomendnych „Bartka” przewieziono na Opolszczyznę w trzech transportach i tam zamordowano.

Pierwszą grupę, liczącą około 30 żołnierzy, wywieziono do poniemieckiego majątku Scharfenberg. Partyzantów zakwaterowano na noc i poczęstowano alkoholem ze środkami odurzającymi. Gdy zasnęli, funkcjonariusze UB zaatakowali budynek. Część ujętych rozbierano do naga, mordowano strzałem w tył głowy i wrzucano do przygotowanego wcześniej dołu śmierci.

Drugi transport, liczący 30–40 osób, trafił do Starego Grodkowa, gdzie znajdowały się poniemieckie baraki Luftwaffe. Budynek, w którym zakwaterowano żołnierzy, został wcześniej zaminowany i wysadzony nad ranem. Trzecią grupę przewieziono w okolice Barutu koło Jemielnicy. Tam również partyzantów umieszczono w zaminowanym budynku, który następnie wysadzono w powietrze.

Do Flamego dotarł później Andrzej Bujak „Jędrek”, uczestnik pierwszego lub drugiego transportu i prawdopodobnie jedyny ocalały z operacji, który według relacji ukrył się na strychu i przeczekał tam trzy dni. Jego relacji początkowo nie dano wiary, a „Bartek” miał uznać go za prowokatora. Gdy jednak do dowódcy zaczęły docierać informacje o przeniknięciu agentów UB do zgrupowania, zablokował dalsze wyjazdy.

Mimo to w wyniku operacji „Lawina” zamordowano około połowy żołnierzy zgrupowania, co złamało jego siłę i oznaczało faktyczny kres oddziału w dotychczasowym kształcie.

Grobów szukano od 2012 roku

Od 2012 roku IPN prowadził poszukiwania miejsc pochówku żołnierzy ze zgrupowania „Bartka” m.in. w Starym Grodkowie oraz w rejonie Malerzowic Wielkich. W Starym Grodkowie odnaleziono szczątki następujących żołnierzy: Romana Bączka, Antoniego Byrdego, Jana Ficka, Franciszka Koniora, Jakuba Łaciaka, Stanisława Łajczaka, Karola albo Józefa Maślanki, Franciszka Pajestki, Michała Pajestki, Antoniego Sojki, Franciszka Talika, Jana Wojtasa, Jana Dróżdża, Rudolfa Mojeścika, Juliana Wojciucha, Alojzego Ogrodzkiego, Antoniego Gwiżdża, Karola Rojczyka i Jakuba Walczaka.

W Malerzowicach Wielkich odnaleziono szczątki Leopolda albo Józefa Dańca, Józefa Lewickiego, Tadeusza Obtułowicza, Władysława Nowotarskiego, Karola Talika i Eugeniusza Tomasika.

Nie wszystkie odnalezione szczątki spoczęły jednak w Kamesznicy — część żołnierzy, zgodnie z wolą rodzin, została wcześniej pochowana w grobach rodzinnych, a na nowym cmentarzu wojennym upamiętniono ich symbolicznymi mogiłami.

Sam Henryk Flame „Bartek” również nie został pochowany w Kamesznicy. Dowódca zgrupowania zginął 1 grudnia 1947 roku w Zabrzegu, gdzie został zastrzelony przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej. Spoczywa na cmentarzu parafialnym św. Katarzyny w Czechowicach-Dziedzicach, a na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy NSZ w Kamesznicy znajduje się jego symboliczny grób.

Czytaj też: Egzekutor oddziału NSZ kpt. Henryka Flamego „Bartka”, Tadeusz Pietrzak, został pochowany na Powązkach

Kresy.pl / IPN

Tagi: , , ,
forma płatności