Baza Korpusu Ochotniczego Prawego Sektora, otoczona przez żołnierzy 25 i 95 brygady powietrzno-desantowej została wczoraj odblokowana. Zdaniem dowództwa Korpusu konflikt został zażegnany.

Poinformowała o tym służba prasowa Korpusu.

„Według Andrija Stempyckiego, dowódcy Korpusu, spadochroniarze z 25 i 95 brygady sił zbrojnych Ukrainy odblokowali bazę Korpusu Ochotniczego. Wszystkie spory zostały zażegnane”– napisano w oświadczeniu.

Wcześniej ukraiński minister obrony Stepan Połtorak oświaczył, że żolnierzom Prawego Sektora w ramach ukraińskiej armii nie będą przysługiwać żadne nadzwyczajne prawa.

28 kwietnia wieczorem żołnierze z 95 brygady aeromobilnej i 25 brygady powietrzno-desantowej ustawili wokół bazy Korpusu Ochotnieczego Prawego Sektora w obwodzie dniepropietrowskim punkty kontrolne.

„Bazę otoczyli nowo powołani ukraińscy żołnierze, którzy nie walczyli z nami ramię w ramię przez ostatni rok, oni w ogóle nie mają pojęcia, czym jest batalion ochotniczy Prawego Sektora. Zostali nakręceni przez siły dezinformujące, które powiedziały im, że mamy zamiar iść na Kijów i obalić prezydenta Petra Poroszenkę”– powiedziała Jelena Biłozerska, rzeczniczka Korpusu Ochotniczego Prawego Sektora.

Lider Prawego Sektora, a zarazem doradca Szefa Sztabu Dmytro Jarosz określił tę akcję mianem prowokacji, mającej na celu zdyskredytowanie ochotników z Prawego Sektora. Odpowiedzialnością obarczył dowództwo ukraińskiej armii i ukraińskie władze zapowiadając, że będzie domagał się dochodzenia w tej sprawie.

W trakcie kryzysu rzecznik administracji ukraińskiego prezydenta stwierdził, że punkty kontrolne wokół bazy Prawego Sektora zostaną zlikwidowane po zakończeniu ćwiczeń wojskowych, które trwają od kilku dni w obwodzie dniepropietrowskim. Podkreślono, że nie wydano rozkazu nakazującego członkom Prawego Sektora złożenie broni. Sama blokada miała na celu wywarcie presji na włączenie Korpusu w struktury ukraińskiej armii. Zastępca dowódcy tzw. operacji antyterrorystycznej Serhij Gałuszko przypomniał, że członkowie Prawego Sektora wcześniej grozili „marszem na Kijów”.

Censor.net.ua / tvn24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mazowszanin :

    Pisałem już wcześniej przy okazji śledztwa w sprawie „prowokacyjnych” wystąpień górników (kobiecy pierwiastek vel przeczucie podpowiadał mi to jeszcze wcześniej) – wcielą wszystkich nieposłusznych do armii, poślą na kolejne odbijania lotniska w Doniecku (lub inne równie krwawe jatki) celem wyeliminowania zagrożenia dla nowego systemu. To taka klasyczna branka, w tym przypadku już uzbrojonych ludzi. Co istotne, potencjalnie niebezpiecznych dla władzy, nawet chyba jej już teraz niewygodnych.