Lokalna gazeta twierdzi, że ukraińscy imigranci zarobkowi spowodowali, że we Wrocławiu są problemy z wynajęciem mieszkania.

Członek rady miejskiej Wrocławia Michał Lorenc sam wynajmuje dwa swoje domy przybyszom z Ukrainy. Jak mówi związane to jest z „dużym zapotrzebowaniem na pracowników z Ukrainy”, którzy pracują za znacznie niższe stawki niż Polacy. Powoduje to psucie rynku pracy, ale część przedsiębiorców korzysta z możliwość sprowadzania taniej siły roboczej z sąsiedniego kraju. Lorenc przyznaje, że nie wszyscy chcą wynajmować lokale Ukraińcom – „ich wątpliwości nie są bezpodstawne. Pracownicy, a w szczególności ci ze Wschodu, to trudny najemca” – Lorenc powiedział „Gazecie Wrocławskiej”. Dlatego zakwaterowanie importowanych pracowników „wiąże się z ogromną ilością problemów” jak powiedział radny. Gazeta twierdzi, że z powodu problemów z wynajmem w samej stolicy Dolnego Śląska Ukraińcy szukają już lokali poza miastem. Przytacza relację mieszkańca oddalonej o 27 kilometrów od Wrocławia Oławy, który wynajął mieszkanie imigrantom.

ZOBACZ TAKŻE: Dr Cezary Mech: Ukraińcy obniżają Polakom pensję i zmuszają ich do emigracji

Według danych Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy tylko w pierwszym półroczu wpłynęło do nich 60 tysięcy oświadczeń o chęci powierzenia pracy cudzoziemcowi, przy czym w 99% przypadków chodziło o obywateli Ukrainy. Oznacza to przyrost gdyż w całym roku ubiegłym odnotowano na Dolnym Śląsku 73 tysiące takich oświadczeń.

PRZECZYTAJ: W Polsce pracuje już nawet milion Ukraińców. Przyjedzie kolejne pół miliona

Ukraińcy zajmują miejsca pracy już nie tylko w ramach prac sezonowych w rolnictwie czy na budowach. „Coraz więcej jest ofert pracy dla specjalistów. Obywatele Ukrainy są zatrudniani na wielu stanowiskach, począwszy od tych niewymagających kwalifikacji, a skończywszy na branży informatycznej, czy sektorze usług” – powiedział „Gazecie Wrocławskiej” Maciej Sałdacz, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy.

Prezydent miasta Rafał Dutkiewicz już zapowiedział, że w dwóch wrocławskich Szkołach Podstawowych wprowadzone zostaną lekcje języka ukraińskiego oraz zajęcia z kultury i historii Ukrainy. Wśród 269 cudzoziemskich dzieci uczących się we wrocławskich szkołach podstawowych, aż 183 było obywatelami Ukrainy.

Czytaj także: Lawinowy wzrost ofert pracy w Polsce dla Ukraińców

gazetawroclawska.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • czas_przebudzenia
      czas_przebudzenia :

      D***kratyczna organizacja pracodawców „polskich” nawoływała, że potrzebna nam jest 5 mln pracowników ze wschodu. A po jaką cholerę w ogóle istnieje taka organizacja d***kratyczna rzekomych pracodawców? Po co niby tym ukrytym siłom potrzebne są d***kratyczne organa w każdym aspekcie? Cóż głupszego można wymyślić niż jakiś rzekomy wspólny interes przedsiębiorców. Każdy przedsiębiorca wie że konkuruje z innymi, konkuruje o klientów, o lepszą sprzedaż, o lepszych pracowników i jeśli nie wejdą jacyś oszuści i wspólni wrogowie, to normalny przedsiębiorca nie ma powodu by spotykać się na d***kratycznych zebraniach i pieprzyć bez sensu o jakimś wspólnym interesie przedsiębiorców. Podobnie jest z pracownikami – oprócz zgranej kliki pracowników, którzy chcieliby nie dopuszczać do dobrej firmy konkurujących o pracę innych pracowników, to zwykły pracobiorca nie ma interesu by łączyć się w idiotycznych d***kratycznych klikach pracowników. Jednak wielcy oszuści nie po to organizowali marksizm, by teraz tak łatwo odpuszczać możliwości podjudzania jednych przeciw drugim. Dla nich nawet nieistotne jest to, że marksizm urządził już na całym świecie największe rzezie znane ludzkości. Oni są poddanymi piekła i do otchłani piekielnej dążą. Im chodzi tylko o to, ile maluczkich dusz ludzkich uda im się zwerbować do piekła po drodze. Dusze potępione liczą na specjalne względy w piekle, a jedyną prawdziwe zapracowaną ich zapłatą od Pana Boga będzie wepchnięcie w otchłań najgorszych kręgów piekielnych.

      • czas_przebudzenia
        czas_przebudzenia :

        Polskie władze (o ile już są polskie a nie tylko polskojęzyczne) mają teraz szansę na przekazanie Ukraińcom prawdy, że banderowcy to były najgorsze odpady duchowej nędzy. Polskie władze mają szanse pokazywać, że niedopuszczalne jest w Polsce promowanie zbrodniarzy banderowskich. Że surowo karane jest wywieszanie nawet banderowskiej szmaty. Że likwidowane są pomniki sławiące banderyzm nad truchłami UPO-wców (postawione zresztą bez pozwolenia, co jest łatwe do wykazania). Gdy milion Ukraińców zapozna się w Polsce z całkowicie inną rzeczywistością relacji wobec banderyzmu, to wówczas dobrzy ludzie się zmienią, bo dobrzy ludzie mają skłonność przyjmować prawdę a odrzucać duchową czerń zwodzenia o „gierojach” zbrodniarzach banderowskich. Pozostaną jeszcze złe dusze, które zapiekłe w nienawiści do Polaków staną się jeszcze bardziej złe i jeszcze bardziej przesiąknięte kultywowaniem zła w swych czarnych duszach. Tych złych nalezy wyłapywać i deportować. ———- Jednak żeby przeprowadzić taką akcję uświadamiania Ukraińców, to należy zdawać sobie sprawę, że wyznawcy zła opanowali tysiące stanowisk władzy w Polsce i im zależy na zupełnie odwrotnym celu. Ukrywająca się agentura nędzników z wielkich oszustów chce doprowadzić do nowej wojny światowej, w czym multi-kulti i banderyzm ma grać kluczową rolę pożytecznych głupców do wywołania wojny. Te osobniki przesiąknięte banderyzmem a mające stanowiska władzy w Polsce, nie zrezygnują ze przydzielonej im roli agenta zła. To Polacy muszą ich namierzyć i doprowadzić do tego, że zlecą ze stanowisk władzy lub nawet zostaną deportowane. Do tego potrzeba Polaków odważnych, a nie zbieraniny głupców oblegających stanowiska i marudzących przy ośmiorniczkach, że to tylko ..j, ..upa i kamieni kupa, że to państwo tylko istnieje teoretycznie, że płace im się nie podobają w Polsce, bo poniżej 6000 to tylko złodziej i idiota. Gdy rządzić będzie tylko klika internacjonalnych oszustów i zbieranina głupców, to będzie równoważne ze stanem zaborów lub okupacji – oszuści i głupcy nie są polskimi władzami.

  1. manetekelfares
    manetekelfares :

    Ludzie to nie przelewki, ukry panoszą się już w większości polskich miast. Końca tego zalewu nie widać. Byłem na przełomie czerwca i lipca we Wrocławiu. To niedługo nie będzie polskie miasto. Ukraińcy na drogach dojazdowych do Wrocławia, ukry w sklepach, ukry na rynkach, w pociągach, tramwajach. Nawet zgubioną kartę miejską którą znalazłem to karta ukra Serhij Kuntsiv. Pomnik ofiar Oun-upa znajdujący się naprzeciw Ostrowa Tumskiego, gdzie robiłem zdjęcia nazajutrz zniszczony i zdewastowany. Jedyne na co było stać władze miasta to ogrodzenie pomnika. Ani jednej wzmianki w prasie (a może przegapiłem). A wszystkie incydenty z ukrami bagatelizowane przez władze i lokalne i państwowe. NA Dw. Zachodnim w Warszawie pół autokarów na blachach ukraińskich nie polskich, nawet publiczne oznaczenie sklepów, toalet już cyrylicą wypisują. Pisiaki wiedzą czy nie wiedzą sami gotują nam drugi Wołyń.

  2. kojoto
    kojoto :

    Problemem nie jest nawet sam fakt, że do Polski przyjeżdża pracować tak wielu obywateli innego państwa, ale to jaką politykę historyczną prowadzi to państwo, oraz jaka jest postawa związku ukraińców w Polsce, jak i wielu wpływowych grup politycznych na samej ukrainie. Fakt, że Polska graniczy z ich bankrutującym państwem jeszcze potęguje zagrożenie.