Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska alarmuje: unijne regulacje mogą uderzyć w fundamenty działalności polskich firm transportowych. Tymczasem rząd – mimo kierowania pracami Rady UE – milczy.
Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP) ostrzega przed konsekwencjami przygotowywanych w Unii Europejskiej zmian w przepisach dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Rada Unii Europejskiej w kwietniu br. przyjęła mandat negocjacyjny do rozmów z Parlamentem Europejskim. Przewidziane zmiany obejmują m.in. nową definicję „siedziby przedsiębiorstwa” oraz obowiązek zgłaszania delegowania pracowników.
Zdaniem przedstawicieli branży, propozycje mogą spowodować poważne zakłócenia w działalności polskich przewoźników. – „Można odnieść wrażenie, że sprawa ta została ukryta przed opinią publiczną i zainteresowanymi środowiskami, aby nikt nie zdołał przeszkodzić w szybkim przyjęciu nowych przepisów” – powiedział Maciej Wroński, prezes TLP.
Zobacz też: Zakaz protestu przewoźników przy granicy w Dorohusku. Organizatorzy zapowiadają odwołanie
W praktyce nowe regulacje mogą wymusić na firmach transportowych rejestrowanie kierowców w zagranicznych systemach ubezpieczeniowych, w zależności od miejsca realizacji usługi. Branża ostrzega, że oznaczać to będzie znaczne podwyższenie kosztów działalności i biurokratyczne komplikacje.
– „Polski kierowca wykonując przewóz z Włoch do Francji będzie jednocześnie podlegał kilku porządkom prawnym – to absurd, który całkowicie destabilizuje funkcjonowanie przedsiębiorstwa” – tłumaczył Wroński.
Głos w sprawie zabrał także Robert Lisicki, ekspert ds. prawa pracy z Konfederacji Lewiatan. – „Nowelizacja unijnych rozporządzeń zagraża nie tylko transportowi drogowemu, ale też innym branżom wykonującym usługi na unijnym rynku wewnętrznym” – ocenił.
TLP wystosował apel do premiera Donalda Tuska, domagając się natychmiastowych działań. W przesłanym do szefa rządu liście zaznaczono, że brak reakcji może skutkować poważnymi konsekwencjami. – „Jeśli Polska nie powstrzyma tych przepisów, polska Prezydencja w Radzie UE przejdzie do historii jako porażka obecnej administracji” – ostrzegają związkowcy.
Według szacunków TLP, skutki finansowe dla budżetu mogą być znaczące – wpływy do ZUS mogą spaść nawet o kilka miliardów złotych rocznie. Problem dotyczy także pracowników, którzy w przyszłości mogą mieć trudności z uzyskaniem należnych świadczeń.
– „Kierowca, który przez lata będzie zmieniał systemy ubezpieczeń, na emeryturze będzie musiał dosłownie wyszarpywać swoje pieniądze z kilku państw. To absurd, który zniechęcać będzie do podejmowania pracy w transporcie” – podsumował Wroński.
Kresy.pl/Gazeta Prawna































