USA będą redukować liczbę swoich żołnierzy w Iraku

Przedstawiciele rządów USA i Iraku uzgodnili zaangażowanie na rzecz dalszego wycofywania amerykańskich żołnierzy z tego kraju, nie podając jednak konkretnych informacji o harmonogramie takich działań.

Według agencji Reuters, Irak i Stany Zjednoczone potwierdziły swoje zaangażowanie w proces wycofania wojsk amerykańskich z Iraku. W czwartek o osiągniętym w tej kwestii porozumieniu poinformował iracki premier, Mustafa Al-Kadhimi. Cytowany przez agencję za państwowymi mediami irackimi powiedział on, że Irak i USA uznały decyzję irackiego parlamentu w sprawie wycofania wojsk USA.

We wspólnym oświadczeniu rządów Stanów Zjednoczonych i Iraku napisano, że Amerykanie będą „w dalszym ciągu zmniejszać” swoją obecność wojskową na irackim terytorium. USA podkreślają też swoje poszanowanie dla suwerenności i integralności terytorialnej Iraku, a także względem „odpowiednich decyzji irackich władz ustawodawczej i wykonawczej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Agencja Reuters zwraca przy tym uwagę, że „oba kraje zwróciły uwagę na fakt, że w świetle znacznych postępów w eliminacji zagrożenia Państwa Islamskiego, w nadchodzących miesiącach Stany Zjednoczone będą nadal redukować siły w Iraku”. Harmonogram realizacji porozumienia jak na razie nie jest znany. W oświadczeniu napisano też, że Amerykanie będą dalej prowadzić z rządem Iraku rozmowy ws. statusu pozostałych sił, podczas gdy oba kraje kierują swoje zainteresowanie w stronę wypracowania dwustronnych relacji bezpieczeństwa opartych na silnych, wzajemnych interesach.

„Stany Zjednoczone podkreśliły, że nie starają się ani nie wnioskują o stałe bazy lub stałą obecność wojskową w Iraku, jak poprzednio zostało to uzgodnione (…). Rząd Iraku zobowiązał się do ochrony personelu wojskowego Międzynarodowej Koalicji oraz goszczącej ich irackiej infrastruktury, w zgodzie z prawem międzynarodowym i określonymi porozumieniami ws. ich obecności, tak jak zostanie o tym zdecydowane prze oba kraje”.

Uzgodnienia w tej sprawie są efektem rozmów w ramach wideokonferencji z udziałem irackiego podsekretarza w ministerstwie spraw zagranicznych, Abdula-Rarima Hashima Mostafy oraz podsekretarza stanu ds. stosunków politycznych Davida Hale’a, szefa amerykańskiej delegacji.

Na początku tego roku iracki parlament przegłosował wycofanie mandatu siłom amerykańskim i ich sojusznikom do przebywania na terytorium Iraku. Władze tego bliskowschodniego państwa podjęły taką decyzję po amerykańskim ataku na konwój samochodów proirańskiej irackiej milicji, Sił Mobilizacji Ludowej (PMU). W wyniku nalotu zginął gen. mjr Ghasem Solejmani, dowódca elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódca Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMU). PMU są częścią sił zbrojnych Iraku. Łącznie w ataku miało zginąć 8 osób. Gen. Solejmani kierował operacjami wsparcia szyickich władz Iraku, władz Syrii a także szyickiego ruchu polityczno-wojskowego kontrolującego stolicę Jemenu Ansarullahu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Parę dni przed głosowaniem pojawiły się informacje, że dowodzący grupą operacyjną wojsk amerykańskich w Iraku gen. William H. Seely III wysłał list do premiera Iraku Adela Abdula al-Mahdiego w którym zadeklarował, że podlegające mu oddziały rozpoczynają dyslokację, która doprowadzi do wycofania ich „poza Irak”. Wkrótce po upublicznieniu treści tego listu, informacje o rozpoczęciu wycofywania się z Iraku zdemontował sam szef Pentagonu Mark Esper.

Reuters / state.gov / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz