Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Były przewodniczący SPD Matthias Platzeck i były szef Urzędu Kanclerza Federalnego Ronald Pofalla z CDU spotkali się w poniedziałek 13 lipca 2026 roku w Baku z przedstawicielami rosyjskich elit związanymi z Kremlem.
Według ustaleń niemieckich mediów tamtejsze służby bezpieczeństwa oceniają prowadzone za zamkniętymi drzwiami rozmowy jako rosyjską operację wpływu, której celem może być oddziaływanie na politykę Niemiec.
Do spotkania doszło w pięciogwiazdkowym hotelu Four Seasons w stolicy Azerbejdżanu. Platzeckowi i Pofalli towarzyszył Tim Guldimann, były ambasador Szwajcarii w Niemczech. Niemiecko-szwajcarska grupa przybyła do Baku w niedzielę wieczorem bezpośrednim lotem z Berlina.
Ukraiński aktywista Serhij Sternenko twierdzi, że dowódcy brygad otrzymali polecenie nagrania wystąpień popierających głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego. Informacje te potwierdziły „Ukraińskiej Prawdzie” anonimowe źródła w Siłach Zbrojnych Ukrainy. (więcej…)
Amerykańskie siły przeprowadziły siódmą serię nalotów na cele w Iranie – poinformowało Dowództwo Centralne USA. Według mediów Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym wymierzonym m.in. w państwa Zatoki Perskiej. (więcej…)
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak odwiedził punkt dowodzenia głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego w jednym z rejonów frontowych – podała „Ukraińska Prawda”. Do spotkania doszło po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa. Jermakowki zarzuca się wypranie około stu milionów dolarów. (więcej…)
Irańczycy rozpoczęli w piątek ataki rakietowe na pozycje kurdyjskich separatystów w sąsiednim Iraku. Celem stała się między innymi baza komunistycznej partii Komala.
Agencja Bezpieczeństwa autonomicznego irackiego Regionu Kurdystanu podała, że we wczesnych godzinach porannych w piątek siedem pocisków uderzyło w trzy lokalizacje na terenie prowincji As-Sulajmanijja. Cztery z nich spadły w Zargwezeli, jeden w wiosce Kasardi, a dwa w pobliżu Tal Kobani w rejonie Kkaradach, jak przekazał portal "Asharq al-Awsat".
Jak podał on za miejscowymi źródła, ataki wymierzone były w stanowiska komunistycznej i separatystycznej partii Komala, szeregującej Kurdów z Iranu, tworzącej struktury emigracyjne w Iraku.
a ci ze wschodu Krainy to też będą walczyć?
No ! mowa w stylu polskich politykierów , ten człowiek zaślepiony jest chyba wielkością swojej ukrainy , typowa gadka nacjonalistycznego gościa , banderowskie ukry od maja nie są w stanie poradzić sobie z kilkunastoma tysiącami powstańców ( w tym oczywiście najemnikami i to nie tylko z Rosji) a on śni o potędze i zwycięstwie ukrainy w starciu z Rosjanami, żenująca wypowiedź.
Wychowywano ich w przeświadczeniu o potędze militarnej ich Państwa
,może to i lepiej „ślepiec nie boi się węża”.
tagore
A mnie zaintrygowała nazwa instytutu… Instytut Transformacji Społeczeństwa. Transformują ukraińskie społeczeństwo, to rozumiem, ale z jakiego na jakie? I jakich środków używają do osiągnięcia celu? Stosują „pranie mózgu”? A może nie gardzą i bardziej „dosadnymi” argumentami?
Ten politolog zamiast fanzolić głupoty powinien barany paść
Statystyka to piękna nauka, ale nadinterpretacja pewnych danych prowadzi do kuriozalnych wniosków, których upublicznianie nie jest już nawet śmieszne. Idąc dalej tokiem rozumowania dyrektora od transformacji, można śmiało założyć, że ludna Nigeria (ponad 170 mln) lub Bangladesz (ponad 158 mln) bez problemu poradziłyby sobie w konflikcie z Rosją, gdyż „przewaga liczebna nie wynosiłaby 4:1 na korzyść Rosji”.
Pan Soskin założył, że będą walczyć wręcz, a Rosjanie będą mieli skrępowane dłonie 🙂
Po co Putinowi Ukraina? Rosjanie wcale nie zamierzają utrzymywać banderowskich nierobów.
Jeżeli Putin coś zrobi, to coś w rodzaju Abchazji lub Naddniestrza. Ci, którym nie odpowiada Ukraina będą w Noworosji, która z protektoratem Rosji nie musi się obawiać Ukrainy, ani zachodu, a banderowskie nieroby będą musiały wziąć się wreszcie do jakiejś uczciwej pracy.