The Observer: Polska i Węgry stanowią zagrożenie dla wartości UE

Zdaniem brytyjskiej gazety rosnące napięcie pomiędzy UE a Polską i Węgrami jest największym wyzwaniem (dla Wspólnoty) w 2018 r. i stanowi poważne zagrożenie.

W komentarzu redakcyjnym niedzielnego „Observera” można przeczytać, że konflikt pomiędzy Unią a Polską i Węgrami przybrał formę pełnej konfrontacji po decyzji o skierowaniu wobec Warszawy i Budapesztu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącej nieprzyjmowania imigrantów.

Zdaniem „Observera” Orban z dumą okazuje pogardę dla liberalnej, integracjonistycznej agendy proponowanej przez francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona i przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera, a także nawołuje do obrony chrześcijańskiej kultury przeciw muzułmańskiej inwazji.

CZYTAJ TAKŻE: Niemieckie media: Polska, Węgry i Czechy mogą stracić w budżecie UE 12 mld euro

Gazeta podkreśla, że premier Węgier wypowiedział się bezpośrednio przeciw niemieckiej kanclerz Angeli Merkel nazywając jej decyzję o przyjęciu imigrantów „moralnym imperializmem”, a później wziął udział w wyjazdowym posiedzeniu grupy parlamentarnej niemieckiego koalicyjnego ugrupowania CSU w Bawarii, gdzie promował, jak twierdzi autor komentarza, swoje destruktywne nacjonalistyczno-populistyczne i antyimigranckie poglądy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W komentarzu można przeczytać, że zachęcając konserwatywnych sojuszników Merkel do opozycji wobec jej podejścia, Orban może pomóc w pogrzebaniu jej ostatniej szansy na utworzenie rządu po stratach w wyborach parlamentarnych w 2017 r. Lewicowa gazeta stwierdziła, że oznaczałoby to iż polityczny kolos zostałby rzucony na kolana przez relatywnie nieistotne postaci, długotrwale osłabiając Europę, w której umiarkowane, zdroworozsądkowe i centrowe poglądy polityczne ulegają erozji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: New York Times poparł użycie wobec Polski artykułu 7.

Jako sojuszników Orbana gazeta wskazuje prawie, ale nie do końca neofaszystowska koalicja, która wygrała pod koniec 2017 r. w Austrii, oraz Polskę pod rządami PiS, której rząd również znajduje się w sporze prawnym z Brukselą.

„Observer” uważa, że największym wyzwaniem w 2018 r. będzie ustalanie nowego siedmioletniego budżetu UE, który zacznie obowiązywać od 2021 roku. Podkreślono, że pojawiający się pomysł powiązania wydatków z obowiązkiem utrzymywania rządów prawa uderzyłby przede wszystkim w Polskę i Węgry.

PATRZ WIĘCEJ: Rząd Niemiec zapowiedział poparcie KE ws. artykułu 7.

Biorąc pod uwagę nacjonalistyczne, antybrukselskie nastroje w wielu mniejszych państwach członkowskich, taka taktyka mogłaby jednak przynieść odwrotny skutek. Oczywistym ryzykiem jest to, że rozprawa dużych państw z rozłamowcami, przy jednoczesnym trudnym rozwiązaniu kwestii Brexitu, może doprowadzić do problemów ze spójnością UE na wschodnim i zachodnim froncie. Po raz kolejny marzenie o silnej, zjednoczonej Europie może się odsunąć – twierdzi lewicowa gazeta.

W innym komentarzu swojego byłego naczelnego Willa Huttona „Observer” przestrzega przed nieliberalną demokracją w Polsce i na Węgrzech, stanowiącej poważne zagrożenie dla UE. Komentator we wzroście znaczenia konserwatywnego nacjonalizmu widzi zagrożenie dla naszych czasów.

Hutton uważa, że demokracja nieliberalna jest przepisem na wewnątrzkrajowe represje, kapitalizm oparty na kolesiostwie, olbrzymią korupcję, implozję rządów prawa, a także wzrost problemu rasizmu i konfliktów międzynarodowych. Komentator zestawia Polskę i Węgry z Rosją, Chinami, Turcją, Indiami, USA pod wodzą Donalda Trumpa i zwolennikami Brexitu w Wielkiej Brytanii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Cel jest ten sam: zbudowanie nacjonalistycznej wspólnoty sprzeciwiającej się multikulturalizmowi i imigracji, utrzymującej chrześcijańskie wartości i wzmacniającej gospodarkę przez przyznawanie kontraktów ulubionym, zaufanym ludziom – twierdzi lewicowy komentator.

Zdaniem Huttona jeśli Węgry i Polska chcą budować nieliberalne demokracje, to muszą to robić poza strukturami UE i bez unijnych funduszy. Jego zdaniem Wielka Brytania również powinna wziąć udział w obronie liberalnych wartości, pomimo że sama jest w objęciach antyoświeceniowej, populistycznej prawicy.

Internacjonalistyczna, proeuropejska i sprzeciwiająca się rasizmowi Partia Pracy powinna znaleźć w sobie odwagę, aby zabrać głos i naciskać na to, że w takim momencie wyjście z Unii Europejskiej jest szaleństwem. Skończył się czas chodzenia na ustępstwa – twierdzi komentator, który zapowiadając komentarz na Twitterze stwierdził wprost, że w Polsce i na Węgrzech panuje neofaszyzm.

Kresy.pl / theguardian.com / interia.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz