4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. pro_patria
    pro_patria :

    Kolejny, skrajny przejaw braku symetrii w stosunkach naszego kraju z motochem. W Polsce członkami Forum są za wszelką cenę popierające ten sztuczny twór, pro-banderowskie indywidua, w kraiku żarcie historii – również pro-banderowcy, dodatkowo nienawidzący Rzeczpospolitej i stale ją zwalczający. Reasumując: ks. Isakowicz miał rację “(…) po jednej i po drugiej stronie będą “miłośnicy upainy(…)”.

  2. jaro7
    jaro7 :

    Co tu komentować obie strony reprezentuja kompletne ZERA. O ile rozumiem bandersynów o tyle ciężko zrozumieć “polską” stronę która delegowała miłosników Banderolandu.To jest świadome dziaiłanie na szkode państwa Polskiego i będzie czas na Trybunał a i na te banderowskie ryje znajda się “kije”

  3. zefir
    zefir :

    Sprawa to niebywała,jak banderowska ideologia i upadlina przedmiotem wzajemnej polsko-banderowskiej zakłamanej miłości się stała,wszystkich oszukała i we wzajemności w ciepłe,wygodne fora się ubrała.Dobrani kłamcy,obłudnicy,pseudohistorycy sobie postanowiły,że będą radzić, “wolną wymianę poglądów “prowadzić i “na poziomie społecznym” swymi propagandowymi odkryciami kadzić. Bestialskie mordy OUN-UPA i innych “bohaterskich”oprawców będą minimalizowane,z niedowiarą ale konstruktywnie obwąchiwane,przeciągane,bez końca będą się przewalać,tak by tej wzajemnej miłości brudami mordów nie kalać.Ważne by potok kasy podatników do kies obłudnych i zdradzieckich miłośników nigdy nie przestał płynąć.A nuż miłosne fora wykażą,że to nie bandy bandery mordowały,lecz że ich ofiary dzieci,niemowlaków i polskich kobiet widłami i siekierami machały.

  4. mazowszanin
    mazowszanin :

    Ciekawe, czy w ramach Polsko-Niemieckich grup roboczych Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie prowadzi “negocjacje” w sprawie odciążenia z odpowiedzialności za zbrodnie popełniane w okupowanej Polsce przez Wehrmacht i Waffen-SS? Czy Niemcy obstają przy tym, że Himmler był w sumie miłym gościem, a Hitler osobiście chciał dobrze ale jakoś “mu nie wyszło…”?