Amerykańskie sankcje na Przemysł Naftowy Serbii (NIS) skłaniają Gazprom Nieft do wyjścia z tej spólki, o czym rosyjski koncern poinformował już władze USA.
Rosyjska spółka złożyła wniosek do amerykańskiego Urzędu Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC), odpowiedzialnego za monitorowanie działań sankcyjnych, o przedłużenie licencji operacyjnej spółki na czas negocjacji ze stroną trzecią, jak podała we wtorek agencja informacyjna Interfax.
Rosyjska agencja powołała się na minister górnictwa i energetyki Serbii, Dubravkę Djedović-Handanović. Podkreśliła ona, że Gazprom Nieft jest gotowy do pozbycia się NIS. „Serbia oficjalnie poparła ten wniosek. OFAC odpowiedział już pewnymi uwagami i mamy nadzieję, że przedstawi swoje stanowisko w ciągu tygodnia”- powiedziała serbska minister.
NIS jest jedyną spółką w Serbii zajmującą się poszukiwaniem i wydobyciem węglowodorów, a także posiada dużą rafinerię ropy naftowej w Pančevie. Spółka dominuje na rynku produktów naftowych w swoim kraju, a jej sieć stacji benzynowych jest obecna również w Bośni i Hercegowinie, Bułgarii i Rumunii, obejmując łącznie ponad 400 obiektów.
Obecnie głównymi współwłaścicielami NIS są Gazprom Neft (44,85 proc. udziałów) oraz państwo serbskie (29,87 proc.). Kolejne 11,3 proc. akcji NIS należy do spółki Intelligence JSC (zarządzanej przez Gazprom Capital LLC, inną spółkę zależną gazowego giganta z Rosji). Gazprom wszedł w posiadanie udziałów w serbskim przedsiębiorstwie w 2008 r.
NIS znalazł się na celowniku władz USA jeszcze w styczniu. Jednak OFAC przystał na okres przejściowy. Sankcje wobec serbskiego koncernu zaczęły obowiązywać w październiku.
Serbia próbuje utrzymać neutralne stanowisko wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Mimo presji USA i Unii Europejskiej Serbowie nie przyłączyli się do sankcji na Rosję.
interfax.ru/kresy.pl






























