Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, zagroził Rosji nałożeniem dodatkowych, “zakrojonych na szeroką skalę” sankcji i ceł, mających zmusić Moskwę do negocjacji pokojowych z Ukrainą.

Trump opublikował swoje stanowisko na platformie Truth Social, podkreślając, że Rosja “miażdży” Ukrainę na polu bitwy. “Poważnie rozważam wprowadzenie na szeroką skalę sankcji finansowych, sankcji gospodarczych i ceł na Rosję, dopóki nie zostanie osiągnięte zawieszenie broni i ostateczne porozumienie pokojowe” – napisał Trump. “Do Rosji i Ukrainy: usiądźcie do stołu negocjacyjnego natychmiast, zanim będzie za późno! Dziękuję!!!” – dodał.

Deklaracja ta pojawiła się w momencie, gdy relacje między USA a Ukrainą uległy poprawie po ubiegłotygodniowym spięciu między Trumpem a prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu. Spotkanie to doprowadziło do czasowego zawieszenia pomocy wojskowej i wsparcia wywiadowczego dla Kijowa. Przedstawiciele obu państw mają spotkać się w przyszłym tygodniu w Arabii Saudyjskiej na rozmowach dotyczących dalszej strategii.

Trump spotkał się z krytyką zarówno ze strony sojuszników USA, jak i amerykańskich parlamentarzystów, w tym części Republikanów. Krytycy ostrzegają, że nowa strategia może dać Rosji przewagę w negocjacjach jeszcze przed rozpoczęciem bezpośrednich rozmów z Kijowem.

Biały Dom nie podał jeszcze szczegółów planowanych sankcji i ceł. Rosja pozostaje już pod szerokimi sankcjami nałożonymi przez byłego prezydenta Joe Bidena, które obejmują sektor finansowy, obronny i energetyczny oraz indywidualne sankcje na rosyjskich oligarchów i liderów biznesu.

Administracja Trumpa twierdzi jednak, że sankcje Bidena były nieskuteczne, zwłaszcza wobec rosyjskiego sektora energetycznego. Sekretarz skarbu USA, Scott Bessent, na spotkaniu w Economic Club of New York podkreślał, że administracja Bidena unikała bardziej dotkliwych sankcji z obawy przed wzrostem cen energii w Stanach Zjednoczonych w okresie kampanii wyborczej.

Biały Dom zasugerował już wcześniej, że łagodzenie sankcji mogłoby nastąpić, gdyby Moskwa zgodziła się na pokój. Wskazano również na potencjalne możliwości inwestycyjne dla amerykańskich firm w Rosji w przypadku osiągnięcia porozumienia.

Ewentualne podniesienie ceł na rosyjskie produkty może mieć jednak ograniczony wpływ gospodarczy. W ostatnich latach wymiana handlowa między USA a Rosją znacznie spadła. Według danych amerykańskiego przedstawicielstwa handlowego, w 2024 roku import towarów z Rosji do Stanów Zjednoczonych wyniósł zaledwie 3 miliardy dolarów.

Kijów ostrzega, że konsekwencje zamrożenia wsparcia militarnego ze strony USA mogą być poważne. W rozmowie z Financial Times wysoki rangą urzędnik ukraiński stwierdził: „Mamy dwa do trzech miesięcy. Potem sytuacja będzie dla nas bardzo trudna. To nie będzie całkowity upadek, ale będziemy zmuszeni wycofać się z niektórych obszarów szybciej”.

Szef CIA John Ratcliffe odniósł się do tych informacji w rozmowie z Fox News.

Ratcliffe oświadczył, że prezydent USA Donald Trump miał wątpliwości, czy ukraińskiemu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu zależy na pokoju, więc kazał wstrzymać amerykańską pomoc. Jak dodał, Trump chcę dać mu “szansę na przemyślenie tego, a widzieliście odpowiedź, jaką dał prezydent Zełenski”.

“Myślę, że w aspekcie wojskowym i wywiadowczym ta przerwa (…) zniknie” – powiedział.

“Myślę, że będziemy współpracować ramię w ramię z Ukrainą, ponieważ musimy odeprzeć tamtą agresję i sprawić, by świat był w lepszym położeniu, aby negocjacje pokojowe mogły iść naprzód” – dodał.

Jak podkreślają media, ukraiński portal Suspilne podał z kolei w komunikatorze Telegram, że Waszyngton kontynuuje dzielenie się danymi wywiadowczymi z Kijowem.

W środę doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu Mike Waltz przekazał, że prezydent Donald Trump rozważy przywrócenie pomocy dla Ukrainy, jeśli zostaną zorganizowane rozmowy pokojowe i podjęte zostaną środki odbudowy zaufania.

CZYTAJ TAKŻE: Na Ukrainie ruszyła zbiórka na broń jądrową

Kresy.pl / ft.com

Tagi: , , ,
forma płatności