W czasie konferencji prasowej przedstawiciela kierownictwa ukraińskiej straży granicznej jeden z dziennikarzy zarejestrował kamerą, jak dwaj obywatele Ukrainy przechodzą przez ogrodzenie na granicy polsko-ukraińskiej.

Dwóch Ukraińców w obwodu czerkaskiego zostało ukaranych grzywną za nielegalne przekroczenie ogrodzenia na granicy polsko-ukraińskiej w czasie konferencji prasowej przedstawiciela kierownictwa lokalnego oddziału ukraińskiej straży granicznej. Sytuacja została zarejestrowana przez kamery.

Do zdarzenia doszło poniedziałek obok przejścia granicznego Szeginie. Odbywała się tam konferencja prasowa wicenaczelnika Zachodniego Regionalnego Departamentu Państwowej Służby Granicznej Ukrainy, Ołeksija Hawela. Dotyczyła ona dużych kolejek na pieszym przejściu granicznym. Jeden z dziennikarzy prowadzących transmisję na żywo nagle zauważył, że na drugim planie, za Hawelem, widać dwie osoby, mężczyznę i kobietę, którzy przechodzą przez ogrodzenie na neutralny teren między granicami. Nagranie trafiło do mediów społecznościowych i zaczęło się bardzo szybko rozprzestrzeniać.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W środę ukraińscy pogranicznicy poinformowali, że osoby te wcześniej przeszły kontrolę po stronie ukraińskiej, po czym ruszyły w kierunku polskiego punktu kontroli granicznej Medyka.

„Jednak po pewnym czasie przeszli przez ogrodzenie i skierowali się do kontroli paszportowej na wejściu na Ukrainę, czy naruszyli reżim w punkcie kontrolnym” – podała ukraińska straż graniczna. Obie osoby w rozmowie z pogranicznikami wyjaśnili, że zdecydowali się wrócić, bo „ocenili rozmiar kolejki”. Kobietę i mężczyznę ukarano grzywną w wysokości 170 hrywien na osobę (około 25 zł).

Przedstawicielka Państwowej Służby Granicznej Ukrainy poinformowała, że jeśli jakaś osoba po przejściu kontroli po stronie ukraińskiej zmieniła zdanie i chce wrócić na Ukrainę, to może wrócić tą samą drogą i napisać oświadczenie o powrocie. Dodała, że nie trzeba przechodzić przez ogrodzenie z jednej trasy na drugą.

Przejście graniczna Medyka-Szeginie jest obecnie jedynym na granicy polsko-ukraińskiej, w którym można przekroczyć ją pieszo. Jednak po wznowieniu pracy punktu kontrolnego tworzą się tam wielkie kolejki. Ukraińscy pogranicznicy obwiniają za to polską Straż Graniczną, twierdząc, że jej funkcjonariusze skrupulatnie kontrolują wszystkich Ukraińców.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od połowy maja przez przejście w Medyce można było przedostać się jedynie pieszo. Od tego czasu przez przejście przewinęło się ponad 74 tys. osób. Jak pisaliśmy w poniedziałek, w ostatnich dniach DPSU zaobserwowała zwiększenie liczby Ukraińców, którzy wyjeżdżają za granicę. W związku z tym odnotowano „znaczne nagromadzenie ludzi przed polskim punktem kontrolnym” w Medyce. Czas oczekiwania na odprawę graniczną wydłużył się w tym miejscu nawet do 10 godzin. Spowolnienie odpraw ma wynikać z zaostrzenia procedur kontrolnych po stronie polskiej w związku z epidemią koronawirusa.

Przypomnijmy, że od wtorku wznowiło pracę samochodowe przejście w Medyce na granicy z Ukrainą.

zaxid.net / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • szkal
      szkal :

      Szczelniejsza niż reszta granic XD shengen i kontorle są dla normalnych obywateli przestrzegających prawa … im bardziej jes respektujesz/przestrzegasz tym większym zagrożeniem jesteś i kontrola musi być dokładniejsza bo nikomu nie przyjdzie do głowy że normalna osoba chce jak najszybciej to odbębnić i współpracuje XD