W poniedziałek wojska rosyjskie ostrzelały Odessę przy pomocy pocisków manewrujących typu Oniks – poinformował portal Ukrinform.

Jak informują ukraińskie media, w poniedziałek 9 maja wojska rosyjskie ostrzelały Odessę przy pomocy pocisków manewrujących typu Oniks. Ukrinform powołuje się na służbę prasową Rady Miejskiej w Odessie.

„W rejonie Odessy uderzyły 4 rakiety typu Oniks z systemu rakietowego Bastion stacjonujące na terytorium tymczasowo okupowanego Krymu” – czytamy w komunikacie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Również w sobotę Odessa została ostrzelana przez rosyjskie wojska. Świadkowie donoszą o rakietach i płonących budynkach. W ataku zostały użyte przynajmniej cztery pociski manewrujące.

„W Odessie słychać wybuchy. Mieszkańcy miasta (informują, że) widzą rakiety” – poinformował w Telegramie portal Suspilne Odessa.

Ukraińskie media poinformowały również o wybuchach w obwodzie sumskim, mikołajowskim, chmielnickim

Rzecznik Odeskiej Wojskowej Administracji Obwodowej, Serhij Bratczuk powiedział w środę, że na obszarze obwodu Rosjanie przeprowadzają uderzenia rakietowe na obiekty infrastruktury, próbując zniszczyć logistyczne korytarze transportowe. Jednocześnie, zaktywizowali rozpoznanie z powietrza nad samą Odessą.

Jego zdaniem, taktyka sił rosyjskich polega na „próbach zniszczenia naszych obiektów infrastruktury, zniszczenia logistycznych korytarzy transportowych”. Dodał zarazem, że ukraińska obrona powietrzna coraz skuteczniej radzi sobie z wrogimi celami.

Rzecznik gubernatora Odessy powiedział też, że przeciwnik kieruje w rejon miasta coraz więcej dronów rozpoznawczych. Jego zdaniem, powoduje to, iż zagrożenie kolejnymi nalotami i atakami rakietowymi jest wysokie. Zwrócił też uwagę na aktywność rosyjskich wojskowych i wywieraną przez nich coraz większą presję informacyjno-psychologiczną na mieszkańców regionu. Wezwał obywateli, by nie angażowali się w prowokacje i nie wierzyli w fejki zamieszczane w sieci, a wierzyli tylko „wiarygodnym źródłom informacji”.

Kresy.pl/Ukrinform

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz