2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. skiepek
    skiepek :

    Ciekawi mnie ,ilu z tych zasiadających w ówczesnym sejmie płomiennych patriotów dołączy się do marszu.Przypomnę,że łącznie sejm i senat wsparł twórców filmu “PILECKI” niebagatelną kwotą 600 zł(6 cegiełek x100 zł każda).Pozdrawiam.

  2. rawen
    rawen :

    Bartoszewski nie chciał uhonorowania Pileckiego i Fieldorfa…
    Brak zaproszenia dla rodziny rotmistrza Pileckiego na obchody wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, to nie pierwszy przypadek kompromitacji reżimu III RP. Warto na marginesie tego wydarzenia wspomnieć o kwestii pośmiertnego przyznania Orderu Orła Białego dwóm polskim bohaterom. Ulubieniec okrągłostołowych „elit”, „profesor”, w 2006 roku był przeciwny przyznaniu odznaczenia gen. Augustowi Emilowi Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Tłumaczył wtedy, będąc wtedy sekretarzem kapituły orderu, „precedensowa decyzja o pośmiertnym odznaczeniu obu bohaterów otworzy możliwość wywierania nacisków w sprawie kolejnych kandydatur”. Czyli wspomniana dwójka, walcząca najpierw z niemieckim okupantem, a później zamordowana przez komunistów, nie była wystarczająco godna. Order otrzymały za to, bez takie persony jak: Kuroń, Brzeziński, Mazowiecki, Michnik, Geremek, Balcerowicz i Bartoszewski właśnie. Ostatecznie gen. Fieldorf (skazany na śmierć przez żydowską komunistkę Helenę Wolińską) oraz rtm. Pilecki otrzymali odznaczenia, ale niesmak pozostał. Tadeusz Płużański na łamach „Super Expressu” napisał m.in.: „jest coś bardziej niesłychanego w długim życiorysie „profesora”. To odmowa Orderu Orła Białego dla Witolda Pileckiego. Prawdziwy bohater nie został uhonorowany najwyższym odznaczeniem Rzeczypospolitej przez bohatera nadmuchanego. Ale Bartoszewski, blokując pośmiertne odznaczenie dla Pileckiego, postąpił dla siebie logicznie. Bo może być tylko jeden bohater niemieckiego KL Auschwitz. I ma nim być Władysław Bartoszewski, który przebywał w obozie siedem miesięcy i w tajemniczy sposób został wypuszczony. Nie może nim być Witold Pilecki, który poszedł do Auschwitz z ochotniczą misją i przez 2,5 roku tworzył więźniarską konspirację zbrojną„. Bartoszewski opuścił obóz Auschwitz po kilku miesiącach. Powodem miał być „zły stan zdrowia”.