Trybunał Konstytucyjny nie dla Piotrowicza – Konfederacja przedstawia projekt ustawy [+VIDEO]

Konfederacja Wolność i Niepodległość zaprezentowała projekt ustawy ws. wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, zakładający zakaz obejmowania m.in. takich stanowisk przez osoby, które jak Stanisław Piotrowicz pracowały na rzecz organów bezpieczeństwa PRL.

We wtorek w Sejmie posłowie Konfederacji Wolność i Niepodległość, Krzysztof Bosak i Jakub Kulesza, przedstawili projekt ustawy ws. wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Podczas konferencji prasowej wyjaśniono, że projekt wprowadzałby zakaz obejmowania stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Sądu Najwyższego i Sądu Administracyjnego, osobom, które pełniły służbę, pracowały lub były współpracownikami organów bezpieczeństwa PRL.

Wcześniej poinformowano, że PiS chce zgłosić jako kandydatów na sędziów Trybunały swoich byłych posłów, Stanisława Piotrowicza i Krystynę Pawłowicz, a także byłą wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska, Elżbietę Chojną-Duch. Piotrowicz w czasach PRL należał do PZPR, w ramach której był m.in. członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie. Był też prokuratorem, a w czasie stanu wojennego opracował akt oskarżenia przeciwko jednemu z działaczy opozycji antykomunistycznej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szef koła Konfederacji w Sejmie, poseł Kulesza zaznaczył, że projekt jest gotowy i prezentowany jeszcze przed formalnym rozpoczęciem nowej kadencji. Konfederacja chce, żeby został on rozpatrzony już na pierwszym posiedzeniu Sejmu. Przyznał też, że projekt jest związany z informacją o tym, że jednym z kandydatów do TK z ramienia PiS ma być Piotrowicz oraz, że dotyczy on faktycznej dekomunizacji. Zaznaczył, że wcześniej jej nie było ze względu na układ po-okrągłostołowy.

– Ugrupowanie rządzące udaje, że zajmuje się dekomunizacją, a w swych szeregach ma funkcjonariuszy i byłych prokuratorów stanu wojennego PRL – powiedział Kulesza. – Co więcej te osoby są proponowane do tak istotnych instytucji jak Trybunał Konstytucyjny. 

Krzysztof Bosak zaznaczył z kolei, że sam projekt ustawy jest bardzo prosty i bardzo krótki. – To są zaledwie trzy strony z uzasadnieniem, pięć artykułów – powiedział. – Ograniczamy osobom, które zasiadały w organach bezpieczeństwa PRL, a więc państwa niedemokratycznego, państwa, które represjonowało własny naród, własne społeczeństwo, możliwość orzekania o tym, co jest zgodne z polską Konstytucją, jaki jest zakres naszych swobód obywatelskich, jak ma być stanowione prawo w Polsce.

Bosak dodał też, że niezależnie od politycznej wojny dotyczącej TK trzeba dbać o to kto do niego trafia. Podkreślił, że z pewnością nie jest to miejsce dla takich ludzi jak Piotrowicz i inni przedstawiciele aparatu bezpieczeństwa PRL.

– Jest wykluczone, żeby osoby, co do których są tak poważne wątpliwości jak pan Piotrowicz zasiadały zasiadały w tak szacownym gremium jak Trybunał Konstytucyjny – powiedział poseł. Zwrócił też uwagę na obstrukcję dotyczącą rozpatrzenia przez Trybunał wniosku dotyczącego aborcji eugenicznej. Zaznaczył, że trzeba dbać o kulturę prawną państwa.

Bosak zwrócił też uwagę, że również rzecznik PiS próbował dystansować się wobec wspomnianych kandydatur do TK, twierdząc, że wyznacza ich nie partia, ale parlament. Jego zdaniem, forma w jakiej zakomunikowano te kandydatury, najwyraźniej bez konsultacjami z partiami satelickimi względem PiS świadczy o tym, jak są one traktowane przez partię rządzącą oraz, że ośrodek decyzyjny znajduje się nie w kancelarii premiera, lecz w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Poseł Kulesza dodał z kolei, że to wyborcy PiS dokonali dekomunizacji, nie wybierając Piotrowicza do Sejmu, podczas gdy partia Jarosława Kaczyńskiego próbuje dokonać „komunizacji” Trybunału.

Stanisław Piotrowicz jako przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka był twarzą „reformy wymiaru sprawiedliwości” przeprowadzonej w ubiegającej kadencji przez Prawo i Sprawiedliwość. Zarzucano mu także prokuratorską przeszłość w czasach stanu wojennego. Profesor prawa Krystyna Pawłowicz była jednym z najbardziej rozpoznawalnych posłów PiS. Popularność zdobyła m.in. poprzez aktywność w mediach społecznościowych, gdzie nie stroniła od wyrazistych wypowiedzi. Po ogłoszeniu jej kandydatury przez Ryszarda Terleckiego zapowiedziała, że zawiesza swoją aktywność na twitterze. Elżbieta Chojna-Duch to prawniczka, która m.in. dwukrotnie była wiceministrem finansów.

Zarówno Stanisław Piotrowicz, jak i Krystyna Pawłowicz nie dostali się do nowego Sejmu. Pawłowicz zrezygnowała ze startu w wyborach a Piotrowicz uzyskał zbyt małą liczbę głosów.

Kresy.pl / facebook.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz