Ukraińska firma HIMERA poinformowała na początku października o pomyślnej realizacji pierwszego państwowego zamówienia dla Ministerstwa Obrony europejskiego kraju — członka NATO, który zdecydował się zachować anonimowość.
Według ukraińskiego producenta, to istotny krok w umacnianiu międzynarodowej współpracy i rozwoju nowoczesnych, bezpiecznych systemów łączności wykorzystywanych na polu walki.
W 2023 roku Departament Stanu USA informował, że polski rząd (PiS) zwrócił się do Amerykanów z zapytaniem dotyczącym możliwości zakupu radiostacji L3Harris Technologies.
Pod koniec ubiegłego roku zakończono badania kwalifikacyjne Radiostacji Osobistej (PERAD), rozwijanej przez spółki Grupy WB. To pierwsza polska radiostacja z opracowanym w kraju modułem kryptograficznym.
W marcu tego roku media obiegły informacje, że bojowe wozy piechoty Borsuk będą wyposażone w radiostacje amerykańskiej firmy Harris. “Zamiast wymienić radiostacje w Abramsach na własne systemy będziemy instalować obce systemy w Borsukach” – podkreślali komentatorzy.
Tymczasem w niedawnym wywiadzie dla serwisu Defence24.pl gen. bryg. Piotr Chodowiec, Szef Zarządu Kierowania i Dowodzenia – P6 Sztabu Generalnego WP, deklarował, że w uzbrojeniu Sił Zbrojnych RP znajdzie się miejsce dla polskich systemów łączności. „Oczywiście, że jest. Już dziś planujemy powszechne wykorzystanie radiostacji Comp@n. Z informacji uzyskanych bezpośrednio od producenta, w czasie MSPO w Kielcach oraz potwierdzonych na naszej konferencji, wynika, że na ukończeniu jest jej wersja pokładowa, która zastąpi stare radiostacje 9311. I tak się stanie: tam, gdzie w prosty sposób będzie można wymienić stary sprzęt, tam trafią nowe, polskie rozwiązania. W całych Wojskach Rakietowych i Artylerii łączność opiera się na radiostacjach Radmor 9311, które planujemy zastąpić Comp@nem” — powiedział.
Jak wskazał jednak w wywiadzie, „dla sił zbrojnych priorytetem jest utrzymanie i rozwijanie systemów łączności interoperacyjnych w ramach NATO. Radiostacje systemu L3Harris są wykorzystywane powszechnie przez zdecydowaną większość państw Sojuszu Północnoatlantyckiego i przez lata był to sprzęt sprawdzany i doskonalony w warunkach bojowych, w tym ciągle na Ukrainie. Stąd jest to jeden z wniosków z toczącego się konfliktu za naszą granicą. Ponadto, każdy producent radiostacji wykorzystuje swój charakterystyczny i unikalny protokół radiowy, tzw. waveform i szyfrowanie, które zapewniają spełnienie wymagań co do jakości i niezawodności transmisji, bezpieczeństwa i ochrony przesyłanych informacji itp. Bardzo upraszczając, uniemożliwia to kompatybilność radiostacji różnych producentów. Dlatego też, planując wyposażenie pozyskiwanych platform bojowych w radiostacje, uwzględniamy ich przeznaczenie i miejsce w ugrupowaniu bojowym, organizując system łączności zapewniający sprawne dowodzenie i współdziałanie”.
Zobacz także: Media: Borsuki z amerykańskimi radiostacjami niekompatybilnymi z naszą łącznością
defence24.pl / Kresy.pl




























