Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciw Gazpromowi za brak współpracy podczas prowadzonego dochodzenia antymonopolowego – podał UOKiK w środę. Zaznaczono, że za brak udzielenia informacji grozi 50 mln euro kary.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) rozpoczął postępowanie przeciw Gazpromowi. Jest ono spowodowane brakiem współpracy w czasie dochodzenia antymonopolowego, które jest aktualnie prowadzone – podał UOKiK w środę. Podkreślono, że za brak udzielenia Urzędowi stosownych informacji, spółce grozi kara w wysokości 50 mln euro.

Sprawa jest związana z postępowania w sprawie  budowy gazociągu Nord Stream 2. W 2018 r. UOKiK postawił sześciu spółkom zarzuty finansowania budowy gazociągu bez wymaganej prawnie zgody. Są to przedsiębiorstwa należące do międzynarodowych grup: Gazprom z Rosji, Engie Energy ze Szwajcarii oraz cztery pochodzące z Holandii: Uniper, OMV, Shell oraz Wintershall.

Jak czytamy, na początku 2020 r. Prezes Urzędu zwrócił się do Gazpromu o przekazanie istotnych dla sprawy dokumentów. Chodziło o kontrakty zawarte przez spółkę zależną Gazpromu z pozostałymi firmami, które finansowały budowę Nord Stream 2. Były to przede wszystkim umowy przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw i magazynowania paliw gazowych.

Pomimo ciążącego na nim obowiązku współpracy z Urzędem przedsiębiorca nie przekazał wspomnianych informacji – zaznacza UOKiK.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: Rosja: spadek eksportu gazu, ropy, węgla i prądu. Gazprom traci połowę dochodów

„Przepisy są jasne i takie same dla wszystkich, jednak Gazprom kilkukrotnie odmówił przekazania dokumentów istotnych dla prowadzonego przez nas dochodzenia. Rosyjski potentat gazowy nie może działać ponad prawem, dlatego wszcząłem przeciwko Gazpromowi postępowanie w sprawie nałożenia kary za nieudzielenie informacji podczas prowadzonego postępowania. Zgodnie z prawem spółce grozi sankcja finansowa do wysokości 50 mln euro” – wyjaśnia cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli transakcja ma wpływ na krajowy rynek lub grupa kapitałowa osiąga na nim odpowiedni obrót, wówczas nawet zagraniczny przedsiębiorca ma obowiązek zgłosić transakcję do krajowego urzędu antymonopolowego i odpowiedzieć na jego wezwania. Podstawą tychże obowiązków są stosowne przepisy przepisy prawa europejskiego.

UOKiK postawił w tej sprawie zarzuty Gazpromowi, Engie Energy ze Szwajcarii oraz czterem spółkom, które pochodzą z Holandii: Uniperowi, OMV, Shellowi oraz Wintershallowi.

Urząd przypomina, że w ubiegłym roku nałożono 172 mln zł kary na spółkę Engie Energy. Powodem było nieprzekazanie Urzędowi „informacji o paliwach gazowych, m.in. umów przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw czy magazynowania”.

„Szczególnie naganne jest, że wielkie, międzynarodowe koncerny nie stosują się do obowiązujących przepisów prawa. Jeżeli brak współpracy miał spowolnić działania UOKiK, to mogę powiedzieć, że przedsiębiorcy nie osiągnęli swojego celu. Mamy już odpowiedni materiał dowodowy i zbliżamy się do końca dochodzenia w sprawie koncentracji bez uzyskania zgody” – podkreślił prezes Chróstny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: Gazprom nie stosuje się do orzeczeń Trybunału. Ministerstwo Aktywów Państwowych zapowiada stanowcze działania

Wniosek sześciu spółek o zgodę na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy odpowiedzialnego za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2 wpłynął do UOKiK w 2015 roku. W 2016 r. przedstawione zostały zastrzeżenia w kwestii koncentracji. Urząd uznał, że mogłaby ona doprowadzić do ograniczenia konkurencji. „Przedsiębiorcy wycofali wniosek, co w praktyce oznaczało zakaz połączenia. Tymczasem niedługo potem w mediach pojawiły się informacje, że niedoszli uczestnicy transakcji podpisali umowę na finansowanie gazociągu” – czytamy. Z tego powodu wszczęte zostało postępowanie przeciw Gazpromowi i jego pięciu kontrahentom.

Za naruszenie zakazu dokonania koncentracji bez zgody prezesa UOKiK grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. „Ponadto, jeżeli koncentracja została dokonana, a przywrócenie konkurencji na rynku nie jest możliwe, Prezes Urzędu może nakazać zbycie całości lub części majątku przedsiębiorcy, udziałów lub akcji zapewniających kontrolę nad przedsiębiorcą, a także rozwiązanie spółki, nad którą przedsiębiorcy sprawują wspólną kontrolę” – czytamy.

uokik.gov.pl / twitter.com / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz