W sieci pojawiły się nagrania pokazujące ukraińskie drony dalekiego zasięgu, które miały użyć niekierowanych pocisków rakietowych przeciwko rosyjskim pozycjom. Według ukraińskich źródeł takie rozwiązanie ma zwiększać elastyczność systemów uderzeniowych.

W mediach społecznościowych opublikowano w niedzielę nagrania pokazujące nietypowe użycie ukraińskich dronów dalekiego zasięgu. Bezzałogowce typu FP-1 lub FP-2 miały zostać przystosowane do odpalania niekierowanych pocisków rakietowych, czyli uzbrojenia kojarzonego dotąd przede wszystkim z samolotami i śmigłowcami.

Jedno z nagrań, według dostępnych relacji, pochodzi z okupowanego Krymu i pokazuje atak na pozycje rosyjskiej armii. Ukraińskie Wojska Systemów Bezzałogowych przekazały, że zastosowanie takiego wyposażenia „zwiększa elastyczność systemów uderzeniowych w zależności od atakowanego celu i wymagań operacyjnych”. Według tej informacji rozwiązanie ma pozwalać na rażenie celów statycznych i ruchomych z większej odległości.

Zobacz: Ukraińskie drony miały uderzyć w rosyjski okręt, system „Tor-M2” i węzeł łączności Floty Czarnomorskiej

Inne nagranie, wykonane przez stronę rosyjską, ma przedstawiać ukraiński dron FP-1 lub FP-2 ostrzeliwany przez rosyjską mobilną grupę przeciwlotniczą. Bezzałogowiec nie tylko kontynuuje lot, ale odpowiada ogniem, odpalając rakiety w kierunku stanowisk przeciwnika.

Według komentatorów wojskowych jest to pierwszy udokumentowany przypadek użycia przez ukraińskie drony dalekiego zasięgu niekierowanych pocisków rakietowych. Tego typu uzbrojenie nie zapewnia takiej precyzji jak amunicja kierowana, ale może zwiększać możliwości dronów w zwalczaniu celów rozmieszczonych na otwartym terenie.

Z dostępnych materiałów wynika, że każda wyrzutnia mieści cztery pociski. Dron FP-1 lub FP-2 może przenosić po dwie wyrzutnie pod skrzydłami, co oznacza możliwość jednorazowego odpalenia ośmiu rakiet.

Takie uzbrojenie może być wykorzystywane m.in. przeciwko rosyjskim mobilnym grupom obrony przeciwlotniczej. Tego rodzaju zespoły często działają w terenie otwartym i używają nieopancerzonych pojazdów z karabinami maszynowymi.

Nagrania pokazują jednocześnie ograniczenia tego rozwiązania. Niekierowane rakiety mogą zwiększać siłę ognia drona, ale ich skuteczność zależy od odległości, stabilności lotu, sposobu naprowadzenia i warunków pola walki. Widoczne materiały sugerują, że Ukraina nadal testuje praktyczną przydatność takiej konfiguracji uzbrojenia.

Defense Express zwracał wcześniej uwagę, że samo pojawienie się takich bezzałogowców może zmusić Rosjan do ostrożniejszego działania i lepszego zabezpieczania mobilnych zespołów przeciwlotniczych. Serwis wskazuje, że ograniczenie liczby tych grup bezpośrednio zwiększałoby skuteczność ukraińskich ataków dronami średniego i dalekiego zasięgu.

Nie jest natomiast jasne, czy FP-1/2 z zasobnikami rakietowymi zachowuje możliwość przenoszenia swojej standardowej głowicy bojowej. Defense Express zaznacza, że to pozostaje kwestią otwartą. Serwis odnotowuje również, że to kolejny niedawno zauważony wariant uzbrojenia tych dronów; wcześniej pojawiały się wersje z bombami grafitowymi oraz konfiguracja „mothership”, służąca do przenoszenia i wypuszczania dronów FPV.

Czytaj: Rosja uderzyła w ukraiński port na Dunaju. Drony z Ukrainy leciały w stronę Moskwy

en.defence-ua.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności