Według ukraińskich mediów nowe dane wskazują, że mimo utraty tysięcy maszyn rosyjska armia dysponuje obecnie większą liczbą pojazdów opancerzonych niż w lutym 2022 roku.
Według danych przedstawionych przez analityka o pseudonimie Delwin, rosyjskie siły zbrojne mają dziś więcej pojazdów opancerzonych niż w przeddzień rozpoczęcia agresji na Ukrainę. Zestawienie wskazuje, że mimo utraty nawet 16,1 tysięcy. maszyn w działaniach bojowych, liczba pojazdów dostępnych dla armii została uzupełniona dzięki masowemu sięganiu po sprzęt magazynowany oraz produkcji nowych egzemplarzy.
Z analizy wynika, że od lutego 2022 roku Rosjanie wyciągnęli z długotrwałych składów niemal 13 tys. pojazdów, równocześnie wprowadzając do służby około 4 tys. fabrycznie nowych maszyn. W efekcie całkowity stan parku pancernego wzrósł z 20 tys. pojazdów do około 21 tys. po 45 miesiącach wojny.
Delwin zaznacza, że choć znaczna część pojazdów przekazywanych z magazynów jest mniej zaawansowana technicznie niż nowoczesne konstrukcje utracone na froncie, stanowią one wciąż liczny i realny potencjał bojowy. Jego zdaniem Rosja zachowuje zdolność do odbudowy strat na poziomie umożliwiającym prowadzenie długotrwałych działań. „Rosja nie wyczerpuje swoich rezerw pancernych. Symulacje przy stałym poziomie strat i stabilnej produkcji wskazują, że całkowity stan floty pozostanie powyżej poziomu z 2022 roku co najmniej do 2030 roku” — stwierdził analityk.
Według przedstawionych wyliczeń problemy z uzupełnianiem sprzętu mogą pojawić się dopiero po 2030 roku. Zastrzeżono jednak, że nie wpływa to na sytuację Ukrainy obecnie, ponieważ rosyjskie zdolności do rotacji i odbudowy sprzętu pozostają wysokie.
Z danych użytych w analizie, opartych na ustaleniach analityka open-source, wynika także, że wewnątrz ogólnej liczby pojazdów widać zróżnicowane trendy. Wprawdzie stan rosyjskich czołgów uległ niewielkiemu spadkowi od 2022 roku, jednak równocześnie powiększono liczbę regimentów i brygad, co wskazuje na dalszą rozbudowę sił lądowych.
Zmiana struktury i sposobu użycia czołgów jest, jak zaznaczono, konsekwencją nowych warunków na froncie. Do 2022 roku zgrupowania czołgów mogły prowadzić działania manewrowe w większych formacjach, a masowe natarcia pozostawały wykonalne. Sytuacja zmieniła się wraz z powszechnym użyciem przez obie strony niewielkich dronów FPV, które na 1100-kilometrowej linii działań bojowych ograniczyły skuteczność tradycyjnych natarć pancernych.
Jak informowaliśmy wcześniej, Rosja od początku wojny na Ukrainie utrzymuje ofensywę, korzystając z radzieckich zapasów bojowych wozów opancerzonych. Jednak – jak wynika z raportu Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) – ten zasób jest na wyczerpaniu i coraz więcej jednostek trafia do naprawy zamiast bezpośrednio na front. ISW, powołując się na analizę zdjęć satelitarnych, informuje, że większość pojazdów wyciąganych obecnie z magazynów Rosji wymaga remontu. Na początku wojny sprzęt często trafiał od razu do jednostek bojowych, jednak obecnie jego stan techniczny na to nie pozwala.
Kresy.pl/euromaidanpress.com/substack.com





























