Polska branża drobiarska ostrzega, że w ten sposób rynki Unii Europejskiej może zalać niekontrolowana fala ukraińskiego drobiu.

W artykule, który zamieścił Puls Biznesu można przeczytać, że wizja taniego ukraińskiego drobiu, który zalewa Unię Europejską i wypycha nas, unijnego lidera, z rynku, spędzająca sen z powiek polskim drobiarzom. Artykuł podkreśla, że już wcześniej Ukraina uzyskała liczne ułatwienia w handlu z UE, a teraz Ukraińcy wchodzą do Europy przejmując miejscową produkcję.



Ukraińska firma MHP próbuje wejść do Polski dzięki zakupowi polskiej firmy Exdrob, który ostatnio musiał mierzyć się borykał się ostatnio ze stratami. O próbach wejścia MHP, ukraińskiego giganta rynku drobiowego na rynki Unii Europejskiej było głośno miesięcy temu na Słowacji, gdzie zainwestował w budowę fabryki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rolnicy alarmują: tanie zboże z Ukrainy zalewa wschodnią Polskę

Teraz ukraiński gigant chce kupić polską firmę przetwórstwa robiu. Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów został złożony wniosek w sprawie zgody na przejęcie kontroli nad Kutnowskimi Zakładami Drobiarskimi Exdrob. Zakupu miałby dokonać cypryjski podmiot Raftan Holding, należący do MHP.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Pulsu Biznesu ukraińskie MHP zajęłoby się  produkcją od pola do stołu – dysponuje już produkcją pasz, hodowlą drobiu i przetwórstwem, a także franczyzowymi placówkami handlowymi.

ZOBACZ TAKŻE: Rada UE zatwierdziła preferencje handlowe dla Ukrainy

Puls Biznesu, informując o sprawie cytuje anonimowo przedstawicieli polskiego rynku drobiarskiego, którzy nie są zadowoleni z sytuacji: Obawialiśmy się zalania Polski i UE ukraińskim mięsem, ale inwestycja w produkcję na miejscu tego nie wyklucza. Mając tu przyczółek łatwiej będzie wysyłać nie tylko polski, ale i ukraiński drób.

Z kolei cytowany przez PB ekspert, Jakub Olipra podkreśla, że zakłady na terenie UE to oczywiście znacznie łatwiejszy dostęp do unijnych odbiorców, szczególnie ze względu na brak ceł i innych ograniczeń pozataryfowych.

Kresy.pl / pb.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz