Ostatecznie to, jakie wojska trafią na Ukrainę, to też będzie decyzja samych Ukraińców i dzisiaj jest za wcześnie, żeby o tym dyskutować – oświadczyła kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat, odpowiadając na pytanie o ewentualne wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę.
Magdalena Biejat, która została niedawno ogłoszona kandydatką Lewicy na prezydenta kraju, udzieliła w środę wywiadu dziennikarzowi PAP. Podczas rozmowy została zapytana m.in. o to, czy wysłałaby polskich żołnierzy na Ukrainę.
“Wiem, że ta dyskusja teraz rozgorzała pod wpływem spotkania z prezydentem Macronem. Na razie jeszcze nie zaczął się proces pokojowy. Ostatecznie to, jakie wojska trafią na Ukrainę, to też będzie decyzja samych Ukraińców i dzisiaj jest za wcześnie, żeby o tym dyskutować” – odpowiedziała.
“To zależy bardzo od tego, na jakich warunkach ten proces będzie przebiegał, jak będzie wyglądało stanowisko strony ukraińskiej, ja nie chcę dzisiaj spekulować. To jest zbyt poważna decyzja, żeby nią rzucać” – kontynuowała Biejat.
Doniesienia agencji Reuters z minionego tygodnia sugerują, że kraje europejskie rozważają wysłanie wojsk na Ukrainę w przypadku zawieszenia broni lub porozumienia pokojowego.
Jak twierdzi Reuters kraje europejskie mogą wysłać do 100 000 żołnierzy na Ukrainę w przypadku zawieszenia broni.
Zobacz: Wicepremier: Samodzielne wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę nie wchodzi w grę
Czytaj także: Rz o 40 tys. żołnierzy NATO na Ukrainie i “niezbędnej” roli Polski w planie Macrona
dorzeczy.pl / Kresy.pl






























