Jeśli protestujący nie opuszczą gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości Ukrainy, szefowa resortu będzie wnioskowała o stan wyjątkowy. O wyjście z budynku apeluje też ukraińska opozycja.
Lwów podpisał sześć porozumień z partnerami z Litwy, Niemiec, Czech, Szwecji i Francji podczas wydarzenia poprzedzającego Ukraine Recovery Conference 2026 w Gdańsku. Mer miasta Andrij Sadowyj poinformował o pozyskaniu 2,5 mln euro wsparcia, ale wśród nowych partnerów nie wymienił polskich firm ani instytucji. (more…)
UNIMOT, PZL Defence oraz ukraińska spółka JSC „Iwczenko-Progress” podpisały w czwartek w Gdańsku memorandum dotyczące współpracy przy projektowaniu, produkcji i komercjalizacji małogabarytowych silników turboodrzutowych. Porozumienie zawarto podczas Ukraine Recovery Conference 2026.
Współpraca ma objąć także inne technologie przeznaczone dla sektora lotniczego i obronnego. Jak podano w piątkowym komunikacie, projekt ma połączyć doświadczenie ukraińskiego biura konstrukcyjnego z potencjałem przemysłowym i rynkowym polskiej spółki.
Małogabarytowe silniki turboodrzutowe są obecnie szczególnie istotne w związku z szybkim rozwojem bezzałogowych systemów powietrznych. Chodzi zarówno o zastosowania wojskowe, jak i cywilne. Według UNIMOT wartość tego rynku w perspektywie dekady jest szacowana na dziesiątki miliardów dolarów.
26 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Zygmunta Gorazdowskiego, kapłana, społecznika i organizatora pomocy ubogim, związanego przede wszystkim ze Lwowem przełomu XIX i XX wieku.
Zygmunt Karol Gorazdowski urodził się 1 listopada 1845 roku w Sanoku, w rodzinie Feliksa Gorazdowskiego i Aleksandry z Łazowskich. W 1846 roku, podczas rabacji galicyjskiej, jako niemowlę miał uniknąć śmierci dzięki temu, że ukryła go opiekunka. Od młodości chorował na gruźlicę.
Uczył się w Przemyślu. W 1863 roku jako gimnazjalista wyruszył do powstania styczniowego. Po jego upadku wrócił do szkoły i w 1864 roku zdał maturę. Następnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim, ale po dwóch latach przerwał je i wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 lipca 1871 roku w katedrze lwowskiej.
Fundacja "Łączy Nas Polska" zapowiada zorganizowanie w Gdańsku protestu przeciwko banderyzacji Ukrainy w czasie Forum Odbudowy Ukrainy, jakie odbędzie się w tym mieście w czwartek i piątek.
O planie manifestacji poinformowała w środę jej główna organizatorka, prezes wymienionej wcześniej Fundacji, Natalia Nitek-Płażyńska. Jak wytłumaczyła - "nie możemy milczeć. Niedawna, skandaliczna decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorowego imienia „Bohaterów UPA” to jawne uderzenie w pamięć o ofiarach ludobójstwa i bezczelny akt lekceważenia Polski" - zacytował protal wPolsce24.
Fundacja "Łączy nas Polska" ma na celu "zatrzymanie kultu zbrodniarzy". Chce "natychmiastowego cofnięcia patronatu „Bohaterów UPA” dla jednostek wojskowych". Jak przekazała Nitek-Płażyńska - "domagamy się od rządu RP twardej postawy dyplomatycznej wobec prowokacji Kijowa - informuje Płażyńska.
Bartosz Cichocki ocenił, że na Ukrainie trwa antypolska kampania, a tamtejsza debata publiczna nie dopuszcza polskich argumentów w sprawie UPA. Były ambasador RP w Kijowie mówił też o systemowym dyskryminowaniu polskiej mniejszości na Ukrainie od 1991 roku. W jego ocenie obecny kryzys może doprowadzić nawet do zerwania stosunków dyplomatycznych.
W wywiadzie dla Radiowej Trójki z 24 kwietnia Cichocki mówił o trudnej sytuacji polskiej mniejszości na Ukrainie. Były ambasador RP w Kijowie oświadczył, że od 1991 roku Polacy na Ukrainie są dyskryminowani przez państwo ukraińskie.
„W Polsce jest tego świadomość na takim poziomie ludowym, że polska mniejszość na Ukrainie w sposób systemowy, od góry, przez państwo ukraińskie, jest od 1991 roku dyskryminowana. Może nie dochodzi do ulicznych pobić, ale może dochodzi do czegoś gorszego. Wierni nie mają prawa odzyskać kościołów. Szkolnictwo polskie jest ograniczane i tak dalej” — powiedział Bartosz Cichocki w Radiowej Trójce.
Ukraińskie siły uderzyły w obiekty przemysłowe w głębi Rosji, oddalone o ponad 1200 km od linii frontu. W obwodzie orenburskim zaatakowano kompleks gazowo-chemiczny, w tym Orenburski Zakład Przerobu Gazu i jedyny w Rosji zakład helowy.
W nocy z 23 na 24 czerwca ukraińskie siły przeprowadziły ataki na obiekty w obwodzie orenburskim w Rosji oraz w Sewastopolu na okupowanym Krymie.
W środę gubernator obwodu orenburskiego Jewgienij Sołncew poinformował w mediach społecznościowych o zagrożeniu związanym z atakiem dronów. Ostrzegł mieszkańców przed możliwymi problemami z łącznością i przekazał, że lotnisko w Orenburgu zostało tymczasowo zamknięte. Miasto znajduje się około 1200 km od granicy z Ukrainą.





























