Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Litewscy funkcjonariusze Straży Ochrony Granicy Państwowej (VSAT) przechwycili drona wraz z ładunkiem białoruskich papierosów.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w okolicy Tawsiun w rejonie solecznickim. Wieś położona jest przy samej granicy Białorusi. Służbe pełnili tam funkcjonariusze ze strażnicy w Purwianach. Usłyszeli oni dźwięk przypominający te wydawane przez drony. Użyli posiadanego systemu do zagłuszania tego rodzaju aparatów od razu nie zdołali stwierdzić co stało się z wykrytym dronem.
Jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT wrak drona został zlokalizowany dopiero w poniedziałek. Leżał koło wsi Janiszki, znajdującej się około kilometra od Tawsiun i 200 metrów od linii granicy. Obok niego leżał pakunek owinięty folią. Jak się okazało znajdowały się w nim papierosy „Minsk 5 Superslims” produkowane na Białorusi. Łącznie było ich 500 paczek.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił, że polityka Waszyngtonu wobec Tajwanu nie uległa zmianie. Jednak sprawa pakietu uzbrojenia o wartości 14 mld dolarów nadal pozostaje analizowana. Zgodnie z Ustawą o stosunkach z Tajwanem z 1979 roku Stany Zjednoczone są zobowiązane do dostarczania Tajpej uzbrojenia o charakterze obronnym.
We wtorek podczas przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych Senatu sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że polityka Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu nie uległa zmianie, a Waszyngton chce utrzymania obecnego status quo.
„Najważniejsze, co musimy zrozumieć, to to, że chcemy, aby status quo został zachowany w obecnej formie. Taka jest nasza polityka, to powiedzieliśmy i to nadal mówimy” — powiedział sekretarz stanu USA.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Według zestawienia serwisu Russia Matters z końca maja, jesienią 2025 roku ukraińskie ataki dronowe miały czasowo wyłączyć niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Nowsze dane Reutersa i Nowej Gaziety Europe wskazują na niższy obecny poziom zakłóceń, choć nadal dotkliwy — od około jednej czwartej do 32 proc. mocy przerobu ropy.
Ukraińskie uderzenia dronowe coraz mocniej ograniczają pracę rosyjskich rafinerii. Serwis Russia Matters podał w raporcie z 30 maja, że według danych z października 2025 roku ataki Ukrainy miały zmusić do wyłączenia niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Portal zastrzegł jednocześnie, że późniejsze szacunki Reutersa wskazywały na znacznie mniejszy spadek realnego przerobu ropy w skali całego roku.
Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei odniósł się w poniedziałek do procesu dyplomatycznego dotyczącego porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
W środę rozpoczęło się Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne - ważna dla Rosji międzynarodowa konferencja. I właśnie w ten dzień miasto zaatakowali Ukraińcy.
Według gubernatora obwodu leningradzkiego Aleksandra Drozdienki, od początku dnia nad regionem zestrzelono łącznie 59 dronów, zacytował portal RBK. Słupy dymu jaki widać było nad miastem wskazują jednak, że nie wszystkie ukraińskie środku napadu Rosjanom udało się zneutralizować. Główmy celem wydaje się port w Kronsztadzie, ale drony ukraińskie uderzyły też w dzielnicy kirowskiej i krasnosielskiej.
Atak rozpoczął się jeszcze o zmroku. Rosyjskojęzyczna redakcja Deutsche Welle twierdzi, że zapłonął Petersburgi Terminal Naftowy. Jego przepustowość wynosi 12,5 miliona ton rocznie i obejmuje 21 zbiorników magazynowych na produkty naftowe. Do właśnie nad nim miał unosić się gupy, widoczny z daleka słup dymu. W najbliższych mu rejonach miasta miał być wyczuwalny zapach spalenizny, twierdzi rosyjskojęzyczna redakcja BBC.
Złośliwość historii. Wrocław gdzie schronienie znaleźli uchodzący przed ludobójstwem ukraińskim Lwowiacy, łasi się do potomków ludobójczych bandytów. BRRR….
Ciekawe czy będą uczyć ukraińskie dzieci banderowskiego elementarza wydanego na ukrainie o widłowładnych herojach?
D***kratyczna organizacja pracodawców “polskich” nawoływała, że potrzebna nam jest 5 mln pracowników ze wschodu. A po jaką cholerę w ogóle istnieje taka organizacja d***kratyczna rzekomych pracodawców? Po co niby tym ukrytym siłom potrzebne są d***kratyczne organa w każdym aspekcie? Cóż głupszego można wymyślić niż jakiś rzekomy wspólny interes przedsiębiorców. Każdy przedsiębiorca wie że konkuruje z innymi, konkuruje o klientów, o lepszą sprzedaż, o lepszych pracowników i jeśli nie wejdą jacyś oszuści i wspólni wrogowie, to normalny przedsiębiorca nie ma powodu by spotykać się na d***kratycznych zebraniach i pieprzyć bez sensu o jakimś wspólnym interesie przedsiębiorców. Podobnie jest z pracownikami – oprócz zgranej kliki pracowników, którzy chcieliby nie dopuszczać do dobrej firmy konkurujących o pracę innych pracowników, to zwykły pracobiorca nie ma interesu by łączyć się w idiotycznych d***kratycznych klikach pracowników. Jednak wielcy oszuści nie po to organizowali marksizm, by teraz tak łatwo odpuszczać możliwości podjudzania jednych przeciw drugim. Dla nich nawet nieistotne jest to, że marksizm urządził już na całym świecie największe rzezie znane ludzkości. Oni są poddanymi piekła i do otchłani piekielnej dążą. Im chodzi tylko o to, ile maluczkich dusz ludzkich uda im się zwerbować do piekła po drodze. Dusze potępione liczą na specjalne względy w piekle, a jedyną prawdziwe zapracowaną ich zapłatą od Pana Boga będzie wepchnięcie w otchłań najgorszych kręgów piekielnych.
Polskie władze (o ile już są polskie a nie tylko polskojęzyczne) mają teraz szansę na przekazanie Ukraińcom prawdy, że banderowcy to były najgorsze odpady duchowej nędzy. Polskie władze mają szanse pokazywać, że niedopuszczalne jest w Polsce promowanie zbrodniarzy banderowskich. Że surowo karane jest wywieszanie nawet banderowskiej szmaty. Że likwidowane są pomniki sławiące banderyzm nad truchłami UPO-wców (postawione zresztą bez pozwolenia, co jest łatwe do wykazania). Gdy milion Ukraińców zapozna się w Polsce z całkowicie inną rzeczywistością relacji wobec banderyzmu, to wówczas dobrzy ludzie się zmienią, bo dobrzy ludzie mają skłonność przyjmować prawdę a odrzucać duchową czerń zwodzenia o “gierojach” zbrodniarzach banderowskich. Pozostaną jeszcze złe dusze, które zapiekłe w nienawiści do Polaków staną się jeszcze bardziej złe i jeszcze bardziej przesiąknięte kultywowaniem zła w swych czarnych duszach. Tych złych nalezy wyłapywać i deportować. ———- Jednak żeby przeprowadzić taką akcję uświadamiania Ukraińców, to należy zdawać sobie sprawę, że wyznawcy zła opanowali tysiące stanowisk władzy w Polsce i im zależy na zupełnie odwrotnym celu. Ukrywająca się agentura nędzników z wielkich oszustów chce doprowadzić do nowej wojny światowej, w czym multi-kulti i banderyzm ma grać kluczową rolę pożytecznych głupców do wywołania wojny. Te osobniki przesiąknięte banderyzmem a mające stanowiska władzy w Polsce, nie zrezygnują ze przydzielonej im roli agenta zła. To Polacy muszą ich namierzyć i doprowadzić do tego, że zlecą ze stanowisk władzy lub nawet zostaną deportowane. Do tego potrzeba Polaków odważnych, a nie zbieraniny głupców oblegających stanowiska i marudzących przy ośmiorniczkach, że to tylko ..j, ..upa i kamieni kupa, że to państwo tylko istnieje teoretycznie, że płace im się nie podobają w Polsce, bo poniżej 6000 to tylko złodziej i idiota. Gdy rządzić będzie tylko klika internacjonalnych oszustów i zbieranina głupców, to będzie równoważne ze stanem zaborów lub okupacji – oszuści i głupcy nie są polskimi władzami.
Ludzie to nie przelewki, ukry panoszą się już w większości polskich miast. Końca tego zalewu nie widać. Byłem na przełomie czerwca i lipca we Wrocławiu. To niedługo nie będzie polskie miasto. Ukraińcy na drogach dojazdowych do Wrocławia, ukry w sklepach, ukry na rynkach, w pociągach, tramwajach. Nawet zgubioną kartę miejską którą znalazłem to karta ukra Serhij Kuntsiv. Pomnik ofiar Oun-upa znajdujący się naprzeciw Ostrowa Tumskiego, gdzie robiłem zdjęcia nazajutrz zniszczony i zdewastowany. Jedyne na co było stać władze miasta to ogrodzenie pomnika. Ani jednej wzmianki w prasie (a może przegapiłem). A wszystkie incydenty z ukrami bagatelizowane przez władze i lokalne i państwowe. NA Dw. Zachodnim w Warszawie pół autokarów na blachach ukraińskich nie polskich, nawet publiczne oznaczenie sklepów, toalet już cyrylicą wypisują. Pisiaki wiedzą czy nie wiedzą sami gotują nam drugi Wołyń.
Paradoks historii. Przesiedleni do Wrocławia ze Lwowa właśnie z powodów terroru ukraińskiego….
Takich Dutkiewiczów,Lorenców,Kazmierczaków(prezes ZPP) to trzeba by pogonić kijem na UPAinę.
Problemem nie jest nawet sam fakt, że do Polski przyjeżdża pracować tak wielu obywateli innego państwa, ale to jaką politykę historyczną prowadzi to państwo, oraz jaka jest postawa związku ukraińców w Polsce, jak i wielu wpływowych grup politycznych na samej ukrainie. Fakt, że Polska graniczy z ich bankrutującym państwem jeszcze potęguje zagrożenie.
Ryzykowna sprawa wpuszczać dużo ukrainców, znając jeszcze ichną miłość do niemiec, to niemcy kiedykolwiek mogą ich wykorzystać w swoich celach.
No i zaczyna się. Zwróćcie uwagę na daty http://wiadomosci.onet.pl/swiat/projekt-uchwaly-parlamentu-o-ludobojstwie-na-ukraincach/6845dh